Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Poeta to człowiek, który
nie potrafi pogodzić się
ze społeczeństwem.


Wybiegłem z ulicy
posypanej karnawałowymi
maskami
wygrzewającymi się
w sierpniową noc

przebiłem skrzyżowanie
na którym zielone światła
grały marsza niewidomym

niewidomi mają łatwiej
nie muszą widzieć
tego syfu
przecież karnawał trwa
cały rok.
Opublikowano

Poeta to czlowiek, ktory nie potrafi pogodzic sie sam ze soba.

Powtarzasz sie. Juz napisales cos o niewidomych (patrz 'J.Hendrix, pogadajmy'), ktorzy nie musza widziec otaczajacego nas syfu...
Takie, moje male spostrzerzenie.

(przepraszam za brak polskich znakow)

Opublikowano

Błyskotliwość postrzegania rzeczywistości i głębia refleksji z niego wynikająca, wręcz powalająca... ; )
Marcin, to jest bardzo słabe.

P.S.
Jeżeli miałeś do powiedzenia coś więcej niż : społeczeństwo jest do d..., to proszę - wyprostuj mnie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Strasznie skróciłeś, nawet banalnie tylko podsumowałeś, panie w skórzanej masce.
Nie powiedziałem, że są do dupy. Bardziej przeszkadza mi ich niewiara w własną indywidualność, w własną 'Markę'. Ludzie boją się być samym sobą, ponieważ mas media pokazują im świat zupełnie inny. Białych zębów, wielkich cycków, chudych dup i bez zmarszczek nawet po 70. Dlatego wolą schować się za kimś, wolą błyszczeć, skakać sobie do gardeł.
'Ideał'- to termin, który tak na prawdę stępił społeczeństwo.
Możesz się ze mną nie zgodzić, masz prawo.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Strasznie skróciłeś, nawet banalnie tylko podsumowałeś, panie w skórzanej masce.
Nie powiedziałem, że są do dupy. Bardziej przeszkadza mi ich niewiara w własną indywidualność, w własną 'Markę'. Ludzie boją się być samym sobą, ponieważ mas media pokazują im świat zupełnie inny. Białych zębów, wielkich cycków, chudych dup i bez zmarszczek nawet po 70. Dlatego wolą schować się za kimś, wolą błyszczeć, skakać sobie do gardeł.
'Ideał'- to termin, który tak na prawdę stępił społeczeństwo.
Możesz się ze mną nie zgodzić, masz prawo.

Teoria " ideału " ładna ale życzeniowa. Pod maskami, może się kryć cokolwiek innego : obłuda, samotność, chciwość, obojętność itp. Co w wierszu wskazuje na to, że chodzi o białe zęby i wielkie cycki ?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Strasznie skróciłeś, nawet banalnie tylko podsumowałeś, panie w skórzanej masce.
Nie powiedziałem, że są do dupy. Bardziej przeszkadza mi ich niewiara w własną indywidualność, w własną 'Markę'. Ludzie boją się być samym sobą, ponieważ mas media pokazują im świat zupełnie inny. Białych zębów, wielkich cycków, chudych dup i bez zmarszczek nawet po 70. Dlatego wolą schować się za kimś, wolą błyszczeć, skakać sobie do gardeł.
'Ideał'- to termin, który tak na prawdę stępił społeczeństwo.
Możesz się ze mną nie zgodzić, masz prawo.

Teoria " ideału " ładna ale życzeniowa. Pod maskami, może się kryć cokolwiek innego : obłuda, samotność, chciwość, obojętność itp. Co w wierszu wskazuje na to, że chodzi o białe zęby i wielkie cycki ?
W zwyczaju było, że zawsze ludzie upiększali się, jak wychodzili gdzieś w gości, imprezę, spotkanie, potańcówe itp, itd. Tak? Jak wiemy karnawał nie trwa cały rok, i zapis, że trwa cały rok, miał pokazać, że ludzie nie czują się dobrze ze sobą. Zaspany jeszcze jesteś? Może poluzuj maseczkę, kiepski dopływ krwi do mózgu, Lecterku, nie wróży nic dobrego.
Za ten minus jestem wkurzony. Pozdrawiam. Marcin.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




poeta to taki malarz, który maluje słowami
poeta to taka kość niezgody między świtem a zmierzchem
poeta to taka złość, co przerodzi się w ładną piosenkę


motyw masek udany :)
niewyczerpany temat - każdy interpretuje od swojej własnej strony. Nawiązanie do popstandardów jest Twoim widzeniem, nie czytelnika.

jezcze wrócę :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




poeta to taki malarz, który maluje słowami
poeta to taka kość niezgody między świtem a zmierzchem
poeta to taka złość, co przerodzi się w ładną piosenkę


motyw masek udany :)
niewyczerpany temat - każdy interpretuje od swojej własnej strony. Nawiązanie do popstandardów jest Twoim widzeniem, nie czytelnika.

jezcze wrócę :)
"Popu" jest dużo, nie każdy się przyznaje , nie każdy zauważa to w sobie, nie każdy chce mieć taką świadomość, to już pewna mentalność. Bea, oczywiści mówisz za siebie, bo nie wiem jak reszta czytelników. ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Teoria " ideału " ładna ale życzeniowa. Pod maskami, może się kryć cokolwiek innego : obłuda, samotność, chciwość, obojętność itp. Co w wierszu wskazuje na to, że chodzi o białe zęby i wielkie cycki ?
W zwyczaju było, że zawsze ludzie upiększali się, jak wychodzili gdzieś w gości, imprezę, spotkanie, potańcówe itp, itd. Tak? Jak wiemy karnawał nie trwa cały rok, i zapis, że trwa cały rok, miał pokazać, że ludzie nie czują się dobrze ze sobą. Zaspany jeszcze jesteś? Może poluzuj maseczkę, kiepski dopływ krwi do mózgu, Lecterku, nie wróży nic dobrego.
Za ten minus jestem wkurzony. Pozdrawiam. Marcin.

Nie wiem czy większa jest wątłość przekazu, czy ignorancja autora dotycząca społecznej i kulturowej funkcji karnawału, a maski karnawałowej w szczególności ( " w zwyczaju było " ! ).
Z tego co pisze Marcinek, wynika, że chodzi o zwykłą całoroczną balangę - ludzie " balują ", żeby zapomnieć, że balować muszą, żeby czuć się jak na balu... ; )
To jest gorszy gniot niż myślałem...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


W zwyczaju było, że zawsze ludzie upiększali się, jak wychodzili gdzieś w gości, imprezę, spotkanie, potańcówe itp, itd. Tak? Jak wiemy karnawał nie trwa cały rok, i zapis, że trwa cały rok, miał pokazać, że ludzie nie czują się dobrze ze sobą. Zaspany jeszcze jesteś? Może poluzuj maseczkę, kiepski dopływ krwi do mózgu, Lecterku, nie wróży nic dobrego.
Za ten minus jestem wkurzony. Pozdrawiam. Marcin.

Nie wiem czy większa jest wątłość przekazu, czy ignorancja autora dotycząca społecznej i kulturowej funkcji karnawału, a maski karnawałowej w szczególności ( " w zwyczaju było " ! ).
Z tego co pisze Marcinek, wynika, że chodzi o zwykłą całoroczną balangę - ludzie " balują ", żeby zapomnieć, że balować muszą, żeby czuć się jak na balu... ; )
To jest gorszy gniot niż myślałem...
Lecterku, chyba na potrzeby forum udajesz takiego sceptyka, którego trzeba zabrać za rączkę i przeprowadzić spokojnie przez wiersz, bo pretensjonalność nie pozwala się skupić. To słodkie, ale też irytujące. Bal był w przenośni, tutaj nie chodzi o to, że ludzie balują, jest ciągła libacja i w ogóle klimat jak z młodej polski. Proszę Cię. Po prostu ludzie podczas zabawy(karnawału) tańczą, śmieją się, mogą grać, aby tylko zapomnieć o swoim prawdziwym JA. Wolą ubrać maskę, która była wyprodukowana w nakładzie 1000szt(uwaga tutaj też nie dosłownie!) i ubrać ją niż swoją. Ludzie podchodzą do swoich kontaktów, komunikacji, jakby ciągle grali, byli na tym cholernym balu. Rozumiesz teraz? Mogę już puści i dotrzesz spokojnie do końca ?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie wiem czy większa jest wątłość przekazu, czy ignorancja autora dotycząca społecznej i kulturowej funkcji karnawału, a maski karnawałowej w szczególności ( " w zwyczaju było " ! ).
Z tego co pisze Marcinek, wynika, że chodzi o zwykłą całoroczną balangę - ludzie " balują ", żeby zapomnieć, że balować muszą, żeby czuć się jak na balu... ; )
To jest gorszy gniot niż myślałem...
Lecterku, chyba na potrzeby forum udajesz takiego sceptyka, którego trzeba zabrać za rączkę i przeprowadzić spokojnie przez wiersz, bo pretensjonalność nie pozwala się skupić. To słodkie, ale też irytujące. Bal był w przenośni, tutaj nie chodzi o to, że ludzie balują, jest ciągła libacja i w ogóle klimat jak z młodej polski. Proszę Cię. Po prostu ludzie podczas zabawy(karnawału) tańczą, śmieją się, mogą grać, aby tylko zapomnieć o swoim prawdziwym JA. Wolą ubrać maskę, która była wyprodukowana w nakładzie 1000szt(uwaga tutaj też nie dosłownie!) i ubrać ją niż swoją. Ludzie podchodzą do swoich kontaktów, komunikacji, jakby ciągle grali, byli na tym cholernym balu. Rozumiesz teraz? Mogę już puści i dotrzesz spokojnie do końca ?

Ludzie podchodzą do swoich kontaktów, komunikacji, jakby ciągle grali

I tym odkryciem - jako " człowiek, który nie potrafi pogodzić się ze społeczeństwem " - postanowiłeś ze wzmiankowanym społeczeństwem się podzielić...? ; )
Podrzucam parę pomysłów do wykorzystania :
- nie szata zdobi człowieka
- nie wszystko złoto co się świeci
- miej serce i patrzaj w serce
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Lecterku, chyba na potrzeby forum udajesz takiego sceptyka, którego trzeba zabrać za rączkę i przeprowadzić spokojnie przez wiersz, bo pretensjonalność nie pozwala się skupić. To słodkie, ale też irytujące. Bal był w przenośni, tutaj nie chodzi o to, że ludzie balują, jest ciągła libacja i w ogóle klimat jak z młodej polski. Proszę Cię. Po prostu ludzie podczas zabawy(karnawału) tańczą, śmieją się, mogą grać, aby tylko zapomnieć o swoim prawdziwym JA. Wolą ubrać maskę, która była wyprodukowana w nakładzie 1000szt(uwaga tutaj też nie dosłownie!) i ubrać ją niż swoją. Ludzie podchodzą do swoich kontaktów, komunikacji, jakby ciągle grali, byli na tym cholernym balu. Rozumiesz teraz? Mogę już puści i dotrzesz spokojnie do końca ?

Ludzie podchodzą do swoich kontaktów, komunikacji, jakby ciągle grali

I tym odkryciem - jako " człowiek, który nie potrafi pogodzić się ze społeczeństwem " - postanowiłeś ze wzmiankowanym społeczeństwem się podzielić...? ; )
Podrzucam parę pomysłów do wykorzystania :
- nie szata zdobi człowieka
- nie wszystko złoto co się świeci
- miej serce i patrzaj w serce


a neurony czy jak im tam neuryty... bo jak bym bardzo chciala to nie wiem, jak w nie popatrzeć zanim do czy do głowy serca dojdą, jakąś tam superekspresową stradą :)
z zblokować je to raczej nie bo wtedy chodzilibysmy sobie ino w skórkach
łaaaach hahaha
Opublikowano

Niestety Marcinie, zgadzam się z Lecterem. Wiersz nie przekazuje tego, co usilnie starasz się do niego domalować w komentarzach. Takie być może było założenie - wykonanie tego nie potwierdza.
To, co kursywą również nie zawiera jakiegoś głębokiego przekazu. Powiedziałbym nawet (i się nie obraź, bo odnoszę się do tekstu) - marny to poeta, jeśli tak naprawdę myśli. A może to wyalienowanie dotyczy jego samego.

Poeta to człowiek, który
nie potrafi pogodzić się
ze społeczeństwem.


To bardzo stanowcze stwierdzenie, radykalne, z którym zupełnie można się nie zgodzić, lub równie dobrze w miejsce "poety" wstawić: prezydent, minister, kolejarz, krawcowa. Bo właściwie czemu nie? Każdy z nich, z nas, może przecież mieć jakąś fobię, która mu na to nie pozwala :)
W tym wypadku myśl, jaka miała stać się tą sztandarową dla wiersza, jest płytka i nieporadna.
Społeczeństwo jest zbiorem jednostek, potem dopiero grup, a w konsekwencji, to dopiero w pełni funkcjonujący, w taki, czy inny sposób "organizm". Niestety nie całkiem spójny, jak układ trawienny. I w maskach, czy bez nich każdy sobie rzepkę skrobie indywidualnie. Więc czemu sądzić zbiorowo?
Tyle ode mnie, pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ludzie podchodzą do swoich kontaktów, komunikacji, jakby ciągle grali

I tym odkryciem - jako " człowiek, który nie potrafi pogodzić się ze społeczeństwem " - postanowiłeś ze wzmiankowanym społeczeństwem się podzielić...? ; )
Podrzucam parę pomysłów do wykorzystania :
- nie szata zdobi człowieka
- nie wszystko złoto co się świeci
- miej serce i patrzaj w serce


a neurony czy jak im tam neuryty... bo jak bym bardzo chciala to nie wiem, jak w nie popatrzeć zanim do czy do głowy serca dojdą, jakąś tam superekspresową stradą :)
z zblokować je to raczej nie bo wtedy chodzilibysmy sobie ino w skórkach
łaaaach hahaha
Nie rozumiem Twojej wypowiedzi, proszę wyjąć palce z ust, i mówić normalnie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



poeta to mim
który zagląda
pantomimie pod maski


- w tej formie unikam odosobnienia - wspłóczestniczę i podglądam ;)

w sumie niezły wiersz; ja bym zaakceptowała treść po zmianie kursywy na bardziej... uniwersalną i przystającą.
nie czytając komentów, zwłaszcza Twoich, Marcin - całkiem udany.
po komentach;
nie wypierajmy się błota. współuczestniczymy w tej kalkofonii i tylko środek ciężkości mi się przesuwa - na bakier.
rzecz w tym, żeby się nie dać zwariować, żeby zachować jakieś proporcje - co nie zmienia faktu, że nie chciałabym się jutro obudzić w świecie, gdzie po ulicach biegają przysiadziste babki z kudłatymi nogami i zapyziali faceci z uzębieniem w kość słoniową. albo "intelektualiści "z cynglami na plaster.
myślę, że zamysł całkiem, całkiem, a i wykonanie poprawne - ino tak kursywa i tłumaczenia odautorskie dyskredytują - bo takiego zadania, jak założenie Autora i z takim wydźwiękiem/przesłaniem - w wierszu brak - co nie zmienia faktu, że msz na totalne przekreślenie sobie nie zasłużył.


pozdrówki :)
kasia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Lecterku, chyba na potrzeby forum udajesz takiego sceptyka, którego trzeba zabrać za rączkę i przeprowadzić spokojnie przez wiersz, bo pretensjonalność nie pozwala się skupić. To słodkie, ale też irytujące. Bal był w przenośni, tutaj nie chodzi o to, że ludzie balują, jest ciągła libacja i w ogóle klimat jak z młodej polski. Proszę Cię. Po prostu ludzie podczas zabawy(karnawału) tańczą, śmieją się, mogą grać, aby tylko zapomnieć o swoim prawdziwym JA. Wolą ubrać maskę, która była wyprodukowana w nakładzie 1000szt(uwaga tutaj też nie dosłownie!) i ubrać ją niż swoją. Ludzie podchodzą do swoich kontaktów, komunikacji, jakby ciągle grali, byli na tym cholernym balu. Rozumiesz teraz? Mogę już puści i dotrzesz spokojnie do końca ?

Ludzie podchodzą do swoich kontaktów, komunikacji, jakby ciągle grali

I tym odkryciem - jako " człowiek, który nie potrafi pogodzić się ze społeczeństwem " - postanowiłeś ze wzmiankowanym społeczeństwem się podzielić...? ; )
Podrzucam parę pomysłów do wykorzystania :
- nie szata zdobi człowieka
- nie wszystko złoto co się świeci
- miej serce i patrzaj w serce
Raczej miałem na myśli nagłośnienie pewnego problemu, który mnie męczy. Nie każdemu on przeszkadza. Mi tak. Rozumiem, że takie spojrzenie człowieka, który jest obserwatorem jest dość płytkie, każdego trzeba traktować indywidualnie, ponieważ coś nas wyróżnia, ale.. jest to ale, jeżeli ludzie nie potrafią tego pokazać, wolą być kimś innym, chować się w kieszeni 'autorytetów' wtedy zaczyna się problem.
Te złote myśli, które wypisałeś są mi znane, lecz tutaj chciałem podejść od strony zbioru, społeczeństwa. To, że tego nie akceptuję i nie potrafię zrozumieć dlaczego.
Czasem lubię prawić morały. Jeżeli, lecterku, się z tym nie zgadzasz, ok. Masz prawo. Ja tak to widzę. Teraz próba negowania mojego zdania nie jest na miejscu. Możesz tylko powiedzieć: ja bym nie chciał, żeby tak było. Wierzę, że jest inaczej, to podtrzymuje mój pień optymizmu. Przyjmuję do wiadomości Twoje zdanie, ale nie ubiorę się w nie. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @karenka Dziękuję Karenko za piękny i odważny (bo nie boisz się przyznać do Pana Boga) komentarz. Bardzo to doceniam. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • @karenka Dziękuję Karenko, że wierszyk się spodobał. Kotka pewnie duma rozpiera, że zyskał status nauczyciela, ale... będę mu stopniowo dawkował te podziękowania z uwagi na to, że jego kocie EGO -w kontekście tego co robi dobrego dla świata- i tak już jest wystarczająco wielkie ;) Nie chciałbym żeby popadł w samozachwyt, a nagrodę za natchnienie mnie do wiersza i tak już dostał, a pewnie i dostanie znowu (jak "zapomni" że dostał) ;) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Berenika97 Dziękuję Bereniko za ten komentarz, który bardzo miło mi się czytało i za celne uwagi. Bardzo to doceniam. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Ren. Dziękuję za ciekawy i bardzo miły komentarz. :) Mój Kotu mi podpowiada zza ucha, że na naukę "kociej gramatyki" nigdy nie jest za późno. ;) - ale ja bym nie szedł w tym kierunku ;) Myślę, że polska, prawidłowa gramatyka jest znacznie piękniejsza - aczkolwiek uważam też, że czasami dla dobra wiersza można ociupinkę tę gramatykę nagiąć... Cóż, ostatecznie: "Zasady są po to, żeby je łamać" - John Locke ;) - byleby robić to w dobrym celu i zachować umiar. ;) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Gra-Budzi-ka Dziękuję i pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • Tylko piękne kwiaty  Rosną aż do chmury  To tylko rynek kleparski i zachód słońca nad kamienicami  Smutki  Przykryte radościami  Tajniki duszy  Nie spodziewałem się że tak bogate  Dlatego postanowiłem że zostanę  Zabarwiony literat Ale dawno nie czytałem  Bo kochałem widoki  Szerokie źródła i taniec    Zostań pomiędzy literami kochany  Bądźmy ich sensem  Ważnym bo rozwiniętym w klatce piersiowej Daje życie mistyce życia  Skupienie to najzdrowszy algorytm Bajecznych ptaków ocean 
    • @Konrad Koper Dziękuję, że się spodobał i za piękną ocenę :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @.KOBIETA. Dziękuję za komentarz, też lubię marcepan, ale w rozsądnej ilości (żeby się nie zasłodzić), natomiast pan Manolo Blahnik robi przepiękne obuwie - mnie osobiście urzekły te szpilki koloru niebieskiego. Choć nie znam się na modzie i jestem facetem, to te szpilki mają w sobie jakieś niesamowite piękno... Jeden z moich ulubionych kolorów...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @karenka Dokładnie Karenko - oby tak było. :) Oby te gorzkie czekoladki (od których buzię krzywi) zostały jedynie wspomnieniem... Dziękuję za przepiękny i mądry komentarz. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Berenika97 Dziękuję Bereniko. Jest dokładnie tak jak mówisz. Nie zawsze dostajemy od życia dokładnie to co byśmy chcieli. Czasem trzeba zacisnąć zęby, podnieść z kolan, zapuścić ROCK'a i wraz ze Scorpions'ami zanucić: "No pain no gain"! A na koniec dnia uklęknąć i podziękować Panu Bogu za wszystko dobro, które mamy, a którego nie dostrzegamy. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • Nie ma na to łaciny. Nie ma rozdziału w opasłych tomach. Nie ma mapy, by dojść do brzegu. Nie ma.   Jestem tylko błędem w druku, naroślą na marginesie znanej im przyrody.   Stoją. Wpisują mnie w rejestr zjawisk rzadkich.   Patrzą. Przez palce, jak przez szczeliny w płocie. Boją się dotknąć tej bezimiennej usterki. Nie działają.  Łatwiej uznać, że ten twór to martwa natura z żywym tylko sercem.   Zbyt rzadka, by pomóc. Zbyt dziwna, by dotknąć.   Jestem endemitem w muzeum bezradności. Oddycham już tylko za szybą, by oni mogli spojrzeć i z ulgą wracać do swoich bezpiecznie pospolitych ciał.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...