Marcin Katulski Opublikowano 25 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Sierpnia 2009 Poeta to człowiek, który nie potrafi pogodzić się ze społeczeństwem. Wybiegłem z ulicy posypanej karnawałowymi maskami wygrzewającymi się w sierpniową noc przebiłem skrzyżowanie na którym zielone światła grały marsza niewidomym niewidomi mają łatwiej nie muszą widzieć tego syfu przecież karnawał trwa cały rok.
Monomanka Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Poeta to czlowiek, ktory nie potrafi pogodzic sie sam ze soba. Powtarzasz sie. Juz napisales cos o niewidomych (patrz 'J.Hendrix, pogadajmy'), ktorzy nie musza widziec otaczajacego nas syfu... Takie, moje male spostrzerzenie. (przepraszam za brak polskich znakow)
H.Lecter Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Błyskotliwość postrzegania rzeczywistości i głębia refleksji z niego wynikająca, wręcz powalająca... ; ) Marcin, to jest bardzo słabe. P.S. Jeżeli miałeś do powiedzenia coś więcej niż : społeczeństwo jest do d..., to proszę - wyprostuj mnie.
Marcin Katulski Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Strasznie skróciłeś, nawet banalnie tylko podsumowałeś, panie w skórzanej masce. Nie powiedziałem, że są do dupy. Bardziej przeszkadza mi ich niewiara w własną indywidualność, w własną 'Markę'. Ludzie boją się być samym sobą, ponieważ mas media pokazują im świat zupełnie inny. Białych zębów, wielkich cycków, chudych dup i bez zmarszczek nawet po 70. Dlatego wolą schować się za kimś, wolą błyszczeć, skakać sobie do gardeł. 'Ideał'- to termin, który tak na prawdę stępił społeczeństwo. Możesz się ze mną nie zgodzić, masz prawo.
Marcin Katulski Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, coś napisałem. Tylko chyba mogę operować swoimi myślami?
Fly Elika Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 dodałeś karnawał dla 'pozytywu odbioru' syfu - czy dla uroku wiersza :)?
Marcin Katulski Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "Łatwiej się odbiera, gdy milej się kojarzy" - Nauczycielka z przedszkola. :D
H.Lecter Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Strasznie skróciłeś, nawet banalnie tylko podsumowałeś, panie w skórzanej masce. Nie powiedziałem, że są do dupy. Bardziej przeszkadza mi ich niewiara w własną indywidualność, w własną 'Markę'. Ludzie boją się być samym sobą, ponieważ mas media pokazują im świat zupełnie inny. Białych zębów, wielkich cycków, chudych dup i bez zmarszczek nawet po 70. Dlatego wolą schować się za kimś, wolą błyszczeć, skakać sobie do gardeł. 'Ideał'- to termin, który tak na prawdę stępił społeczeństwo. Możesz się ze mną nie zgodzić, masz prawo. Teoria " ideału " ładna ale życzeniowa. Pod maskami, może się kryć cokolwiek innego : obłuda, samotność, chciwość, obojętność itp. Co w wierszu wskazuje na to, że chodzi o białe zęby i wielkie cycki ?
Marcin Katulski Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Strasznie skróciłeś, nawet banalnie tylko podsumowałeś, panie w skórzanej masce. Nie powiedziałem, że są do dupy. Bardziej przeszkadza mi ich niewiara w własną indywidualność, w własną 'Markę'. Ludzie boją się być samym sobą, ponieważ mas media pokazują im świat zupełnie inny. Białych zębów, wielkich cycków, chudych dup i bez zmarszczek nawet po 70. Dlatego wolą schować się za kimś, wolą błyszczeć, skakać sobie do gardeł. 'Ideał'- to termin, który tak na prawdę stępił społeczeństwo. Możesz się ze mną nie zgodzić, masz prawo. Teoria " ideału " ładna ale życzeniowa. Pod maskami, może się kryć cokolwiek innego : obłuda, samotność, chciwość, obojętność itp. Co w wierszu wskazuje na to, że chodzi o białe zęby i wielkie cycki ? W zwyczaju było, że zawsze ludzie upiększali się, jak wychodzili gdzieś w gości, imprezę, spotkanie, potańcówe itp, itd. Tak? Jak wiemy karnawał nie trwa cały rok, i zapis, że trwa cały rok, miał pokazać, że ludzie nie czują się dobrze ze sobą. Zaspany jeszcze jesteś? Może poluzuj maseczkę, kiepski dopływ krwi do mózgu, Lecterku, nie wróży nic dobrego. Za ten minus jestem wkurzony. Pozdrawiam. Marcin.
Bea.2u Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. poeta to taki malarz, który maluje słowami poeta to taka kość niezgody między świtem a zmierzchem poeta to taka złość, co przerodzi się w ładną piosenkę motyw masek udany :) niewyczerpany temat - każdy interpretuje od swojej własnej strony. Nawiązanie do popstandardów jest Twoim widzeniem, nie czytelnika. jezcze wrócę :)
Marcin Katulski Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. poeta to taki malarz, który maluje słowami poeta to taka kość niezgody między świtem a zmierzchem poeta to taka złość, co przerodzi się w ładną piosenkę motyw masek udany :) niewyczerpany temat - każdy interpretuje od swojej własnej strony. Nawiązanie do popstandardów jest Twoim widzeniem, nie czytelnika. jezcze wrócę :) "Popu" jest dużo, nie każdy się przyznaje , nie każdy zauważa to w sobie, nie każdy chce mieć taką świadomość, to już pewna mentalność. Bea, oczywiści mówisz za siebie, bo nie wiem jak reszta czytelników. ;)
H.Lecter Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Teoria " ideału " ładna ale życzeniowa. Pod maskami, może się kryć cokolwiek innego : obłuda, samotność, chciwość, obojętność itp. Co w wierszu wskazuje na to, że chodzi o białe zęby i wielkie cycki ? W zwyczaju było, że zawsze ludzie upiększali się, jak wychodzili gdzieś w gości, imprezę, spotkanie, potańcówe itp, itd. Tak? Jak wiemy karnawał nie trwa cały rok, i zapis, że trwa cały rok, miał pokazać, że ludzie nie czują się dobrze ze sobą. Zaspany jeszcze jesteś? Może poluzuj maseczkę, kiepski dopływ krwi do mózgu, Lecterku, nie wróży nic dobrego. Za ten minus jestem wkurzony. Pozdrawiam. Marcin. Nie wiem czy większa jest wątłość przekazu, czy ignorancja autora dotycząca społecznej i kulturowej funkcji karnawału, a maski karnawałowej w szczególności ( " w zwyczaju było " ! ). Z tego co pisze Marcinek, wynika, że chodzi o zwykłą całoroczną balangę - ludzie " balują ", żeby zapomnieć, że balować muszą, żeby czuć się jak na balu... ; ) To jest gorszy gniot niż myślałem...
Monomanka Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Alez operuj sobie nimi jak tylko chcesz Doktorku.
Marcin Katulski Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W zwyczaju było, że zawsze ludzie upiększali się, jak wychodzili gdzieś w gości, imprezę, spotkanie, potańcówe itp, itd. Tak? Jak wiemy karnawał nie trwa cały rok, i zapis, że trwa cały rok, miał pokazać, że ludzie nie czują się dobrze ze sobą. Zaspany jeszcze jesteś? Może poluzuj maseczkę, kiepski dopływ krwi do mózgu, Lecterku, nie wróży nic dobrego. Za ten minus jestem wkurzony. Pozdrawiam. Marcin. Nie wiem czy większa jest wątłość przekazu, czy ignorancja autora dotycząca społecznej i kulturowej funkcji karnawału, a maski karnawałowej w szczególności ( " w zwyczaju było " ! ). Z tego co pisze Marcinek, wynika, że chodzi o zwykłą całoroczną balangę - ludzie " balują ", żeby zapomnieć, że balować muszą, żeby czuć się jak na balu... ; ) To jest gorszy gniot niż myślałem... Lecterku, chyba na potrzeby forum udajesz takiego sceptyka, którego trzeba zabrać za rączkę i przeprowadzić spokojnie przez wiersz, bo pretensjonalność nie pozwala się skupić. To słodkie, ale też irytujące. Bal był w przenośni, tutaj nie chodzi o to, że ludzie balują, jest ciągła libacja i w ogóle klimat jak z młodej polski. Proszę Cię. Po prostu ludzie podczas zabawy(karnawału) tańczą, śmieją się, mogą grać, aby tylko zapomnieć o swoim prawdziwym JA. Wolą ubrać maskę, która była wyprodukowana w nakładzie 1000szt(uwaga tutaj też nie dosłownie!) i ubrać ją niż swoją. Ludzie podchodzą do swoich kontaktów, komunikacji, jakby ciągle grali, byli na tym cholernym balu. Rozumiesz teraz? Mogę już puści i dotrzesz spokojnie do końca ?
H.Lecter Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie wiem czy większa jest wątłość przekazu, czy ignorancja autora dotycząca społecznej i kulturowej funkcji karnawału, a maski karnawałowej w szczególności ( " w zwyczaju było " ! ). Z tego co pisze Marcinek, wynika, że chodzi o zwykłą całoroczną balangę - ludzie " balują ", żeby zapomnieć, że balować muszą, żeby czuć się jak na balu... ; ) To jest gorszy gniot niż myślałem... Lecterku, chyba na potrzeby forum udajesz takiego sceptyka, którego trzeba zabrać za rączkę i przeprowadzić spokojnie przez wiersz, bo pretensjonalność nie pozwala się skupić. To słodkie, ale też irytujące. Bal był w przenośni, tutaj nie chodzi o to, że ludzie balują, jest ciągła libacja i w ogóle klimat jak z młodej polski. Proszę Cię. Po prostu ludzie podczas zabawy(karnawału) tańczą, śmieją się, mogą grać, aby tylko zapomnieć o swoim prawdziwym JA. Wolą ubrać maskę, która była wyprodukowana w nakładzie 1000szt(uwaga tutaj też nie dosłownie!) i ubrać ją niż swoją. Ludzie podchodzą do swoich kontaktów, komunikacji, jakby ciągle grali, byli na tym cholernym balu. Rozumiesz teraz? Mogę już puści i dotrzesz spokojnie do końca ? Ludzie podchodzą do swoich kontaktów, komunikacji, jakby ciągle grali I tym odkryciem - jako " człowiek, który nie potrafi pogodzić się ze społeczeństwem " - postanowiłeś ze wzmiankowanym społeczeństwem się podzielić...? ; ) Podrzucam parę pomysłów do wykorzystania : - nie szata zdobi człowieka - nie wszystko złoto co się świeci - miej serce i patrzaj w serce
cammomille Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lecterku, chyba na potrzeby forum udajesz takiego sceptyka, którego trzeba zabrać za rączkę i przeprowadzić spokojnie przez wiersz, bo pretensjonalność nie pozwala się skupić. To słodkie, ale też irytujące. Bal był w przenośni, tutaj nie chodzi o to, że ludzie balują, jest ciągła libacja i w ogóle klimat jak z młodej polski. Proszę Cię. Po prostu ludzie podczas zabawy(karnawału) tańczą, śmieją się, mogą grać, aby tylko zapomnieć o swoim prawdziwym JA. Wolą ubrać maskę, która była wyprodukowana w nakładzie 1000szt(uwaga tutaj też nie dosłownie!) i ubrać ją niż swoją. Ludzie podchodzą do swoich kontaktów, komunikacji, jakby ciągle grali, byli na tym cholernym balu. Rozumiesz teraz? Mogę już puści i dotrzesz spokojnie do końca ? Ludzie podchodzą do swoich kontaktów, komunikacji, jakby ciągle grali I tym odkryciem - jako " człowiek, który nie potrafi pogodzić się ze społeczeństwem " - postanowiłeś ze wzmiankowanym społeczeństwem się podzielić...? ; ) Podrzucam parę pomysłów do wykorzystania : - nie szata zdobi człowieka - nie wszystko złoto co się świeci - miej serce i patrzaj w serce a neurony czy jak im tam neuryty... bo jak bym bardzo chciala to nie wiem, jak w nie popatrzeć zanim do czy do głowy serca dojdą, jakąś tam superekspresową stradą :) z zblokować je to raczej nie bo wtedy chodzilibysmy sobie ino w skórkach łaaaach hahaha
HAYQ Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Niestety Marcinie, zgadzam się z Lecterem. Wiersz nie przekazuje tego, co usilnie starasz się do niego domalować w komentarzach. Takie być może było założenie - wykonanie tego nie potwierdza. To, co kursywą również nie zawiera jakiegoś głębokiego przekazu. Powiedziałbym nawet (i się nie obraź, bo odnoszę się do tekstu) - marny to poeta, jeśli tak naprawdę myśli. A może to wyalienowanie dotyczy jego samego.Poeta to człowiek, który nie potrafi pogodzić się ze społeczeństwem. To bardzo stanowcze stwierdzenie, radykalne, z którym zupełnie można się nie zgodzić, lub równie dobrze w miejsce "poety" wstawić: prezydent, minister, kolejarz, krawcowa. Bo właściwie czemu nie? Każdy z nich, z nas, może przecież mieć jakąś fobię, która mu na to nie pozwala :) W tym wypadku myśl, jaka miała stać się tą sztandarową dla wiersza, jest płytka i nieporadna. Społeczeństwo jest zbiorem jednostek, potem dopiero grup, a w konsekwencji, to dopiero w pełni funkcjonujący, w taki, czy inny sposób "organizm". Niestety nie całkiem spójny, jak układ trawienny. I w maskach, czy bez nich każdy sobie rzepkę skrobie indywidualnie. Więc czemu sądzić zbiorowo? Tyle ode mnie, pozdrawiam.
Marcin Katulski Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ludzie podchodzą do swoich kontaktów, komunikacji, jakby ciągle grali I tym odkryciem - jako " człowiek, który nie potrafi pogodzić się ze społeczeństwem " - postanowiłeś ze wzmiankowanym społeczeństwem się podzielić...? ; ) Podrzucam parę pomysłów do wykorzystania : - nie szata zdobi człowieka - nie wszystko złoto co się świeci - miej serce i patrzaj w serce a neurony czy jak im tam neuryty... bo jak bym bardzo chciala to nie wiem, jak w nie popatrzeć zanim do czy do głowy serca dojdą, jakąś tam superekspresową stradą :) z zblokować je to raczej nie bo wtedy chodzilibysmy sobie ino w skórkach łaaaach hahaha Nie rozumiem Twojej wypowiedzi, proszę wyjąć palce z ust, i mówić normalnie.
kasiaballou Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. poeta to mim który zagląda pantomimie pod maski - w tej formie unikam odosobnienia - wspłóczestniczę i podglądam ;) w sumie niezły wiersz; ja bym zaakceptowała treść po zmianie kursywy na bardziej... uniwersalną i przystającą. nie czytając komentów, zwłaszcza Twoich, Marcin - całkiem udany. po komentach; nie wypierajmy się błota. współuczestniczymy w tej kalkofonii i tylko środek ciężkości mi się przesuwa - na bakier. rzecz w tym, żeby się nie dać zwariować, żeby zachować jakieś proporcje - co nie zmienia faktu, że nie chciałabym się jutro obudzić w świecie, gdzie po ulicach biegają przysiadziste babki z kudłatymi nogami i zapyziali faceci z uzębieniem w kość słoniową. albo "intelektualiści "z cynglami na plaster. myślę, że zamysł całkiem, całkiem, a i wykonanie poprawne - ino tak kursywa i tłumaczenia odautorskie dyskredytują - bo takiego zadania, jak założenie Autora i z takim wydźwiękiem/przesłaniem - w wierszu brak - co nie zmienia faktu, że msz na totalne przekreślenie sobie nie zasłużył. pozdrówki :) kasia
Marcin Katulski Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lecterku, chyba na potrzeby forum udajesz takiego sceptyka, którego trzeba zabrać za rączkę i przeprowadzić spokojnie przez wiersz, bo pretensjonalność nie pozwala się skupić. To słodkie, ale też irytujące. Bal był w przenośni, tutaj nie chodzi o to, że ludzie balują, jest ciągła libacja i w ogóle klimat jak z młodej polski. Proszę Cię. Po prostu ludzie podczas zabawy(karnawału) tańczą, śmieją się, mogą grać, aby tylko zapomnieć o swoim prawdziwym JA. Wolą ubrać maskę, która była wyprodukowana w nakładzie 1000szt(uwaga tutaj też nie dosłownie!) i ubrać ją niż swoją. Ludzie podchodzą do swoich kontaktów, komunikacji, jakby ciągle grali, byli na tym cholernym balu. Rozumiesz teraz? Mogę już puści i dotrzesz spokojnie do końca ? Ludzie podchodzą do swoich kontaktów, komunikacji, jakby ciągle grali I tym odkryciem - jako " człowiek, który nie potrafi pogodzić się ze społeczeństwem " - postanowiłeś ze wzmiankowanym społeczeństwem się podzielić...? ; ) Podrzucam parę pomysłów do wykorzystania : - nie szata zdobi człowieka - nie wszystko złoto co się świeci - miej serce i patrzaj w serce Raczej miałem na myśli nagłośnienie pewnego problemu, który mnie męczy. Nie każdemu on przeszkadza. Mi tak. Rozumiem, że takie spojrzenie człowieka, który jest obserwatorem jest dość płytkie, każdego trzeba traktować indywidualnie, ponieważ coś nas wyróżnia, ale.. jest to ale, jeżeli ludzie nie potrafią tego pokazać, wolą być kimś innym, chować się w kieszeni 'autorytetów' wtedy zaczyna się problem. Te złote myśli, które wypisałeś są mi znane, lecz tutaj chciałem podejść od strony zbioru, społeczeństwa. To, że tego nie akceptuję i nie potrafię zrozumieć dlaczego. Czasem lubię prawić morały. Jeżeli, lecterku, się z tym nie zgadzasz, ok. Masz prawo. Ja tak to widzę. Teraz próba negowania mojego zdania nie jest na miejscu. Możesz tylko powiedzieć: ja bym nie chciał, żeby tak było. Wierzę, że jest inaczej, to podtrzymuje mój pień optymizmu. Przyjmuję do wiadomości Twoje zdanie, ale nie ubiorę się w nie. :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się