Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie ma na to łaciny.

Nie ma rozdziału w opasłych tomach.

Nie ma mapy, by dojść do brzegu.

Nie ma.

 

Jestem tylko błędem w druku,

naroślą na marginesie znanej im przyrody.

 

Stoją.

Wpisują mnie w rejestr zjawisk rzadkich.

 

Patrzą.

Przez palce, jak przez szczeliny w płocie.

Boją się dotknąć tej bezimiennej usterki.

Nie działają. 

Łatwiej uznać, że ten twór

to martwa natura z żywym tylko

sercem.

 

Zbyt rzadka, by pomóc.

Zbyt dziwna, by dotknąć.

 

Jestem endemitem w muzeum bezradności.

Oddycham już tylko za szybą,

by oni mogli spojrzeć i z ulgą wracać

do swoich bezpiecznie pospolitych ciał.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...