Sylwester_Lasota Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Pewnego chłopa z Kurnędza dopadła raz bieda-nędza. W oczy mu zajrzała i bezczelnie spytała: "Czemu masz ponurą minę? Czemu smucisz się gdy rosnę? Czemu cieszysz się gdy ginę?" Chłop jęknął żałośnie, w głowę się podrapał, brodę podparł, stęknął, zasapał i odparł: "Oj, smutno mi, smutno, bo zarabiam netto, a wydaję brutto, ot to!"
Judyt Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2009 uśmiechnięta anegdotka Sylwestrze (: J.
zak stanisława Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oj, tak, tak nie tylko chłopu brutta brak :)))) super bajanie,Sylwestrze!
cammomille Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2009 bajanie, bajanie, to raczej nie nowość, jak na czasy zawsze obecne :) pozdrawiam
Sylwester_Lasota Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, Judyt :-). Te na kamiennych tablicach składam narazie na później. Mam nadzieję, że szuflada mi się nie zarwie ;-). Dzięki za obecność i pozdrawiam.
Sylwester_Lasota Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oj, tak, tak nie tylko chłopu brutta brak :)))) super bajanie,Sylwestrze! Święte słowa Pani Stasiu :-), bo to i babie się zdarzy ;-). Dziękuję za pochwałę i pozdrawiam.
Sylwester_Lasota Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, zjawisko raczej ponadczasowe :-). Dzięki za wizytę, pozdrawiam i do poczytania:-).
Kamertonka Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2009 najgorsze, że bieda należy do zjawisk wiernych ale szczęście, bo tylko w przypadku ludzi biernych pozdraski iskrzące
Sylwester_Lasota Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ciekawa uwaga. Jednak uważam, że bardzo często dotyka ludzi uczciwych, którzy nie zawsze na nią sobie zasłużyli. Dzięki za wpis i pozdrawiam.
Jimmy_Jordan Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2009 hahahahahaaaah dobre, przy wierszach z takim puentowaniem aż się człowiekowi miło zakręcić, co prawda gdzieś już słyszałem ten nr z zarabiam netto, ale pięknie to ubrałeś. Nie wiem czy kryzys jest dalej aktualny, ale pora do tego typu wynurzeń wydaje się ciekawa, zdrówko, Jimmy
Sylwester_Lasota Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No patrz! A ja, chociaż skojarzenie wydaje się być dość oczywiste, miałem cichą nadzieję, że będę pierwszy ;-). Nie spotkałem się wcześniej z takim podejściem do dochodów i wydatków, ale zdaję sobie sprawę, że stworzyć coś nowego jest dość trudno. Raczej nie miałem złudzeń co do odkrycia nowego, raczej szło o ujęcie czegoś co jest na tyle oczywiste, że najczęściej się nad tym nie zastanawiamy. No cóż. Zabierają mam gdy zarabiamy i gdy wydajemy. I wszystko :-). Cieszy, że sprawił radość. Kłaniam się i pozdrawiam.
HAYQ Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pewnemu chłopu z Lubelszczyzny nie darowali darowizny. Biedny był, że ło matko... Z gazety jadł, bo statków, (łyżki, widelca w domu) nie miał, bo za owe dali mu w składzie złomu buty podobnież, ciepłe, zimowe, sprzed pierwszej wojny, na gumie, skórzanne - sie rozumie. Okute z tyłu, z przodu, ino, że psie krwie letko, dziwnego były smrodu. Cuś z niech jechało w środku, on tem nie łamał głowy - wzuł, a smród (jak z wychodków) lazł za nim... musztardowy. I z tego smrodu całe nieszczęście (wyniuchał ktoś z URZĘDU) - wzięli za dupę, a jakaś menda buty mu zamkła w areście! Skonczyło się na tem, że całe dwie setki kazali zapłacić od darowizny, potem już tylko karne odsetki...lecz wziął i umarł - ku chwale Ojczyzny. ;)
Sylwester_Lasota Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Ku chwale! ;-) Dzięki HAYQ. Pozdrawiam i do poczytania.
Jacek_Suchowicz Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2009 fajne i przyszedł mi taki limeryk: pewien chłop - ten z Raciąża zarabiać nie nadąża po pracy na roli on baby pier..... portfel zżera mu żądza pozdrawiam Jacek
teresa943 Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Witaj Sylwestrze! Przeczytałam i wiersz i komenty :-). Pomimo prawdy oczywistej, że brutto przewyższa netto mojej miesięcznej doli, to od rana mam dobry humor...dzięki Tobie :-) Podobasie jako odskocznia od mozolnego wiązania końców tych dwóch wyżej wymienionych:) Dobre "toto" :))))))) Serdecznie pozdrawiam :-) Krysia
Kamertonka Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ciekawa uwaga. Jednak uważam, że bardzo często dotyka ludzi uczciwych, którzy nie zawsze na nią sobie zasłużyli. Dzięki za wpis i pozdrawiam. nie zaprzeczę Pańskim przekonaniom nawet potwierdzę, jestem grzeczna, a ta małpa i tak stara się do mnie dobierać z różnych stron ale odkryłam, że boi się radości kurczy się wtedy panicznie i przynajmniej wygląda na dużo mniejszą polecam zatem swój patent jest jeden warunek: radość musi być szczera Oooo, Krysia też już to wie gaduła ze mnie? juz zmykam
HAYQ Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a z czego ten portfel Jacku - że spytam po omacku? ;) (sorry Sylwestrze za wtręt)
kasiaballou Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2009 znałam to porzekadło, dlatego jego wykorzystanie w wierszyku wydaje mi się mało oryginalne i pomysł na prezentacje równie niewyszukany, niestety, ale pozdrawiam. kasia :)
Pan_Biały Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2009 wiersz wierszowi nie równy, a ten poza puentą nie wiele oferuje. ale się uśmiechnąłem a to dobrze. pozdrowienia
Sylwester_Lasota Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pewnego Bogdana z Morąga Trawiła kochania wciąż żądza. Oddawał się więc weselu, Póki miał kasę w portfelu. Dziś długów spłacać nie nadąża. Dzięki Jacku za pochwałę i za limeryka :-). Dawno nie pisałem, a to niezły trening :-). Kłaniam się nisko i pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się