f.isia Opublikowano 6 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2009 rozbierać bezkarnie człowieka (na części) zwłaszcza mężczyzny – nie da się później odtworzyć analogicznie ---------------------- ;)
egzegeta Opublikowano 6 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2009 odnośnie do mężczyzn, to jest sprzeczne z tym, co twierdzi Manuela Gretkowska: - Facet jest najmniej skomplikowanym urządzeniem do obsługi- zaledwie ... etc. a z tej miniatury wynika, że ustrojstwo skomplikowane;) Pozdro.
Tomasz_Piekło Opublikowano 6 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Poznaję ten uśmiech i "styl";)
H.Lecter Opublikowano 6 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2009 Doktorze Frankenstein, człowiek się uczy na błędach... : )
emil_grabicz Opublikowano 6 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2009 Fisia?????????????, podjęłabyś się tego zadania?! oczywiście, że rozebranego mężczyzny nie da się odtworzyć i złożyć do kupy; najczęściej brakuje około 20 cm... hihihi :)) nowe uprawy w rolnictwie -------------------------- choć na niebie żadnej chmurki, dziś nie pójdę rano w pole; co mi rzepa i ogórki - - ja tam seks uprawiać wolę! hm, dać się rozebrać przez taką zgrabną dziewczynę, jak Fisia... to cokolwieczek niebezpieczne - ŁAŁ! Pozdrawiam majsterkowicza w spódnicy... ;) Emil... Słodowy
Agata_Lebek Opublikowano 6 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To może chociaż CYBURGA ?:)
kasiaballou Opublikowano 6 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 6 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. fiu... fiu ...^^ pozdrawiam :)
f.isia Opublikowano 7 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2009 analizowanie i syntezowanie analogiczne menżczyznów zostawiam na potem, bo znalazłam ciekawsze zajęcie :) właśnie wyprodukowałam lody w puszce - pychota - gingers (beer) wyglądają jak sorbet puszkę trzeba otwierać powoli, bo skubane mają tendencje wybuchowe, ale tylko przez minutę, potem wyłażą same, ale też niedługo.... i wtedy pojawia się problem z wydobywaniem chciałam przepiłować puszkę, ale piłka okazała się niestety tępa :(, ostatecznie wydłubałam łyżeczką koktajlową, napracowałam się, że hoho, ale opłaciło się.... mniam.... od jutra przystępuję do produkcji na szerszą skalę, na wstępie muszę określić precyzyjnie czas produkcji (nie wiem ile toto siedziało w zamrażarce) oraz obmyślić metody wydobywcze tego specjału :))
kasiaballou Opublikowano 7 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :D! F.isiu, wybacz moje rozczochranie, ale (....) i fajnie, że nie przekwalifikowałaś się... zanadto ;) pozdrówki kasia :)
emil_grabicz Opublikowano 8 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2009 Teraz dopiero wzięłaś się za lody? hahaha Pandora Eis? mija szybko lato a jesień tuż tuż tuż. a co zima na to? - ciepłą czapkę włóż przepyszne lizanie nie nowa to moda; kto szuka gorąca robi często loda... :)
f.isia Opublikowano 9 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Lipca 2009 daję słowo, nic a nic powagi - wstyd mi za was Moi Drodzy ;P Wuszko, przy deportkacji wszystko się może zdarzyć ..., zwłaszcza teleportacja tegoiowego, a czy do-, czy od- (lub wymiennie) zależy już od własności osobniczych "obiektu" ;) Egze - Gretkowska, widocznie nie odkryła wszystkich funkcji "ustrojstwa"; hihi.... umie obsługiwać tylko najprostszą i się z tym obnosi ;) Piekielny - masz oczko... ;) Lecterze - trafiłeś w samo sedno ;) Emilu - będę pamiętać, jak mi się wyczerpie obecny materiał badawczy.... (a umiesz się sam naprawiać?) ;) Agato - cy burg? na obecnym etapie absolutnie wykluczyć tego nie mogę ;) Kaśka - to nie żadne śmichy-chichy, sprawa jest bardzo poważna - natury egzystencjalnej (sory Egze) ;) ;PPP
emil_grabicz Opublikowano 10 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2009 Fisia, ze mną, to jak z dzieckiem, za rączkę i na spacer. Czy umiem się naprawiać? Ba, nawet mam taki specjalny kluczyk, jak mruczący niedźwiadek. Wystarczy mnie nakręcić i wszystko zaczynam od nowa... hahaha Bądź pozdrowiona, utalentowany producencie lodów. :)
f.isia Opublikowano 10 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. hmm... odnośnie spacerów, to misię ustalił rytuał - przeważnie dzierżę smycz w dłoni, miś trzymie ją w zębach, a jak jest fajne błocko, to się tarzamy (zazwyczaj inicjatywa misia, ale polubiłam ;), jeśli lubisz takie spacery, to pogadaj z moim miśkiem, może Ci odstąpi jeden ? (hm.. wątpię ;)
emil_grabicz Opublikowano 11 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 11 Lipca 2009 Fisiu droga, jak mam tego misia rozumieć? To miś dwunożny, czy czteronożny? Gdyby ten drugi, to mam świetny pomysł. Mam piękną, czteroletnią sukę, owczarka belgijskiego. To urodzona morderczyni. To, prawie czterdziestokilogramowe tornado z Ponidzia, przypominające z wyglądu psa baskervillów, zajmie się chętnie Twoim misiem, tym bardziej, że miała tylko jednego kawalera w życiu... to trochę za mało chyba, nie? A my pójdziemy na spacerek. No niech już będzie. Mogę smycz trzymać w zębach, żeby nie pozbawiać Cię starych przyzwyczajeń. A co do tej błotnej kąpieli, to jeszcze nie wiem. Może. Ale jak razem do błota, to razem pod prysznic... cha, cha, cha Hm, intryguje mnie ten materiał badawczy... jakie warunki trzeba spełnić, żeby dostać się do tego laboratorium? Chętnie zostałbym małym, białym myszkiem i pozwoliłbym robić ze sobą wszystko, na co tylko przyjdzie ochota szalonej laborantce... hahaha Hau, hau... uuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!
f.isia Opublikowano 12 Lipca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. doprawdy Emilu - wzruszyłam się trochę ;)
Wilcza Jagoda Opublikowano 7 Lipca 2010 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ech, Iwon, jak mi brakuje twojego dowcipu!!! choler, dlaczego się nie odzywasz do mnie!!!!!! hęęęęę
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się