Agata_Lebek Opublikowano 17 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oceniać ! Tak więc studiując twój wiersz odkrywam pod tkanką barw i atłasu, niepokój - wyraźnie mokry, kaleczący... co prawda pocięty na sylaby, jakby zaakceptowany ale wciąż żywy... "bujam się" w nim jak mówi podmiot - to jak zabawa na krawędzi... Wgląd w realność staje się z tego miejsca jedynie mirażem... Niebezpieczna to gra...przystrojona namiętnością. Kończysz dryfowaniem...bez obranego kierunku, bez przeszłości i przyszłości, jakby ten stan miał trwać i trwać... I byłoby trudno przebrnąć przez tekst gdyby nie zabieg świadomego ubarwienia przestrzeni, dopieszczenia stanu zza szyby, okadzenia... Sprytnie to zagrałaś... i pewnie zaraz usłyszę sprzeciw autorki... jednak między północą a północą wyraźnie słychać niebezpiecznie igrającą melancholię... Pozdrawiam Nie będzie sprzeciwu ;) Czytelnik interpretuje - autor słucha (jak koza grzmotu;) Od melancholii uwolniła mnie druga zwrotka - (P.P.;) Jesteś blisko :)) Dziękuję za wnikliwość i obszerny koment. Serdecznie :))
kasiaballou Opublikowano 17 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 17 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. po pierwszym (kipiście mendelejowskim ) wersie odechciewa się następnych - a bold, to taki klasyk banalnej kichy ; uczta się i wystrzegajcie :P - ałła! moje łydki !
H.Lecter Opublikowano 18 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2009 Chemia " deszczu " czytana zmysłami, obraz wpisany " kadzidłem " w " szkło " - intensywny i odurzający, pozorny ale w swej nierzeczywistości akceptowalny ( bujam się ), smakowany " sylabami ". Światło ożywiające diapozytyw, tylko bywa, może właśnie dlatego jest tak cenne. Druga część szkatułkowa, erotyczna wędrówka kolorami ( nadal zmysły ), niesterowny " atłasowy ceremoniał ". Nocny diapozytyw - światło w tym przypadku jest grą a więc dryfowaniem... Źrenice o północy, to niebezpieczny akwen... ; ) Ładne.
Bea.2u Opublikowano 18 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2009 Witam, coś mi się nie klei w tym wierszu tym razem, powinno, a jednak nie. każdy element oddzielnie bardzo wymowny, ale razem nie brzmi. może przygłuchłam nieco ostatnio ;) pozdrawiam /b
Agata_Lebek Opublikowano 18 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Podobno ryzykanci dłużej żyją ;) Dziękuję za liczne powroty. Trudno się nasycić ;)
Agata_Lebek Opublikowano 18 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To nie kwestia słuchu, raczej gustu ;) Ma prawo się nie podobać. Z wierszami jak z ludźmi - w każdym można znaleźć coś ładnego. Dziękuję za szczerość. Pozdrawiam :))
Krzysztof_Kurc Opublikowano 18 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2009 Światło ma być z przodu, czy z tyłu? Sam znajdę, gra kolorów najważniejsza. Pozdrawiam krzysiek
Agata_Lebek Opublikowano 18 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To zależy z której strony spojrzeć ;) Światło zawsze w oczach :)) Buźka.
Bea.2u Opublikowano 19 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To nie kwestia słuchu, raczej gustu ;) Ma prawo się nie podobać. Z wierszami jak z ludźmi - w każdym można znaleźć coś ładnego. Dziękuję za szczerość. Pozdrawiam :)) Ależ oczywiście, Agatko, jest tu feria barw, która przemawia i bardzo mi się podoba. miraż, kadzidło, negatyw północy, atłasowy ceremoniał tylko, że ten nastrój mi umyka w zetknięciu z: "studiując połączenia chemicznego łańcucha" nie bardzo. bo albo jestem na zewnątrz albo wewnątrz akcji. "zaglądając do odcieni zieleni przez odcienie błękitu" - nasuwa się brakujący żółty, jako ciepły, słoneczny, nadający błękitom życia. - jak najbardziej jestem za :)) niezwykle metaforyczne ujęcie (a może to moja nadinterpretacja) ale potem pojawia się atłasowy ceremoniał... nie czuję całości, jakoś się rozmywa, szkoda. Jestem za przemianą tego wiersza, nie wiem jaką, nie umiem tak pracować nad tekstem jak eksperci, ale wiersz tęskni za światłem :)) podoba mi się, ale nie do końca. /b
Bea.2u Opublikowano 19 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lecter miał rację na taką wersję jestem za :) ??
f.isia Opublikowano 19 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ten wers mnie drażni : do-od cieni-zieleni ;) nie można prościej? - zaglądając w zieleń przez odcienie błękitu? - też się mięszają barwy i od-cienie ;)
Agata_Lebek Opublikowano 19 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2009 To może tak:you learned your lesson far to late from the links in a chemist chain w deszczu bujam się kadzidło szkło i miraż pocięty na sylabylooking in shades of green through shades of blue atłasowy ceremoniał gry i namiętności negatyw północy odbity w źrenicach dryfowanie
janusz_pyzinski Opublikowano 19 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2009 też kiedyś studiowałem połączenia chemicznego łańcucha i bujałem się w kadzidle szkła i mirażu dzieląc na sylaby każdy wyraz gry namiętności w czerwcowe najdłuższe dni do spełnienia serdecznie pozdrawiam
Agata_Lebek Opublikowano 19 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak dawno Cię nie było... Widziałam Twój wiersz na Poezji Polskiej :) Dziękuję serdecznie i gratuluję wyróżnienia. Pozdrówka
Bea.2u Opublikowano 20 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2009 łamane na obcobrzmiące wskazuje na dwa poziomy odbioru, podoba mi się :) miłego dzionka /b
Agata_Lebek Opublikowano 20 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie mogłam całkiem zrezygnować z tych wersów, ponieważ są ściśle związane z muzyką której słuchałam pisząc wiersz. Sentyment wziął górę ;) Dziękuję za słuszne wskazówki i pozytywny odbiór :)) Pozdrawiam ciepło.
Franka Zet Opublikowano 20 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2009 Wiersz się ładnie przepoczwarzył, ale takie rzeczy to raczej "we warstacie", nie sądzisz ? Po to on jest, ma tytuł "gdy wiersz jeszcze nie gotowy" ;) I ten angielski - co było pierwotne ?
Agata_Lebek Opublikowano 20 Czerwca 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "We warstacie" to mnie tylko głaskają, a ja chcę konkretnej opinii ;) Poza tym nigdy nie wprowadzam wielkich zmian. W przypadku tego wierchoła usunęłam jedno słowo "symfonia" i zmieniłam kursywę na angielską. Pozdrawiam.
Bea.2u Opublikowano 20 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "We warstacie" to mnie tylko głaskają, a ja chcę konkretnej opinii ;) Poza tym nigdy nie wprowadzam wielkich zmian. W przypadku tego wierchoła usunęłam jedno słowo "symfonia" i zmieniłam kursywę na angielską. Pozdrawiam. Niestety mam to samo zdanie. W warsztacie mam już pięć tworków i nic z tego nie wyniknęło.. W końcu po to jest forum by nad każdym wierszem móc popracować a przecież to czytający podpowiadają, że może nie calkiem wiersz jest gotowy. Zabieg niezwykle udany, po angielsku brzmi 100% lepiej i efekt świetny. /zmykam pa :)
Franka Zet Opublikowano 20 Czerwca 2009 Zgłoś Opublikowano 20 Czerwca 2009 O.K., Agatko, niech Ci będzie, ale pytam o tekst angielski. Czy on był od początku angielski, a Ty go na polski, czy od początku był Twój w języku polskim, a Ty go potem na English ? Bo to istotne skąd nagle ta odwyrtka. Pozdry :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się