Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


maleńki bukiecik stokrotek
tuli w zmoczonej sukience
choć tęcza kolory ma złote
czy może liczyć na więcej

pozdrawiam Jacek
Jacku, piękny i ciepły komentarz.
Dziękuję.
Serdecznie pozdrawiam :)
Krystyna
Opublikowano

Rozpięta nad tym wierszem tęcza kojarzy mi się z przymierzem zawartym przez Boga z Noe i obietnicą mu złożoną, że już nigdy więcej nie posunie się w gniewie do wyniszczenia ludzkości. W tym kontekście tęcza jest symbolem nadziei. Obrazek dziecka spacerującego po deszczu chwyta, bo przecież każdy z nas, często skrupulanie ukrywane, nosi w sobie swoje dziecięctwo. Chwyta tym bardziej, że zdaje się pojawiać migawką skojarzenia widzianego tak jakby z perspektywy starszych osób- być może zakochanej pary (lub przynajmniej zakochanego chłopca). Wyłania mi się więc z tego prostego na pozór obrazka jakieś głębsze przesłanie. Nie chcę się przesadnie zagłębiać, ale jak przez mgłę widzę wołanie o nadzieję na szczęśliwą, spokojną przyszłość.
Może znów nadinterpretuję, ale...
Pozdrawiam teczowo :-).

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




"...że już nigdy więcej nie posunie się w gniewie do wyniszczenia ludzkości." (wodami potopu)

a tak jest napisane w Biblii:

9 Ja zawieram przymierze z wami i z waszym potomstwem, które po was będzie 10 z wszelką istotą żywą, która jest z wami z ptactwem, ze zwierzętami domowymi i polnymi, jakie są przy was, ze wszystkimi, które wyszły z arki, z wszelkim zwierzęciem na ziemi. 11 Zawieram z wami przymierze, tak iż nigdy już nie zostanie zgładzona wodami potopu żadna istota żywa i już nigdy nie będzie potopu niszczącego ziemię. 12 Po czym Bóg dodał: A to jest znak przymierza, które ja zawieram z wami i każdą istotą żywą, jaka jest z wami, na wieczne czasy: 13 Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią. 14 A gdy rozciągnę obłoki nad ziemią i gdy ukaże się ten łuk na obłokach, 15 wtedy wspomnę na moje przymierze, które zawarłem z wami i z wszelką istotą żywą, z każdym człowiekiem i nie będzie już nigdy wód potopu na zniszczenie żadnego jestestwa. 16 Gdy zatem będzie ten łuk na obłokach, patrząc na niego, wspomnę na przymierze wieczne między mną a wszelką istotą żyjącą w każdym ciele, które jest na ziemi.
17 Rzekł Bóg do Noego: To jest znak przymierza, które zawarłem między Mną a wszystkimi istotami, jakie są na ziemi.

Księga Rodzaju Rozdział 9 wersety 9 do 17. (Biblia Tysiąclecia)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Sylwestrze, czytać taki komentarz, to dla aurora ogromna radość. To nie jest Twoja nadinterpretacja, to zrozumienienie obrazowej, bardzo prostej metafory, która pozwala na rozbudzenie wyobraźni. Po prostu "rozgryzłeś" moje pisanie...niemal każdy wiersz ma drugie głębokie dno, do ktorego "dokopują" się nieliczni...Ty jesteś jednym z nich. Jestem z tego powodu naprawdę szczęśliwa i bardzo dziękuję.
Niech nadzieja rozpina się kolorowym łukiem na Twoich drogach i prowadzi ku szczęściu :):)

Serdecznie pozdrawiam :-)
Tęczowego dnia.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




"...że już nigdy więcej nie posunie się w gniewie do wyniszczenia ludzkości." (wodami potopu)

a tak jest napisane w Biblii:

9 Ja zawieram przymierze z wami i z waszym potomstwem, które po was będzie 10 z wszelką istotą żywą, która jest z wami z ptactwem, ze zwierzętami domowymi i polnymi, jakie są przy was, ze wszystkimi, które wyszły z arki, z wszelkim zwierzęciem na ziemi. 11 Zawieram z wami przymierze, tak iż nigdy już nie zostanie zgładzona wodami potopu żadna istota żywa i już nigdy nie będzie potopu niszczącego ziemię. 12 Po czym Bóg dodał: A to jest znak przymierza, które ja zawieram z wami i każdą istotą żywą, jaka jest z wami, na wieczne czasy: 13 Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią. 14 A gdy rozciągnę obłoki nad ziemią i gdy ukaże się ten łuk na obłokach, 15 wtedy wspomnę na moje przymierze, które zawarłem z wami i z wszelką istotą żywą, z każdym człowiekiem i nie będzie już nigdy wód potopu na zniszczenie żadnego jestestwa. 16 Gdy zatem będzie ten łuk na obłokach, patrząc na niego, wspomnę na przymierze wieczne między mną a wszelką istotą żyjącą w każdym ciele, które jest na ziemi.
17 Rzekł Bóg do Noego: To jest znak przymierza, które zawarłem między Mną a wszystkimi istotami, jakie są na ziemi.

Księga Rodzaju Rozdział 9 wersety 9 do 17. (Biblia Tysiąclecia)
Wiesławie, aż mi dech zaparło...właśnie tak! Udokumentowałeś interpretację Sylwestra i głębsze przesłanie wiersza zakryte z pozoru banalną szatą prostoty. Czyż może być większa radość dla autora? Takie komentarze uskrzydlają i upewniają, że siła prostoty jest ogromna, tylko trudna do odkrycia.
Bardzo dziękuję.

Serdecznie pozdrawiam :):)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




"...że już nigdy więcej nie posunie się w gniewie do wyniszczenia ludzkości." (wodami potopu)

a tak jest napisane w Biblii:

9 Ja zawieram przymierze z wami i z waszym potomstwem, które po was będzie 10 z wszelką istotą żywą, która jest z wami z ptactwem, ze zwierzętami domowymi i polnymi, jakie są przy was, ze wszystkimi, które wyszły z arki, z wszelkim zwierzęciem na ziemi. 11 Zawieram z wami przymierze, tak iż nigdy już nie zostanie zgładzona wodami potopu żadna istota żywa i już nigdy nie będzie potopu niszczącego ziemię. 12 Po czym Bóg dodał: A to jest znak przymierza, które ja zawieram z wami i każdą istotą żywą, jaka jest z wami, na wieczne czasy: 13 Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią. 14 A gdy rozciągnę obłoki nad ziemią i gdy ukaże się ten łuk na obłokach, 15 wtedy wspomnę na moje przymierze, które zawarłem z wami i z wszelką istotą żywą, z każdym człowiekiem i nie będzie już nigdy wód potopu na zniszczenie żadnego jestestwa. 16 Gdy zatem będzie ten łuk na obłokach, patrząc na niego, wspomnę na przymierze wieczne między mną a wszelką istotą żyjącą w każdym ciele, które jest na ziemi.
17 Rzekł Bóg do Noego: To jest znak przymierza, które zawarłem między Mną a wszystkimi istotami, jakie są na ziemi.

Księga Rodzaju Rozdział 9 wersety 9 do 17. (Biblia Tysiąclecia)
Wiesławie, aż mi dech zaparło...właśnie tak! Udokumentowałeś interpretację Sylwestra i głębsze przesłanie wiersza zakryte z pozoru banalną szatą prostoty. Czyż może być większa radość dla autora? Takie komentarze uskrzydlają i upewniają, że siła prostoty jest ogromna, tylko trudna do odkrycia.
Bardzo dziękuję.

Serdecznie pozdrawiam :):)


Z całą prostotą serca kłaniam się serdecznie :))))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...