Mr._Żubr Opublikowano 25 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2009 plan amerykański staję przed talerzem płatków śniadaniowych z sakramentalnym pytaniem co dalej mogły być chórem tej tragedii jednak ich milczenie ma smak czekolady przerywa je rozmowa toma waitsa i iggy'ego popa - bohaterowie drugoplanowi nie zawodzą *** nawet nie wiem czy wiesz że moje życie to gra w którą właśnie ty grasz codziennie czasem myślę że musi to być tetris i że kiedy w tym murze nie pozostanie najmniejsza nawet szczelina oczy pogryzie nam wielki nieubłagany neon mówiący że game over *** od czwartku pierwszego września poziom wody w mieście przestał wzrastać gdyż wyrównał się z poziomem wód w przylegającym jeziorze pontchartrain zabierz mnie tam W-wa, 25 V 2009
H.Lecter Opublikowano 26 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2009 od czwartku pierwszego września poziom wody w mieście przestał wzrastać Wydaje mi się, że od 31 sierpnia... ; )
Mr._Żubr Opublikowano 26 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2009 Wikipedia mówi o pierwszym września.
Wilcza Jagoda Opublikowano 26 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2009 lubię grać w tetris,no, kiedyś, ale fajnie że przypomniałeś o tej grze w swoim wierszu, oczywiscie wiem że nie o to tu biega, ale porównanie daleś niezłe, oj niezłe,zle ułożysz sobie życie i masz game over bardzo jestem na tak:) pozdry W
Franka Zet Opublikowano 26 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2009 Też jestem na tak. Dla mnie najlepszy z tych, co ostatnio. Treść, forma, całość - plan amerykański ;)
Robert_Siudak Opublikowano 27 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2009 Środkowa część najciekawsza, najlepsiejsza, może i dlatego że nie mogę dojść do tego o co biega z tym 1 września, bo dla mnie to głownie 39', odnalezienie Tytanica, albo Biesłan. nawet nie wiem czy wiesz że moje życie to gra w którą właśnie ty grasz codziennie czasem myślę że musi to być tetris że kiedy w tym murze nie pozostanie najmniejsza nawet szczelina oczy pogryzie nam wielki nieubłagany neon game over - jeszcze taka propozycja, bo naprawdę wyborny kawałek. Pozdrawiam R.
Robert_Siudak Opublikowano 27 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2009 P.S. Pospieszalskiego radzę nie oglądać, to najbardziej nieobiektywny program publicystyczny w telewizji, jaki był emitowany w historii świata ;) Poglądy gości i ich proporcje, jak i nieocenione materiały filmowe - krótko wprowadzające tematy, są tak nie do zniesienia, że boli mnie oglądanie tego teatru jednego aktora, jednego światopoglądu i jednego właściwego zdania. Pan redaktor Pospieszalski podobno przed każdym wejściem na wizję modli się po włosku, więc widać że swojej pracy nie traktuje jako rzetelną dziennikarską robotę, tylko powołanie głoszenia prawdy którą posiada on i jego poplecznicy. Pozdrawiam R.
Mr._Żubr Opublikowano 27 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No, niestety, zabudować ścianę w całości jest zbyt łatwo. Dzięki, pozdrawiam.
Mr._Żubr Opublikowano 27 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, kłaniam się.
Mr._Żubr Opublikowano 27 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Niestety, tak bywa. Dzięki, pozdrawiam.
Mr._Żubr Opublikowano 27 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. \m/ SIX, SIX, SIX, the number of the Beast!!! \m/
Mr._Żubr Opublikowano 27 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O, wyborny, bardzo mi miło. A co tego pierwszego września, to kombinacja: nazwa jeziora plus google powinna dać jakiś efekt. Dziękuję, pozdrawiam.
Mr._Żubr Opublikowano 27 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Więcej pewnie nie obejrzę. Wtedy akurat odcinek był bezpośrednio po Lidze Mistrzów i nie zdążyłem wyłączyć telewizora, poza tym temat był mi dość bliski. Ale racja - pierwszy przymiotnik, jaki się nasuwa, to "stronniczy".
były__premier Opublikowano 27 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2009 "przerywa je rozmowa toma waitsa i iggy'ego popa - bohaterowie drugoplanowi nie zawodzą" coffee&cigaretts?
Mr._Żubr Opublikowano 27 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak jest.
Konrad Czas Wiejski Opublikowano 27 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Owszem. Tylko, że ja osobiście nie wiem co ma wspólnego rozmowa toma waitsa i iggy'ego popa z tym, że bohaterowie drugoplanowi nie zawodzą... Ni cholery tego nie łapie, bo na dobrą sprawę w tym filmie nie ma przecież bohaterów drugoplanowych. Chyba, że uznać, że wszyscy z nich są drugoplanowymi (z czym się nie zgodzę), ale wtedy tym bardziej nie rozumiem o co chodzi w tym wersie..:p Może i za głupi jestem.. ale tak czy inaczej Żubrze, mnie ten wiersz nie zachwyca. Mam wrażenie, że jesteś ostatnio monotematyczny.. Jak tak sobie zerknąłem na twoich 5 ostatnich wierszy, to w 4 widzę Emilię i w porównaniu do poprzednich mnóstwo "my". Pewnie to nic złego, skoro ma się taką potrzebę, tym bardziej że w większości są to dobre, ciekawe wiersze, mnie jednak zaczęło nużyć. Co do samego wiersza, ten plan amerykański i płatki i to, że nie wiadomo co robić, jakieś tendencyjne, czytam wyraz i wiem mniej więcej jaki będzie kolejny, a to nie dobrze. Wers o milczeniu płatków mi się natomiast podoba, sądzę że dobrze wyraża mieszankę "nijakości" tej chwili i trochę apatycznego relaksu.(przynajmniej ja tak to odbieram). Ostatni wers sygnalizuje, jakieś ożywienie, jednak jak już mówiłem o co chodzi z tymi drugoplanowymi bohaterami ni cholery nie kapuję.:P Porównanie życia do tetrisa natomiast w ogóle do mnie nie trafia i nie podoba mi się, w tym także sposób w jaki to przekazujesz. Najlepsza jak dla mnie jest ostatnia część. Ma sentymentalny klimat i pobudza wyobraźnię, o co to chodzi z tą wodą i z tym Nowym Orleanem...słyszę jazz.. ładnie.
Mr._Żubr Opublikowano 27 Maja 2009 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Owszem. Tylko, że ja osobiście nie wiem co ma wspólnego rozmowa toma waitsa i iggy'ego popa z tym, że bohaterowie drugoplanowi nie zawodzą... Ni cholery tego nie łapie, bo na dobrą sprawę w tym filmie nie ma przecież bohaterów drugoplanowych. Chyba, że uznać, że wszyscy z nich są drugoplanowymi (z czym się nie zgodzę), ale wtedy tym bardziej nie rozumiem o co chodzi w tym wersie..:p Może i za głupi jestem.. ale tak czy inaczej Żubrze, mnie ten wiersz nie zachwyca. Mam wrażenie, że jesteś ostatnio monotematyczny.. Jak tak sobie zerknąłem na twoich 5 ostatnich wierszy, to w 4 widzę Emilię i w porównaniu do poprzednich mnóstwo "my". Pewnie to nic złego, skoro ma się taką potrzebę, tym bardziej że w większości są to dobre, ciekawe wiersze, mnie jednak zaczęło nużyć. Co do samego wiersza, ten plan amerykański i płatki i to, że nie wiadomo co robić, jakieś tendencyjne, czytam wyraz i wiem mniej więcej jaki będzie kolejny, a to nie dobrze. Wers o milczeniu płatków mi się natomiast podoba, sądzę że dobrze wyraża mieszankę "nijakości" tej chwili i trochę apatycznego relaksu.(przynajmniej ja tak to odbieram). Ostatni wers sygnalizuje, jakieś ożywienie, jednak jak już mówiłem o co chodzi z tymi drugoplanowymi bohaterami ni cholery nie kapuję.:P Porównanie życia do tetrisa natomiast w ogóle do mnie nie trafia i nie podoba mi się, w tym także sposób w jaki to przekazujesz. Najlepsza jak dla mnie jest ostatnia część. Ma sentymentalny klimat i pobudza wyobraźnię, o co to chodzi z tą wodą i z tym Nowym Orleanem...słyszę jazz.. ładnie. Przyjmijmy peela za głównego bohatera. Poza tym ten wers miał najpierw mieć nieco inną postać. Ale i tak w niektórych kręgach mówi się, że w poezji nie zawsze wszystko trzeba łapać. Kwestia monotematyczności... Jak już będę w podręcznikach do polskiego, nikt nie będzie o tym pamiętał:D Na resztę zarzutów nie mam odpowiedzi. A co do ostatniej części - cieszę się:) Pozdro, pozdro
Konrad Czas Wiejski Opublikowano 27 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2009 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Owszem. Tylko, że ja osobiście nie wiem co ma wspólnego rozmowa toma waitsa i iggy'ego popa z tym, że bohaterowie drugoplanowi nie zawodzą... Ni cholery tego nie łapie, bo na dobrą sprawę w tym filmie nie ma przecież bohaterów drugoplanowych. Chyba, że uznać, że wszyscy z nich są drugoplanowymi (z czym się nie zgodzę), ale wtedy tym bardziej nie rozumiem o co chodzi w tym wersie..:p Może i za głupi jestem.. ale tak czy inaczej Żubrze, mnie ten wiersz nie zachwyca. Mam wrażenie, że jesteś ostatnio monotematyczny.. Jak tak sobie zerknąłem na twoich 5 ostatnich wierszy, to w 4 widzę Emilię i w porównaniu do poprzednich mnóstwo "my". Pewnie to nic złego, skoro ma się taką potrzebę, tym bardziej że w większości są to dobre, ciekawe wiersze, mnie jednak zaczęło nużyć. Co do samego wiersza, ten plan amerykański i płatki i to, że nie wiadomo co robić, jakieś tendencyjne, czytam wyraz i wiem mniej więcej jaki będzie kolejny, a to nie dobrze. Wers o milczeniu płatków mi się natomiast podoba, sądzę że dobrze wyraża mieszankę "nijakości" tej chwili i trochę apatycznego relaksu.(przynajmniej ja tak to odbieram). Ostatni wers sygnalizuje, jakieś ożywienie, jednak jak już mówiłem o co chodzi z tymi drugoplanowymi bohaterami ni cholery nie kapuję.:P Porównanie życia do tetrisa natomiast w ogóle do mnie nie trafia i nie podoba mi się, w tym także sposób w jaki to przekazujesz. Najlepsza jak dla mnie jest ostatnia część. Ma sentymentalny klimat i pobudza wyobraźnię, o co to chodzi z tą wodą i z tym Nowym Orleanem...słyszę jazz.. ładnie. Przyjmijmy peela za głównego bohatera. Poza tym ten wers miał najpierw mieć nieco inną postać. Ale i tak w niektórych kręgach mówi się, że w poezji nie zawsze wszystko trzeba łapać. Kwestia monotematyczności... Jak już będę w podręcznikach do polskiego, nikt nie będzie o tym pamiętał:D Na resztę zarzutów nie mam odpowiedzi. A co do ostatniej części - cieszę się:) Pozdro, pozdro No tak, to już wiem o co chodzi z bohaterem, rzeczywiście ma sens i moja wina.:P Pewnie, że nie trzeba wszystkiego "łapać", jeżeli już to bardziej chodzi o odbieranie wrażeń, ale jak mogę to rozkminiam.("ja lubię myśleć".:D). Jak będziesz w podręcznikach to nikt Cię o monotematyczność nie oskarży, bo na więcej niż 2 wiersze to tylko Adaś może liczyć, a go nikt nie przebije, no a na podstawie 1-2 wierszy trudno oskarżyć o monotematyczność. Poza tym i tak już wtedy będą Cie robaki żarły, więc po co te dywagacje?!
Marcin Gałkowski Opublikowano 27 Maja 2009 Zgłoś Opublikowano 27 Maja 2009 waits i pop? kawa i papierosy?=) nie wiem, przekombinowany mi się trochę wydaje. jakoś tym razem do mnie nie trafił. ale nie mogę powiedzieć, że jest zły. po prostu nie poruszył=) mnie przynajmniej. pozdrawiam G.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się