Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Za to "żem" ! Wstrętne słowo.

Nie ma ,,wstrętnego słowa" , a to P Toster z jakiego słownika, a? Wiesz radzę przestudiować słownik ,, Znaczenie wyrazów bliskoznacznych", gdyż przymiotnik wstrętny jednak nie pasuje do słowa, a komentarz z takim błędem, to aż mnie przeraża, jak ŻEM polonista.
Dla własnego autorytetu Pani(e) Toster, to proszę pisać bez logicznych błędów w dwóch słowach, gdyż to hańba dla Pani, a moje dziecko czyta wiersze, komentarze u zaawansowanych pisarzy i uczy się niepoprawnej polszczyzny, więc proszę zachować godność poety

ps za ŻEM minus, to jest niesprawiedliwe, warto spojrzeć w lustro może tam Pani zobaczy swoje sumienie, jak oczywiście tremo nie rozsypie się na części widząc Pani odbicie

serdecznie

bestia


Jagódko ciepło pozdrawiam, a lubię do Twojej klasyki wracać, gdyż jestem fanem mądrych przemyśleń

Opublikowano

P Toster skoro w wierszach nie musi być interpunkcji i to nawet u zaawansowanych pisarzy, to chyba w komentarzu jest zbyteczna. Jednak bez interpunkcji zawsze można się uchronić np przerzutnią, jak i złym zapisem gramatycznym i logicznym. Jednak wydaje mi się , że sama nazwa wskazuje zaawansowany pisarz, to raczej zobowiązuje do jej stosowania. Mam jednak wrażenie, że Pisarze idą na łatwiznę i tym kaleczą literaturę polską, gdyż znaki przystankowe w poezji powinny być stosowane zwłaszcza u wybornych poetów, którzy piszą poezję przez duże P.
,,Koniec wieńczy dzieło", wiec końcem wiersza jest kropka bez niej wiersz nie istnieje w myśl słynnego powiedzenia.

serdecznie

bestia

Opublikowano

Wiesz Jagodo chodzi o to niech sobie wstawia minus, ale z uzasadnieniem polonistycznym lub wykazującym znajomość: poezji, gramatyki , logiki itd. Kwestia gustu nie wchodzi w rachubę, gdyż aby podważyć przekaz potrzeba uzasadnionych argumentów literackich. Nie można już z własnej kultury wstawiać za ,,Żem" minus, gdyż wtedy oceniający sam z siebie robi pośmiewisko za brak znajomości wiedzy i tym sam się dyskryminuje, a to już bardzo złe zjawisko

serdecznie i światecznie

bestia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


szanowny pan musi sprowokować angello, żeby taki dział sie pojawił na orgu:D
dziękuje za głos, jakże bardzo mocny!
WJ>

Szanowna Pani,
wiersz jest dla ludzi
schizy dla doktorów

a z Adminem proszę samemu pogadać
i nie ma co używać mocy
MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


szanowny pan musi sprowokować angello, żeby taki dział sie pojawił na orgu:D
dziękuje za głos, jakże bardzo mocny!
WJ>

Szanowna Pani,
wiersz jest dla ludzi
schizy dla doktorów


a z Adminem proszę samemu pogadać
i nie ma co używać mocy
MN
hihi i o to właśnie biega, bo Pan sam rzekłeś:- do działu schizów
więc...
serdeczności wielkie Messalinie- szacuneczek
na poważnie, bo do tej pory żarty "sestroiłam "
Opublikowano

Schizofreników mi się wydaje, że leczą lekarze, a nie doktorzy. Jednak, jak doktor od filologii polszczyzny leczy fobie i podobne schorzenia mózgu, to proszę o telefoniczny kontakt Panie Messalin, gdyż zlasowany mózg, to zagrożenie dla ogółu ludzkości.

serdecznie

bestia

Opublikowano

Wiesz Jagódko mam ich gdzieś. Ja nie tracę zdrowia przez głupotę i wypaczenie poezji w tym portalu. Niech zadufanie, poniżanie, chamstwo, brak kultury itp gnębi ich trzewia przez poplecznictwo, płaszczenie się i popieranie jeden drugiego w imię poezji, która została zbrukana i zbezczeszczona przez krąg osób, które zrobiły prywatny portal według własnych gustów i guścików. Krany i kap, kap kap na szczyty, a zegary bim, bam bum do piwnicy:):):)

serdecznie i ciepło

bestia i główka do góry, gdyż zawsze prawda pozostaje, a zakłamanie to chwilowy triumf

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Jagódko,
o jakim wierszu mówią z kap, kap, kap???
prześmiewczość to nie plagiat.
pliska o linka
nie znając pierwowzoru wiersz fajny.
szkoda, że nie ma działu dla schizów, bo parę wersji bym miała gotowych ;)

/b

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Manek     Tobie też życzę więcej rozwagi i otwartych oczu.  Nie wspomnę o ustawach topiących polskie rolnictwo, leśnictwo itd Ale przypadkowo słuchałem rozmowę dwóch młodych Niemców i byłem przerażony. "Polaczki wybudowali nam drogę do Gdańska a potem przedłuży się ją dalej. A z dalszej rozmowy temat tylko ubrany w inne słowa  "Drang nach Osten"  Niemcy nigdy nie były i nie będą przyjaźnie nastawieni do Polaków. A wszystkie firmy niemieckie na terenei Polski należy przejąć w ramach odszkodowań za straty II wojny   Pozdrawiam - piszę o faktach a nie "patosie"
    • Akta generała: Ma las Ala, mała renegatka.    
    • @Leszek Piotr Laskowski    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Tak…   śliczny i refleksyjny wiersz! Dziękuję!   
    • GOŚC. 14:92 GOSPOD. (Kakaowe oczy kawiarenki) 'Jaki afekt budzi we mnie to, Źe toczysz tak ciemną łzę Biodra Twe mają moc Voodoo, co jak w kawie wrze, By mnie porwać z lektyki mej I na barw skalanie wieść' L. Mackerel-Ling, The Road to Mandate, Ay Pierwszy był Chris, a może Leif Albo pewnie jakiś Czukcz Na pewno przedtem ktoś w czas Trias Lecz nie mocz ócz u historii uczt Chcę by wrócil Victorii czarny szyk By znów wpłynął w podbrzusze ziem Drake By przypłynął herbatą Prince Polo dryg "First we grab Hong Kong, then Garcia's steak" Płynę, gdzie chcesz, aż w historii błąd Czy spotkasz mnie choć w drogi pół?  Co noc budzi mnie twój duch koloru blond  Twych lędźwi trzcin wciąż dziki ląd  Million dusz oddał bym, by je wziąć na stół... Był jeszcze Jacques de Mauvais-Quartier Co świata ćwierć dzielił na dwie  I (później już)  kowboje z GRC, Co w gardła wciskali tlenu biel I żeglarze ci z Mają Kwiat,  Co zaszczepili Nowy Świat Antygenem na żenaua I ludem wybranym, bo tak ...   A później  tylko parę chwil Dzikich żywili, serwując im  Znoszone płaszcze, których  styl  Dusze niemyte zmielił w pył  A simiesques, skorych do psot  Mieszkańców Kwiatów Cnot Wdrożyć chcieli w melancholię błot (Też kulą w płot) I Nuevo Julius Court-Caesar, Ten, co to zęby złote zżarl  Na piramidalny wręcz czar  Dżungli, gdzie ciągle Maj  Inni też się chcieli wbić W twój wąwóz, i tam rosę spić, Gdzie Kilim Nadziei żartu szczyt, Co zanurza stopę w żar,  Gdzie Czarnej Królowej Staw Im też powiem cześć,  Jak Stanley'owi dr Sam: [Wyst. Zesp. 'Grobów Jard i Żołądka Treść'] "To wam śpiewam tę pieśń, Coście dobyli pereł deszcz Twardy jak słonia kość, Nie szczędząc cudzych łez" [Do czarnej polewki z łez  Przygrywa White Power Bastion Band  I jego Scoutesses]: „Jak chcesz, to weźmij mnie Samej nie pozostaw. Nie Tak. Oczywiście chcę… Tak, ja pragnę cię..." "A ja dam ci Drążyć aż po świt Ziemi czarnej dni Work will make you free  Obiecuję też, Gdzie nie pada deszcz, Dobyć strumień łez 'K-46 I Twych krwistych ziem  Każdy  orać metr, Stopę… niech płynie krew,,," To mówiłem ja: Rudy-Yard, Lew, Co niemytym kazał nieść Brzemię przeznaczone mu  I  Ferdek, co nie przeżył jamais vu Zamiast on im, oni kęsim kęs zrobili mu I Vasco (ten kto?), i  Half-Cooked  Lord Sandwich z białych mięs  Tak mocno w bagna wbili pal, Że nawet wszechmocny poczuł lekki żal, Bo nic to pomocnych ofiara  ciał, Lecz jego krajobraz  nie taki być miał  I choć siwiejącą hordę obrócili w śmiech (A to przecież nie jest grzech) To  wnet wzięli pod mordy nie dwóch i nie trzech  I zadęli w imperialny miech : Święta Samotrzecia jęła eksportować śmierć  Komponując ją w marsz, gdzie nie stąpnęła stopy biel: Wpierw Planetę Czukcz wzięła na cel,  Potem zapadł wyrok, by raźniej, we trzech: (Lecz wychodzę przed -najpierw wstąpienie w dół,  By dosiąść góry chociaż pół  I czarnego  złota złóż  I krainy złotych zbóż  I winogrona  złocistą kiść - Gdzie tu dalej iść?  Zgubiłem rym, a już wim: Gdzie Rzym. Gdzie  Krym!): Więc na Donieck kurs Choćbym miał stracić/'straciłem Kursk  Lecz co dalej? w sukurs mi pójdź, Wiem: na razie tylko czarnego morza source, 126p  w Moskwicza mgle  (Nie no, nie: jak maluch zje znówrozpędziłem się, Więc ad REM): Wstali w rytm silników T- (Nie, też jeszcze nie!) W staccato AK-Sorok-Siem (To też później, jak Paris, je t'aime)  Więc wracam do ad rzecz (Co jeszcze tu wam mogę rzec?  A, już wiem;) Teraz ze sto lat bez, (Napoleon przyszedł i odszedł precz I wreszcie Odin Siem (To już było, tak wiem) I  prawie pokój wsiem Gdyby nie Varsovie, je t'aime (quand même!) A potem nie swój pokój znów Aż gdy sojusz orłów dwóch (Czy krzyży łamanych na słuch) Złamany przez wojsk ruch... Nieważne, bo czasu duch Solingen, ostatni  Wraży régime zdmuchnął w puch I kres położył drugiej z dwóch (Jak na razie, uch - Dotarłem już do sorok piat'! Błagadarion, bliat': Po polsku: kocham twoją nać) Potem znów spokój, ludów brać Przez następne sorok piat' (Z interludium na "Wrogów ludu brać, Cisza nocna nad Wełtawą i Dunajem ma trwać!") (A, jeszcze to w  Kabulu kaboom Kursk (znów), północno-wschodni rząd trumn, W Biesłanie na szkoły boom  I w Groznym groźny stali szum (Dobra, a dwadcat dwa?) Zaraz, jeszcze dix quatre:) Potem jak gdyby niby nic (Dobra, bloki poszły w gaz, A Solowjow to był niemy widz, I w krainie win było sumo w gimnastyk czas), Lecz to  nic na miarę zehn und vier: (Ich weiß, wartest aut dwadcat dwa) Więc najpierw idzie walka o żwir  - Betoniarek z Doniecka dna  I od morza czarnych plaż (Czekałeś, czekałeś, aż:) Voici deux douzaines du mois volage! "No a potem już niebo, to niebo nieb Im wzięło i runęło na ich ten łbów łeb No a potem to już tylko gleba gleb I potem tylko jeden wielki... żleb! A potem ich porwał bomb żelazny cykl  Ich porwał los ciężki jak MiG... (Nie, ich porwał  In the Sky Gig  Nie ich nie Samsona fryzjer strzygł) Czy to będzie już wreszcie Żukowa Rżew (Za skalania Żdanowa grzech) W Steinera w futro pieca  zew  Czy Endlosung wszystkich  trzech? Że śmierć przyniosła ich kompozycję Zstąpienie A w ich metalu śmierć Niosła -126 Czy w szeregu tog Diora Czy w czerni Crayon d'Or Czy w logo "Zemsty" "Thor" Peu importe: Umarli; Ta sama różnica, odłożyli ją na bok. Czy jechali na Rossiniego z niższych sfer? A może na Rossinie przez kanał La Manche? A może na deskach Rossińskiego? Czyżby grzyb zetonął w ukraiński barszcz? W prawowierny kult? Ah, Я сошёл c сил Я сошёл с, Czy w jedność  przemienił się W szereg czarnych zer Lecz to ty już trzymasz ster; „Na właściwej ścieżce. Na wiernej „ścieżce” Sześćdziesiąt, pięćdziesiąt, czterdzieści… Atlantydy ląd…  Utopii kut!!! Lekcja pokory (w bemol 
    • „Są cisze” Są krótkie cisze i te długie cisze, w których nie słychać lęku niemej ciszy. Cisze przed burzami, w błysku, zygzakami, piorunami malowane, po niebie zapalane. Są cisze trudne, bardzo smutne i żmudne, wyczekiwania dźwięku, w strachu, w lęku, po ciemku. To cisze wojenne, wybuchowo zmienne, cisze w rozpaczy słuchania odgłosów bomb spadania. Są cisze zbiorowe, często honorowe, cisze samotne, pustką markotne, z morderczą serca cichością, we łzach za miłością, za tęsknotą we wspomnieniach, w odczuciach osamotnienia. Są cisze żałobne, wszystkie sobie podobne, wspominania bliskiego, w głębi siebie samego, zadumą przywołane, chwilą ciszy oddane. W cichej rozmowie duszy, która każde serce skruszy. Są cisze przemyślania, w spokoju rozważania, by na wiatr słów nie rzucać, błędne myśli ukrócać. Te łagodzące spory — to mądrości podpory. Po chwili analiz w ciszy więcej mądrych słów się słyszy. Leszek Piotr Laskowski
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...