Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Grażynko z doświadczenia wiem żeby dotknąć jak to ujęłaś ,,,wyższych sfer trzeba nie lada wysiłku oddania, cierpliwości ...bo miłość wymaga czasem od nas nie lada wysiłku i poświęcenia ...bo tak łatwo jak przychodzi może nas opuścić!!!
ŁADNIE TO OGARNĘŁAŚ !
Pozdrawiam słonecznie!

Opublikowano
przeciekłam przez ruszta
zamknęłam się w urnie
rozważań


to mnie zatrzymało, więc pójdę za tokiem myślenia:
"przeciekłam przez ruszta" to jakby odsunięcie się od zwykłych spraw, jakaś selekcja (wartości?); "zamknęłam się w urnie rozważań" - izolacja od zewnętrznego świata, rozmyślanie nad sobą i nad "wyższymi sferami" (adoracja?)

pewnie kulą kole plota, ale próbowałam...
Serdecznie pozdrawiam:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tak Teresko, odsunięcie się ale od spraw ważnych, tyle, że przegranych. Izolacja, owszem.
A rozważania, może tu rzeczywiście tak zadziałały, bo pierwotnie miały być gdybania, ale coś mi w tym nie pasowało, chociaż to najbardziej by odzwierciedliło mój zamysł, bardziej przyziemny.
Serdeczne dzięki za wnikliwe czytanie. Przyznaj teraz że nie jestem tak tajemnicza jak Ty ostatnio. Musiałam robić zimne okłady na przegrzane myśli :)
Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tak Teresko, odsunięcie się ale od spraw ważnych, tyle, że przegranych. Izolacja, owszem.
A rozważania, może tu rzeczywiście tak zadziałały, bo pierwotnie miały być gdybania, ale coś mi w tym nie pasowało, chociaż to najbardziej by odzwierciedliło mój zamysł, bardziej przyziemny.
Serdeczne dzięki za wnikliwe czytanie. Przyznaj teraz że nie jestem tak tajemnicza jak Ty ostatnio. Musiałam robić zimne okłady na przegrzane myśli :)
Pozdrawiam

Sorki za "przegrzane myśli". Naprawdę nie chciałam. Mam nadzieję, że oklady pomogły:))))
Dobrej nocki Grażynko :)))
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tak Teresko, odsunięcie się ale od spraw ważnych, tyle, że przegranych. Izolacja, owszem.
A rozważania, może tu rzeczywiście tak zadziałały, bo pierwotnie miały być gdybania, ale coś mi w tym nie pasowało, chociaż to najbardziej by odzwierciedliło mój zamysł, bardziej przyziemny.
Serdeczne dzięki za wnikliwe czytanie. Przyznaj teraz że nie jestem tak tajemnicza jak Ty ostatnio. Musiałam robić zimne okłady na przegrzane myśli :)
Pozdrawiam

Sorki za "przegrzane myśli". Naprawdę nie chciałam. Mam nadzieję, że oklady pomogły:))))
Dobrej nocki Grażynko :)))
Krysia
Pomogły, to mało powiedziane. Stały się inspiracją do kolejnego wiersza. Liczę na Twoją opinię Krysiu
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Amber   Miło, że zauważyłeś/aś. Warto odkasłać dym kadzidła śmiechem. Poza tym, pusta butelka wina to coś, jak pusty obłok - brak "ja". Wszystkie zjawiska są puste.  Pozdrawiam i dziękuję za uśmiech ;)   @andrew   ... gdy Bóg spogląda z nieba.   Wesołych świąt :) @Łukasz Jurczyk   Bóg to nie krawiec lilia jest naga jak król na pustym polu   Kłaniam się do ziemi :)  
    • @Proszalny Obraz „operatora w obcym kadłubie” brzmi jako współczesny gnostycyzm :)    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        A lilia?   Nie tkała szaty. A lśni jaśniej niż słońce. Bóg ją tak ubrał.   Pozdrawiam  
    • Z Raju tobie płaczę, Czy Cię jeszcze zobaczę Czy mi powiesz: tak   Powiedziałem: idź Z miłości, nie z gniewu Niech ten świat twój będzie Do końca oddechu   Nie z winy, z miłości Dałem świat, byś gościł Ty go wymarzyłeś To twój własny raj   Twój raj do błądzenia Do rąk utrudzenia Do serca studzenia Do mnie zapomnienia Byś był i byś wiedział Więcej niż zrozumiesz   Ja na ciebie czekam Pomagam ci błądzić Smucić się, radować Czego tylko pragniesz Byle byś mnie kochał   Ty mnie w księgach stawiasz W srogą twarz wpotwarzasz Uzbrajasz po zęby We władzy arkana A ja jestem twoja Matka zapłakana   Ja cię podzieliłem, Byś za mną nie tęsknił Żebyś w drugim szukał Byś się z nim połączył Żebyś życie rodził W bólu i radości Żebyś sam zbudował Ten raj godny siebie W trudzie i sromocie W radości i beztrosce W tęczy tego świata Który godny nas   Swojego nie oddam W tobie się nie zmieści Niech wspomnienia pieści W dni piękne i noce Niech ci będzie snem I rajem nęcącym Za tobą tęskniącym   Kochana, kochany Tyś z miłości dany Miłości nie żałuj Starczy jej dla obu   Wierzę, wrócisz do mnie Jak mnie nie zapomnisz Jak się nie wyrzekniesz Nie powiesz mi: nie Ja ci zaufałem Serce w drogę dałem Żebyś nie pobłądził   Jestem twoją matką Twoim ojcem jestem To jest takie proste: Byłeś. Jesteś. Będziesz. Po to śmierć ci dałem Żebyś do mnie wrócił.   Jak ja w tobie tęsknię!                                                                     /Kobiecie z Kraju Kusz  
    • @Łukasz Jurczyk właśnie tak... @Łukasz Jurczyk może być, że po pracy,może być, że w trakcie. Czasem dochodzi do wyładowań. Dziękuje za serduszko i wpis.
    • @Poet Ka U Ciebie tytułowe Korpo to stan umysłu. W pracy chłodna analityka jedną półkulą, po pracy budzą się demony w drugiej. To o tej sprawie z Poznania?    Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...