Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czy poszłabyś ze mną
na poranny spacer
aby słowa nasze
poznały sens znaczeń

a smaku nabrała
herbaty czerń w kubku
by zgubić samotność
wśród drzew na przednówku

odnaleźć subtelność
uśmiechów na twarzy
aksamit policzków
wierzbowej skraść bazi

i nocną wycieczkę
wśród pulsarów wyśnić
zniweczyć problemy
do kwiatków forsycji

wyrzucić do błota
myślenie kosmate
czy poszłabyś ze mną
na poranny spacer

Opublikowano

Wśród drzew na przednówku
jest gruda i błoto;
gdy kochasz nie zważaj
i boso z ochotą

przybiegnij do szopy
gdzie balia się pieni,
tam brudne koszule
na czyste zamienisz

sperlona wysiłkiem,
rumiana jak rzodkiew,
a ja cię w podzięce
obdarzę dzieciątkiem.

Jeżeli uważasz
ześ warta coś więcej
to ja dla trojaczków
noc drugą poświęcę!

:)))) J.S

Opublikowano

J.S. sprofanował :))) taki delikatny wiersz o przedwiośniu; zachęta do spaceru przemiła, ta pani na pewno skorzysta;)
Mam jedną malutką uwagę

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Trochę mi trąci wypełniaczem, może zamiast "te" - "złe", choć z drugiej strony poeta pewnie wie o jakie myśli chodzi i wskazuje na nie. Pozdrawiam.
Opublikowano
wyrzucić do błota
myśli te kosmate
czy poszłabyś ze mną
na poranny spacer


błoto się marszczy maseczką na twarzy
piękność wiosenna to szczyt zamarzeń
nabiera garściami błotne roztopy
okłada buziuńkę odkłada rajstopy
już w marcu zachwyca się majem
pani co w cug poszła za panem
:P

cmoook Jacku
Opublikowano

Takich facetów, jak ten peel w wierszu na lekarstwo :P
Dobrze mi się czytało, byłam tu razy kilka, a teraz postanowiłam zakomunikować Autorowi, że się laiczce, tak prozaicznie i zwyczajnie... podoba.

pozdrawiam :)
kasia

Opublikowano

hahaha :D

Dla mnie jest to "czy poszłabyś ze mną na spacer zimowy..." tylko, z taką różnicą, że tutaj mamy jakby okres po roztopach, odważyłbym się nawet powiedzieć, że zaczątek wiosny :]
Pierwszy mi się podobał, ten tak samo, ale już jest to troszkę mniej oryginalne, bo już było coś takiego, prawie identycznego, no chyba, że planujesz tak spacerować cały roczek :D dorzucisz lato i jesień to wtedy jakby spiąć je razem, będzie fajnie.

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Drogi Imienniku
przede wszystkim dzięki za wierszyk, ale poruszyłeś tak ważny problem, że aż prozą się ustosunkuję:
Już za czasów Wyspiańskiego była taka akcja aby przemieszać poetów z prostym ludem. Wierzono, że podniesie się ogólna inteligencja narodu. Rodziny chłopskie wielodzietne zawsze wychowywały w zdrowej atmosferze dzieci, a że jedno czy dwoje było akurat podobnych do poetów co na letnisko przyjeżdżali to widocznie gospodyni akurat się na nich zapatrzyła. Od dawna wiadomo, że jak kobieta zapatrzy się na chłopa a tym czasie jest w ciąży to i dzieciak się do niego upodobni.
Czy mam rozumieć, że wypełniasz misję po wsiach?
Fakt nikt Ci za to nie podziękuje a gospodarz będzie dumny , że ma takie uczone dziecię.
:)))))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wiesz mnie też to męczyło bo święte reguły zakazują używania zaimków wskazujących. Tu akurat chodziło o "te kosmate" ale poprawiłem i sam nie wiem może i lepiej.
Na spacery każda pora jest dobra. Ala pięknie napisała o przedwiośniu a mamy co przednówek. Do przedwiośnia jeszcze trochę.
Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



oj, Stasiu - masz rację
Przez poprzedni wiersz o mało co wałkiem bym nie oberwał.
Żona z wymówkami: W kolejce do Ciebie baby stoją, a dla mnie czasu nie masz".
Napiszę Ci więcej. Na spotkaniu jak przeczytałem ten wiersz, to jedna pani powiedziała: "Ja mam męża, ale z panem na spacer chętnie pójdę" Ja jak zwykle zapracowany i na nic czasu nie mam czego dowodem są te wypociny, podziękowałem i sobie pomyślałem że gdyby mi spojrzała prosto w oczy i powiedziała "bierz co chcesz" to pewno zdecydowałbym się na samochód - ma ładny
:)))
pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


dzięki za wizytę ja czytam wszystkie Twoje wiersze i o dziwo myślę to samo co Ty mi napisałeś
powiem więcej nudno by było gdybyśmy myśleli podobnie ale to dobrze że przynajmniej innym stawiasz wysoko poprzeczkę
pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


dzięki za wizytę ja czytam wszystkie Twoje wiersze i o dziwo myślę to samo co Ty mi napisałeś
powiem więcej nudno by było gdybyśmy myśleli podobnie ale to dobrze że przynajmniej innym stawiasz wysoko poprzeczkę
pozdrawiam

Nie wiem dlaczego, ale byłem pewny, że będzie nawiązanie do mojej radosnej twórczości.
Nie bardzo rozumiem tę złośliwość, Jacku, bo skąd wiesz, że sobie równo wysoko jej nie zawieszam?
Opublikowano

jeśli jak sam piszesz uprawiasz radosną twórczość to nie traktuj tego jako złośliwość
jeszcze raz podkreślam - nudno by było gdybyśmy podobnie myśleli
pozdrawiam

ps staram się czytać wszystkie wiersze w całości z tego forum ale ostatnio coraz trudniej mi to przychodzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 nie znam się na miłości, ale widzę przeszkody, choćby przekazy, przekonania, pozycja, doświadczenie. Niby nie ma mocnych na prawdziwe uczucie, ale to w filmach i bajkach. Czy most połączy? Po prostu - nie wiem.  @Wiechu J. K. i niech tak zostanie, wspólny kierunek patrzenia.  Pozdrawiam ciepło. Bb
    • @Migrena i prawko zdałam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Chwalę się tym bo nawet nie wiesz ile mnie to stresu kosztowało  Człowiek zupełnie nie techniczny który myli kierunki i strony zdał!  No jestem z siebie dumna  Naprawdę  Dziękuję za życzenia i łap
    • Ogień zadecydował   Urodziłam się na wsi sąsiadującej z dobrami Krasińskich. Choć moi przodkowie mieli tak samo piękną genealogię, nie byli aż tak światowi. Tam paryże, tiurniury, mitenki, opery, tartinki i paszteciki oraz niełatwa tożsamość polityczna, tu kościółek, wota, pielenie w rękawiczkach. Kultura? Mamusia Helena czytała nam modulowanym głosem Trylogię oraz książki Mniszkówny. No i ten kawałek czerwonego baldachimu nad głową...   Miałam rodzonych brata i siostrę oraz przyrodnią – Wacię. Reginka i Janinka zmarły w dzieciństwie. Mieszkaliśmy w całkiem sporym dworku, w którym mieściła się jeszcze szkoła oraz pokoje wynajmowane przez pobożnego Żyda. Mój tatuś zarobił pieniądze w Stanach Zjednoczonych po pierwszej wojnie światowej. Pracował w Pittsburgu. Wrócił z gotówką, tylko że nieubezpieczony.   Kiedy straciliśmy nasz dom przez szalonego podpalacza, rodzina już tak chętnie nie przyjeżdżała. Wolanty, frykasy, przyjęcia i tańce skończyły się nagle, jak za dotknięciem różdżki złej wróżki. Dworek rozpłynął się w marzeniach i tęsknocie.   Po raz drugi ogień zaingerował w moje życie, kiedy hitlerowcy rozstrzelali mojego narzeczonego, Janka – żołnierza Armii Krajowej. To był dla mnie ogromny cios.   A po raz trzeci... to już była inna historia.   Otóż po wojnie Wacka uciekła do Warszawy, bo chciała zostać artystką cyrkową. Tatuś uważał, że zejdzie tam na „złą drogę”, więc opuściła dom potajemnie. Z cyrku nic nie wyszło, ale w Warszawie poznała swojego męża. Mieli fabrykę wiatraczków. Kiedy ich odwiedziłam, byłam bardzo zadowolona. Nabrałam tam „ogłady”. Od tamtej pory, co jakiś czas przyjeżdżałam na wieś i wtedy mówiono o mnie: „ta warszawianka z wysokim czołem”.   Bawiło mnie to. Któregoś dnia zaprószył się jednak ogień z pieca i cała fabryczka spłonęła. Ratując dom, gasiłam ogień gołymi rękami. Znalazłam się w szpitalu w stanie krytycznym. Lekarze chcieli amputować mi rękę. Moja siostra nie podpisała zgody i zaryzykowała.   Po operacji miałam rysy na urodzie. A na udzie, po przeszczepie, nosiłam pamiątkowy napis: „Loth”. To nazwisko wybitnego chirurga, który uratował mi życie i kończynę. Na wsi mówiono złośliwie: „Klara staniała”.   Może i staniała, ale męża dostała dobrego. Powiedział mi wtedy: „teraz to już moja ręka”.
    • @Gosława   Reniu:)   mozesz wszystko:)   ale nie mów nam........bo Twój avatar krzyczy do nas, że jesteś dziewczyną z całym życiem przed sobą:)     niech każdy dzień będzie dla Ciebie szczęśliwy:)))   a życie niech tka przed Tobą welony przyjemności:)   codziennie:)   i na zawsze:)      
    • @LessLove  to bardzo precyzyjne i  trafne odczytanie. To rzeczywistość, która się kruszy, nie ma iluzji, gdy się człowiek przygląda to zostaje beton zamiast galerii. Na poczatku wydaję się, że jeśli pojawi się dialog to ktoś odpowie. Nie ma tu walki, jest akceptacja rezygnacji. Uczucia są zime. Wszysko sprowadza się do betonu.  Dziękuję za tą świetne i dokładne odczytanie.  Pozdrawiam serdecznie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...