Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kalendarz odcina dni
porywa kolejne wieczory
i noce coraz bledsze
pod bezsenną kołdrą
zziębnięte pisklę sieroce
w pustym gnieździe

na drzewie wymość dziuplę
konarami rąk rozjaśnij światło
i dogrzej chlebem
przez próg mnie
przenieś

zostanę z tobą
na zawsze

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


bardzo optymistyczna puenta Krysiu:)...kalendarz faktycznie porywa wieczory, ale dni sa coraz dłuższe juz;):):)pozdrawiam

Grunt to optymizm...zawsze jest jakieś dobro, które czeka za progiem :)))
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie Beatko :))
Krysia
Opublikowano

pod bezsenną kołdrą
zziębnięte pisklę sieroce
w pustym gnieździe

na drzewie wymość dziuplę
konarami rąk rozjaśnij światło
i dogrzej chlebem

nie wiem co to znaczy wymość yy...
no ale to jest fajowe,podoba się bez kozery,
bardzo wymowne
ciepłoniaście

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Kasiu!
"wymość" od "wymościć" czyli "wyłożyć", "wyścielić"...jednym slowem uczynić wygodnym...
dzięki za fajowość i że się podoba wymowność :)
Cieplutko pozdrawiam :)))
Krysia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Może bez "sieroce" skoro dalej jest puste gniazdo.

Ładnie, po Twojemu, pluskam.
pozdrówki :)
kasia

Kasiu!
Miło, że wpadłaś...zawsze radość Cię widzieć :)
A "sieroce" chyba zostanie mimo "pustego", bo przecie to nie gniazdo sieroce ale pisklę.
Hehe...uparciuch ze mnie...tak trochę po mojemu :))
Dzięki.
Cieplutkie pozdrówki :)
Krysia
Opublikowano

"na drzewie wymość dziuplę
konarami rąk rozjaśnij światło
i dogrzej chlebem"

Ja na razie dogrzewam chlebem, ziarnem i słoninką ptaki,
bo bardzo biedne byly w te mrozy. Na balkon przyfruwa kulejący
gołąb - karmię co dzień, był taki nastroszony, "potargany",
ale teraz już lepiej wygląda. Sąsiedzi nie lubią jak na balkonie,
ale tego jednego - muszę!
Przepraszam za dygresję, Krysiu, obudziłaś we mnie swoim wierszem
ciepłe uczucia. Bardzo ładny.
Serdeczności
- baba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Widzisz, uczucia są w człowieku, nieraz po prostu drzemią
i nawet takie nic jak mój wiersz może je obudzić. Warto dzielić się
dobrem, choćby w słowach. Ono zaowocuje nie wiadomo
kiedy, ale jestem pewna, że zaowocuje.
Fajnie, że dokarmiasz te bidulki na balkonie...
Dzięki za podobanie i koment.
Ciepełka w sercu i dobrej nocki Izo:))))
Krysia
Opublikowano

Bardzo ciepły wiersz, choć o zimie i zimnie z braku uczuć. Podoba mi się - wyraża też i moje niedobory.
Tylko mam kilka uwag warsztatowo-językowych. Otóż pisklę nie "sieroce", a osierocone - bo "sieroce" znaczyłoby, że jest to pisklę sieroty - że jego matka jest sierotą.

Zrobiłabym "światło" między fragmentami:

kalendarz odcina dni
porywa kolejne wieczory
i noce coraz bledsze

pod bezsenną kołdrą
zziębnięte pisklę sieroce
w pustym gnieździe


Uważam, że tak jest przejrzyściej i z większą logiką, bo oba fragmenty mówią o czym innym.

Dziuple nie są "na drzewie", ale w drzewie. I chyba szyk zdania trochę nie ten. Powinno być wg mnie tak:

wymość dziuplę w drzewie

Dalej tautologia: "rozjaśnij światło" - światło jest jasne ze swej natury. Może lepiej byłoby: rozświetl ciepło albo rozcieplij światło, albo zwyczajnie: rozpromień światło?

Reszta bardzo dobra, ujmująca, głównie tym, że taka prosta, naturalna, potoczna - z serca.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Bardzo dziękuję za wnikliwe czytanie, przychylność i cenne sugestie. Wyjaśnię jak potrafię Twoje zastrzeżenia. Otóż:

- "pisklę sieroce" w znaczeniu "osierocone" jak "sieroca dola", nie wiem, może się mylę;
- "dziupla" użyta w znaczeniu przenośnym podobnie jak "gniazdo" - mieszkanie, kątek, leże, "wymościć gniazdko, dziuplę" czyli przygotować przytulne mieszkanko itp.
- "rozjaśnij światło" bo może być przyśmione (też światło) w znaczeniu np. lampy naftowej "przykręć" lub "podkręć" czyli rozjaśnij albo w znaczeniu "wpuść więcej światła";
- natomiast światło między strofami... masz rację, nawet początkowo tak miałam, ale uległam zarzutom, że za dużo entera...chyba jednak poprawię, dziękuję :)
Takie byly moje zamierzenia ... rzeczywiście z serca.

Z serca pozdrawiam Oxyvio :))))))
Krysia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Podziwiam ten wiersz i Ciebie Violu za to, że starasz się w ten sposób przybliżyć ludzi do Pana Boga. Przepiękny wiersz... Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • "Błazen" Mądrzejszych od siebie błazen poucza Forsując tezy o swej "mądrości" Rozsądku podstaw bariery przekracza Litości! Litości! Litości! Litości!  
    • @LessLove  @Marek.zak1   W moim zamierzeniu światła mroku czy neony to nie jest symbol zła, ale miasta, poezji, ruchu, tajemnicy. Są przecież w wierszu również słowa o radości (perliście, lunaparku, śmiech, kocha).    Jest też mowa o krążeniu energii. Dusza nie znika, lecz przechodzi. To utwór o zachwycie nad światem, zmysłowością i wolnością.   Ale można zrozumieć mrocznie, poprzez właśnie ten mrok, szulernię, noc itd. To alternatywa- równe dobra interpretacja.
    • @Berenika97 Dziękuję za obejrzenie filmu na YouTube i zapoznanie się z tematem dotyczącym Chin. Oczywiście, że wokół tego tematu jest masa wątków, a co za tym idzie masa spraw, na które każdy widz może mieć nieco inne zdanie (zwłaszcza dobrze obeznany z Historią jak Ty Bereniko). Co do terminu "Ruscy" (wiem, że powinienem był pisać tam z dużej litery, ale z uwagi na to co oni robili w powojennej Polsce, mam i będę miał do tamtych ruskich pogardę długo jeśli nie zawsze): ALE... termin "Ruscy" wbrew pozorom nie jest tutaj użyty w negatywnym kontekście (jak wiele ludzi może to odebrać). Myślę, że dobrze, w którymś ze swoich podróży po Rosji/Demoludach tłumaczy pan Michał Pater (podróżnik, który robił niedawno film dla IPN o morderstwie Polaków w Katyniu). W skrócie chodzi o to, że wówczas w całym rozległym ZSRR (po WW2) był obszar centralnej rdzennej Rosji, gdzie ludzi nazywali Rosjanami, oraz obszary Republik Radzieckich, gdzie zwykle ludzi tam urodzonych i mieszkających nazywano Ruskimi. Mało tego, oni sami siebie tak określali. Do tego sami Rosjanie zrobili sobie podział na tych Rosjan zachodnich, Moskali (Rosjan mieszkających w okręgu aglomeracji moskiewskiej), Rosjan wschodnich i kto wie co tam jeszcze). Dla osób mieszkających w byłym ZSRR były tzw. paszporty wewnętrzne (oprócz międzynarodowych paszportów zwykłych), czyli Rusek z np. byłego bloku nadniestrzańskiego ZSRR musiał mieć paszport wewnętrzny, żeby móc odwiedzić Moskwę, mimo iż formalnie mieszkał w całym wielkim ZSRR. Co ciekawe, po rozpadzie ZSRR na Rosję i Kraje Demoludów (byłe Republiki ZSRR), terminy typu "Rusek", "Rosjanin", "Moskal" pozostały i o ile mi wiadomo (z opowieści pana Michała Patera) nikt z tych ludzi nie robi z tego problemu. Nie chciałbym być odebrany jako jakiś rasista. Piszę jak jest. Pogardę dla morderców, sadystów i bestii w ludzkiej skórze (jak tych, którzy mordowali Polaków na Wołyniu, czy w Katyniu) będę miał zawsze i stąd się bierze pisanie o nich z małej litery (co i tak uważam za bardzo ulgowe traktowanie). Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...