Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzisiaj każdy pacjent to w obrocie towar,
płaci wciąż podatki, lecz system nie ręczy.
Trza końskiego zdrowia, żeby móc chorować.

Dobra na początek zaprawa sportowa:
w środku nocy czujnie pod przychodnią ślęczy.
Dzisiaj każdy pacjent to w obrocie towar.

Później ze zleceniem, by zrobić rezonans
puka do placówek z uporem bydlęcym.
Trza końskiego zdrowia, żeby móc chorować.

Dotąd nic nie wskóra (cicha kwitnie zmowa),
póty myśl upiorna w mózgu nie zadźwięczy:
Dzisiaj każdy pacjent to w obrocie towar.

Z bólem serca dumę do kieszeni schowa,
musi, to zapłaci, chociaż żyje w nędzy.
Trza końskiego zdrowia, żeby móc chorować.

W Polsce obywatel niczym dojna krowa,
na bok odstawiony, gdy braknie pieniędzy.
Dzisiaj każdy pacjent to w obrocie towar,
trza końskiego zdrowia, żeby móc chorować.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Marcinie, proszę bardzo - wersja specjalnie dla Ciebie:

Będzie jeszcze gorzej

Dobra na początek zaprawa sportowa:
w środku nocy czujnie pod przychodnią ślęczy.
Później ze zleceniem, by zrobić rezonans
puka do placówek z uporem bydlęcym.

Dotąd nic nie wskóra (cicha kwitnie zmowa),
póty myśl upiorna w mózgu nie zadźwięczy.
Z bólem serca dumę do kieszeni schowa,
musi, to zapłaci, chociaż żyje w nędzy.

W Polsce obywatel niczym dojna krowa,
płaci wciąż podatki, lecz system nie ręczy.
Dzisiaj każdy pacjent to w obrocie towar,
trza końskiego zdrowia, żeby móc chorować.
Opublikowano

Temat stary, jak świat... ale ciągle jak widać żywy (jeszcze;))))
Pozdrawiam.

Hej, staruszku emerycie,
zbyt wesoły jest twój los!
Musisz sobie skrócić życie,
by ogólny podnieść wzrost.
PRL jest młodym krajem,
starość państwu nic nie daje,
ciebie nic nie czeka już,
więc czym prędzej kładź się wzdłuż!

A gdy znikną źli renciści -
sekretarzu, prędzej pisz -
to przedpole się oczyści
i my nań wpuścimy wyż.
Gdy wydajność jest do kitu,
wiek obniżę emerytów -
mniejszy będzie płacy koszt,
za to jaki zgonów wzrost!
(...)
Zapamiętaj to, młodzieży,
że choć dziś ze śmierci kpisz,
wkrótce możesz w ziemi leżeć,
więc się do spółdzielni wpisz.
Na Powązkach i na Bródnie
jest o miejsce coraz trudniej,
chcesz pochować swoje ciało,
składaj forsę na PKO.
(...)
I uśmiechnął się jak słońce
dobroczyńca nasz i wódz,
on, co troszczy się bez końca,
jak urządzić polski lud.
Wreszcie znalazł rozwiązanie
mądre, trafne oraz tanie:
choć nie będzie raju w kraju,
wkrótce wszyscy będziem w raju!


1966
Janusz Szpotański - fragm. oratorium "Gnom"

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Akurat treść utworu jest zamiarem celowym i z pełną świadomością napisałam w sposób jak najbardziej dosłowny. Starość jest chorobą nieuleczalną, a cierpienie pacjentów z powodu niewydolnej służby zdrowia staje się problemem marginalnym, dotyczy tylko bezpośrednio zainteresowanych (potrzebujących pomocy) Znieczulica zdrowej części społeczeństwa jest porażąjąca, a to, co się obecnie dzieje to prawie bierna eutanazja.


Bardzo dziękuję za przeczytanie i zalecenia dyskusji nad treścią utworu - nie ukrywam, że po to właśnie go zamieściłam.

Pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tylko dwa pierwsze wersy?
Czy zamierza Pan przeczytać pozostałe?

Z góry dziękuję i pozdrawiam



Myślę, że prędzej w przychodni zdrowia...

Dziękuję za poświęcony czas i pozdrawiam




Czy mógłby Pan uzasadnić, dlaczego "zdecydowanie na nie"?

Z góry dziękuję i pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Będę rewolucjonistą i powiem, że osoby, których wiersze notorycznie spadają do P...
nie powinny mieć prawa komentowania wierszy w Z! :))
Skoro nie "umią" pisać wierszy spełniających kryteria Z-etki, to można uznać,
że również i nie rozumieją tego, co na niej komentują. Mówiąc krótko:
sieją zawistny ferment.
Gdyby taka parafa weszła w życie, sam dostosowałbym się do niej, a tak...
napisałem to, co powyżej ;)

Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Będę rewolucjonistą i powiem, że osoby, których wiersze notorycznie spadają do P...
nie powinny mieć prawa komentowania wierszy w Z! :))
Skoro nie "umią" pisać wierszy spełniających kryteria Z-etki, to można uznać,
że również i nie rozumieją tego, co na niej komentują. Mówiąc krótko:
sieją zawistny ferment.
Gdyby taka parafa weszła w życie, sam dostosowałbym się do niej, a tak...
napisałem to, co powyżej ;)

Pozdrawiam.

Bardzo dziękuję za ciepłe słowa wsparcia.

Dla mnie komentarze mają duże większe znaczenie niż jakakolwiek punktacja, z której tak naprawdę niewiele wynika. Bardzo często ocena jest sprawą gustu czytelnika albo rewanżu TWA, a nie obiektywną notą wartości utworu - zdaję sobie z tego sprawę. Natomiast z konstruktywnego komentarza autor (i czytelnik, który często w swojej opinii podpiera się innymi źródłami) może bardzo wiele nauczyć się, dowiedzieć czy nawet przypadkiem odkryć coś nowego.

Również serdecznie pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97Cóżeś Pani uczyniła, klawiatura mi spłonęła, jak coś więcej tu napiszę?, pozostało lapidarne tu zamilczę :))))) A poważniej, uwielbiam te przegadywanki z tobą :)
    • Possibilities I prefer the movies. I prefer cats. I prefer oak trees along the Warta. I prefer Dickens. To Dostoevsky. I prefer myself liking people to loving humanity. I prefer to have  needle and thread at hand just in case... I prefer the color green. I prefer not to claim that reason is always to blame. I prefer the odd men out. I prefer to leave ahead of time. I prefer to talk to doctors about  something entirely else. I prefer old grainy photographs. I prefer the absurd of writing poetry to that  of not writing at all. I prefer to celebrate love's odd anniversaries  rather than  those of every day. I prefer moralists who promise nothing at all. I prefer cunning kindness to the overly credulous kind.  I prefer life in plain clothes. I prefer countries conquered   to the conquering ones. I prefer to have doubts.  I prefer the hell of chaos  to that of orderliness  I prefer the Brothers Grimm tales  to the newspaper's front page. I prefer leaves without flowers  to flowers without leaves. I prefer dogs with unclipped tails. I prefer light-colored eyes,  because mine are dark. I prefer the hind. I prefer many things I haven't mentioned here, to many also not. I prefer zeros at free range to those lined up in a stat. I prefer insect time to the time of the stars. I prefer to touch wood. I prefer not to ask  how much longer or when. I prefer to take into account  the very chance  that being  has its own raison d'être     
    • więc zacząłem nienawidzić mojej sztuki tego, że jej instrumenty gryzą mnie jak kot zdychający na wściekliznę pędzel zostawia smugi zlewające się w odpychającą breję struny gitary brzdękając drążą mi tunele w mózgu klawisze tną mi dłonie a brzeg laptopa wpija się w moje nadgarstki tak że każde napisane słowo przypłacone jest krwią od patrzenia na zdjęcia pękają mi oczy
    • Jesteśmy z gwiazd  I tylko prawda nas wyzwoli    I tylko prawa nam  Do celu dotrzeć pozwoli    Tam gdzie już  Nie sięgają ludzkie słowa    Spójrz w górę...  
    • Lunatykuje Małgosia z Warszawy  Kładąc się spać ma wielkie obawy Czy będą cuda Jeśli się uda Dojść we śnie, do ciotki do Mławy
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...