Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

byłam wczoraj na wierzchołku drzewa
(podążyłam za myślą bez zastanowienia)

zapukałam do muzeum niebieskiego
(podobno gdy ktoś stuka uparcie
wchodzi poza kolejką)
wieczorem poszczuto mnie gwiazdami

mówią, że kiedyś jedna z nich
wpadła do twojej kawy
następnym razem nie wyjmuj jej pospiesznie
z przejęciem

Opublikowano

.... ponieważ nie ma innej opcji - jak ocenianie czegokolwiek w kategoriach podobania się lub nie podobania - dlatego swoją subiektywna refleksję na temat tego tekstu zaliczę do tej pierwszej , czyli że pozytywne wibracje etc.

i czas na kawę racja.

pozdrawiam ;P :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


heh, czuję się złapana;)
rzeczywiście, nie zauważyłam nielogiczności, ale - gdyby peel się wyrwał z kolejki i dobijał do drzwi? naciągane, ale możliwe

dziękuję wszystkim

:-]
Opublikowano

no niestety nie mogę punktować na +. zbyt nowy jestem . wiersz jednak sympatyczny i wprawił mnie w dobry nastrój . a nielogiczność ? no cóż - zawsze można ja jakoś wytłumaczyć- np . umiejetnościami aktorskimi peelki ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta   tak ? A dlaczego tak o nim myślisz ? Podaj argumenty proszę ! 
    • @LessLove nie jestem w szpitalu, jestem wolna w Bogu:) @KOBIETA ty masz dobry charakter, twój uwodziciel już nie:)
    • @violetta   kogo masz na myśli? Pisząc „ ignoranci bez duszy” ? Mnie i Kornela ?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      wobec tego jaka jest Twoja dusza …?   przemyśl proszę odpowiedź …Violetko  
    • @Poet Ka prawda?
    • Niechże nie uczą mię,gdzie ma ojczyzna,                     Bo pola,sioła,okopy                     I krew,i ciało,i ta jego blizna                    To ślad-lub-stopy                                                        Cyprian Kamil Norwid                         Po licznych samobójstwach żołnierzy-Rok 1830 ks.Konstanty: Rozstąpcie się na strony,żołnierze. Swe ciała pełne niedoli. Uzdrówcie je dzięki wierze. Dzięki mej dobrej woli. Braterska krew przelana. Już tylko został ich kurz. Niech moja łaska wam dana Przepędzi goryczy mórz Jam ojcem wam,rany leczę niczym morfina przegonię ból. To ja sprawuję nad wami pieczę. Taki rozkład jest ról Oficer : Ty,książę,co niczym sęp żerujesz na ziemiach spalonych. Gdy lud w rozpaczy pogrążony, Ty szarpiesz nadzieję jak ptak mięsa płaty, Ty starasz się oblec to w niewinności szaty. Podajesz się za ojca?Ojca czego? Ojca bólu niepotrzebnego? Sępie szkaradny,wróćże do gniazda swego! Wróćże do miasta ojczyźnianego! ks.Konstanty: Igrasz z ogniem ,oficerze. Prawdy nie widzi twój wzrok. Wartości w które tak wierzę. Dla ciebie są niczym mrok. Oślepłeś,ratunku dla ciebie nie ma! Dobrze już widzę czego Ci trzeba. Zabrać człowieka,straże! Chciałeś dobroci,ją ci ukażę! (Konstanty wychodzi wraz ze strażnikami i oficerem) Żołnierz: Dość nam poniżania, Dość podłego traktowania, Dość ludzi straconych, Dość krzywd nieosądzonych. Niech serca zabiją nam w rytm wspólny W rytm nadziei pełnej tęsknoty. Za światem lepszym niż ten okrutny. Za światem bez tej ciemnoty. Rozrachunku czas wybił. Sprawiedliwości! Żołnierze: Sprawiedliwości!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...