H.Lecter Opublikowano 5 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 ze mną na ramieniu usypia madonna matka tysiąca jabłek gładkich czerwieni na wilgotnej skórze wirujących czwarta godzina zdejmuje im głowy na pierwszych schodach pierwszej kawy poręcze rudych tramwajów w stronę świtu z wrześniowego metalu bluszcz ogień to takie ciche słowo
Bernadetta1 Opublikowano 5 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 ja bym tylko te rude tramwaje zmieniła:)....rzecz jasna na niebieskie jak na gród Kraka przystało;);)..nie no żartuję, rozumiem że to nawiązanie do jesieni:):)..pozdrawiam
Pancolek Opublikowano 5 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 Ostatni raz na orgu postawiłem plusa kilka ładnych dni temu i pora wyrobić normę. Stawiam Ci, Lecterze, bo cholernie umiejętnie zbudowałeś wiersz. Ja bym mądonną nazwał jesień w kontekście całego tekstu; to jakaś subtelna, prawie mistyczna siła. Tak myślę. + Pancuś
H.Lecter Opublikowano 5 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O czwartej godzinie, wszystkie tramwaje rude... ; ) Dzięki, Bernadetto. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 5 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Doceniam uznanie. Madonna w wierszu nie jedną ma twarz ; ) Dzięki, Pancolku. Pozdrawiam.
Rafał_Leniar Opublikowano 5 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 Wiesz, Lecter, oszczędne masz te wiersze. Nie są modne w formie, która zdaje się być nieco postrzępiona. Jednak czytając nie odnosi się takiego wrażenia, co najwyżej rzucając na tekst okiem. Jest jakiś styl, jest jakiś obraz. Do mnie trafiło.
Franka Zet Opublikowano 5 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 A jak do mnie trafiło... Bardzo czuły ten wiersz i pełen czucia. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 5 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiersz oszczędny, to i łatwiej ukryć postrzępienie za stylem i obrazem : )) Dzięki, Rafale. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 5 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki za " czułe trafienie " ; ) Pozdrawiam serdecznie.
Messalin_Nagietka Opublikowano 5 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to nie Madonna a Morana boginka jesieni i życia zwykle między jabłkami ech, co te chrześcijaństwo ludziom wplotło MN ps. www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=27376
Stefan_Rewiński Opublikowano 5 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 Czytałem Twoje lepsze. Pozdrawiam.
H.Lecter Opublikowano 5 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to nie Madonna a Morana boginka jesieni i życia zwykle między jabłkami ech, co te chrześcijaństwo ludziom wplotło MN ps. www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=27376 Messa, miałbyś rację, gdyby to był wiersz o jesieni... ; ) Dzięki za Moranę. Pozdrawiam
H.Lecter Opublikowano 5 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie piszę lepszych. Pozdrawiam.
Messalin_Nagietka Opublikowano 5 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to nie Madonna a Morana boginka jesieni i życia zwykle między jabłkami ech, co te chrześcijaństwo ludziom wplotło MN ps. www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=27376 Messa, miałbyś rację, gdyby to był wiersz o jesieni... ; ) Dzięki za Moranę. Pozdrawiam tak się składa, że później ją przenieśli na wiosnę i niejaki długosz chyba nazwał przypadkiem marzanna jedno madonnę odróżnia od reszty - jest koloru niebieskiego zobacz figurki, bliższa marzannie ot - taki wywód prasłowiański tyczący się: różowego - jabłka - ubierania córeczek a winien być chłopcu przeznaczony - jako krew niebieskiego - nieba - cnoty - polotu - ubierania dziewczynek - a ubiera się chłopców całe te zaplątanie - sunie od wyrażenia madonna a swój wymiar "ma do dna" sorka MN
H.Lecter Opublikowano 5 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Messa, miałbyś rację, gdyby to był wiersz o jesieni... ; ) Dzięki za Moranę. Pozdrawiam tak się składa, że później ją przenieśli na wiosnę i niejaki długosz chyba nazwał przypadkiem marzanna jedno madonnę odróżnia od reszty - jest koloru niebieskiego zobacz figurki, bliższa marzannie ot - taki wywód prasłowiański tyczący się: różowego - jabłka - ubierania córeczek a winien być chłopcu przeznaczony - jako krew niebieskiego - nieba - cnoty - polotu - ubierania dziewczynek - a ubiera się chłopców całe te zaplątanie - sunie od wyrażenia madonna a swój wymiar "ma do dna" sorka MN Pisząc ten wiersz, raczej nie myślałem o prasłowianach...a moja madonna - jak najbardziej niebieska : ) Powyższy wątek, wart zacnego trunku i czasu pełnych garści... ; )
Messalin_Nagietka Opublikowano 5 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak się składa, że później ją przenieśli na wiosnę i niejaki długosz chyba nazwał przypadkiem marzanna jedno madonnę odróżnia od reszty - jest koloru niebieskiego zobacz figurki, bliższa marzannie ot - taki wywód prasłowiański tyczący się: różowego - jabłka - ubierania córeczek a winien być chłopcu przeznaczony - jako krew niebieskiego - nieba - cnoty - polotu - ubierania dziewczynek - a ubiera się chłopców całe te zaplątanie - sunie od wyrażenia madonna a swój wymiar "ma do dna" sorka MN Pisząc ten wiersz, raczej nie myślałem o prasłowianach...a moja madonna - jak najbardziej niebieska : ) Powyższy wątek, wart zacnego trunku i czasu pełnych garści... ; ) idąc dalej w las, weź zatrute jabłko czarownicy dla Marysi i siedmiu wspaniałych MN ps. żartuję, hihihi, ukłonik gdzieś tu też tkwi jakieś zaplątanie - jabłko i Marysia
H.Lecter Opublikowano 5 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pisząc ten wiersz, raczej nie myślałem o prasłowianach...a moja madonna - jak najbardziej niebieska : ) Powyższy wątek, wart zacnego trunku i czasu pełnych garści... ; ) idąc dalej w las, weź zatrute jabłko czarownicy dla Marysi i siedmiu wspaniałych MN ps. żartuję, hihihi, ukłonik gdzieś tu też tkwi jakieś zaplątanie - jabłko i Marysia Gdzie jest jakakolwiek Marysia, tam zawsze zaplątanie : ))) Ciepło, Messa...
Tomasz_Piekło Opublikowano 5 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 5 Października 2008 Podoba mi się. Tylko ta inwersja z "wirujących" nie. Skóra, jak dla mnie miałaby lepszy wydźwięk na koniec wersu. Fajny ten bluszcz i ogień. Pozdrawiam
Boskie Kalosze Opublikowano 6 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie, bo wymawiając je, trzeba położyć nacisk na "g". Wyobrać sobie, że kryjąc się w krzakach przed wrogiem, musisz wyszeptać do innych: o... kień. No właśnie, wyjdzie ci "okień' a nie 'ogień", bo ogień to głośne słowo. Ale do pamiętniczka Zosi może być :) Pozdrawiam.
JacekSojan Opublikowano 6 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 6 Października 2008 wyrafinowany, pyszny artystycznie wiersz... jak wytrawne wino z najwyższej półki; gratuluję! J.S
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się