Boskie Kalosze Opublikowano 27 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2008 no to ruszamy! drgnęły zmrożone wąsy ojca wskazując jezioro śnieg nie padał od godziny i białą płaszczyznę brudziły ślady pierwszego pójdziemy za nim akurat wytnie przerębel (stary zawsze był leniwy nawet brata nie chciało mu się nigdy dorobić) ruszyliśmy gdzieś pośrodku międzyleśnych horyzontów ślad urwał się spoglądaliśmy zdumieni dokoła jak to? dlaczego? w jaki sposób? minuty pytań cisnęły na zewnątrz by zamarznąć cicho w zdziwionych głowach ja nawet nie zdążyłem się dobrze przerazić po prostu: szedł sobie człowiek i zniknął gdzieś w połowie drogi a ojciec patrzył i patrzył na ten trop urwany na biel nieskazitelną wokoło i drapał się drapał jakby najgłębsze przeczucia chciał wydrapać potem tylko powiedział: kurwa! jakie to piękne... jakie to życie synu jest piękne!
zak stanisława Opublikowano 27 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2008 a wiesz, że znam to, to był mój staruszek i ja! bo wiesz nasze jezioro jest olbrzymie, drugi brzeg jest ledwo widoczny, szczególnie gdy sypie śnieg, a tafla lodu na jeziorze, pokryta lekką warstwą śniegu l ech, jak wtedy jest pięknie, tylko na przeręble należy uważać, oj uważać... dzięki za ten wiersz, przypomniał mi mile chwile dawno wywietrzałe ... cmok
Boskie Kalosze Opublikowano 27 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Super, że super. Dziękuję.
Boskie Kalosze Opublikowano 27 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ucieszyłaś mnie, bo chciałem oddać taki klimat. Stąd te rozrzucone słowa, nieco inna forma. A sam obrazek prawdziwy - to znaczy szliśmy kiedyś zimą takim ludzkim śladem, który nagle się urywał. Jakby ten przed nami poszedł do nieba. Jedno z najpiękniejszych moich przeżyć.
zak stanisława Opublikowano 27 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ucieszyłaś mnie, bo chciałem oddać taki klimat. Stąd te rozrzucone słowa, nieco inna forma. A sam obrazek prawdziwy - to znaczy szliśmy kiedyś zimą takim ludzkim śladem, który nagle się urywał. Jakby ten przed nami poszedł do nieba. Jedno z najpiękniejszych moich przeżyć. o tak, wiem, to ja szłam tym śladem :D a patrzyłeś czy tam była przerębel?:(
Pancolek Opublikowano 27 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To racja. Dawaj normalną czcionkę, bo czytałoby się lepiej. Naprawdę zręczne, weno wklejaj wierszoły częściej, panie kolego. Pancuś
amerrozzo Opublikowano 27 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2008 kurwa! jakie to piękne... Czarujący obrazek, Kalosze, i kolejny twój wielki wiersz. Pod wiersze innych nawet nie zaglądam, żeby nie psuć sobie tego magicznego nastroju, w jaki wpadłem po przeczytaniu tego kawałka poezji. Dziękuję.
Almare Opublikowano 27 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2008 -każdy, znika w połowie drogi - taką metaforą jest dla mnie ten wiersz. Dlatego: kurwa! jakie to piękne... jakie to życie synu jest piękne! Pozdrawiam.
Bernadetta1 Opublikowano 27 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2008 po tylu pochwałach moje juz nie będa oryginalne:)...Jest rzecz wielką wzruszac i budzic wspomnienia...a w tym wierszu Tobie sie to udało:)...oddałes klimat wiersza:)...nie było Cie dlugo, wiec witam po przerwie:)"..pozdrawiam Bernadetta
Ewa_Kos Opublikowano 27 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2008 ciekawy zapis wyjątkowego zdarzenia i do tego ta nieskazitelna biel; a puenta zaskaoczyła:))) Fajny wiersz:)) Pozdr.serde. EK
lubię latawce Opublikowano 27 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2008 no nie wiem, Boskie ;-) czytałam dziś haiku "o" jesieni w Twoim wykonaniu (ale nie tu na forum) i póki co, tylko ono mi chodzi po "zdziwionej głowie" ;o) co gorsza (lub lepsza?), porównując je do tego utworu, musiałabym chyba powiedzieć, że jestem rozczarowana - a to wcale nie jest taka prawda do końca ;-) jak widzisz, pomieszały mi się "najgłębsze przeczucia" ale ale: pozdrawiam jak zawsze serdecznie, angie
Mr._Żubr Opublikowano 28 Września 2008 Zgłoś Opublikowano 28 Września 2008 Piękne, kurwa! Tylko dlaczego - to pytanie chyba już padło - kursywą? Pozdrawiam
Boskie Kalosze Opublikowano 28 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ucieszyłaś mnie, bo chciałem oddać taki klimat. Stąd te rozrzucone słowa, nieco inna forma. A sam obrazek prawdziwy - to znaczy szliśmy kiedyś zimą takim ludzkim śladem, który nagle się urywał. Jakby ten przed nami poszedł do nieba. Jedno z najpiękniejszych moich przeżyć. o tak, wiem, to ja szłam tym śladem :D a patrzyłeś czy tam była przerębel?:( Nie było. Sama wiesz, że nie ma się wtedy gdzie ukryć: tylko nieskazitelna biel dookoła. Zgłosiliśmy na milicję, ale w międzyczasie spadł śnieg i ani śladu po tych, które były i które powinny ciągnąć się dalej. Poza tym nikt nie zaginął, wszystko było na swoim miesjcu, jakby nic się nie stało. Dlatego zapamiętałem to sobie na zawsze.
Boskie Kalosze Opublikowano 28 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Image. Czy raczej taka moja wada, jedna więcej, bo skoro ich suma jest zawsze taka sama, rozmieniam je na drobne ;)
Boskie Kalosze Opublikowano 28 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ale wtedy nie będę miał czasu krytykować innych :)) Dziękuję.
Boskie Kalosze Opublikowano 28 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo się cieszę, jeśli trochę tego nastroju udzieliło się jeszcze Komuś. Dziękuję.
Boskie Kalosze Opublikowano 28 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, przede wszystkim to miałem na myśli i... chyba? - "mój ojciec" w wierszu. Najpiękniejsze jest to, czego już nie wiemy, nie widzimy, co jednak musi toczyć się poza nasza percepcją, albo musimy odrzucić, że to co widzialne jest prawdziwe: skoro urwane ślady wydają się niemożliwe, to może te widziane były wymysłem? Dziękuję pięknie.
Boskie Kalosze Opublikowano 28 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Również cieszę się, że ciągle czeka mnie tu tyle dobrego. Choćby to była tylko (aż!) jedna Czytelniczka :) Dziękuję.
Boskie Kalosze Opublikowano 28 Września 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Września 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Masz rację: biel. Nic się w niej nie ukryje, wszystko widać czarno na białym. Zwłaszcza to, jaki piękne jest życie. Dziękuję.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się