Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

„sielskie czasy gdy dogmat zła
był zaledwie brakiem
formułką do nauczenia na pamięć”
z dziennika kpt. stróży


do oddziału wstąpiłem z wyboru
nie uwzględniony w planie
więc podobno bardziej plastyczny
już wstępne szkolenie ściągnęło mnie na ziemię
dzień i pierwsza noc
perlisty śmiech drażni gardło

trudno przyswoić tak wiele zasad
gdy żyło się jedną regułą
język szorstki i wieloznaczny
miłość odmieniana przez wszystkie przypadki
pamiętaj rano wieczór we dnie w nocy
służ i broń aż dorosną do nieba

do codziennych marszów można przywyknąć
choć ciężar ciała przygniata
a łzy są naprawdę słone
ważne by skupić się na tu i teraz
nim przyjdzie ten co nie jest zapisany
razem zaśpiewamy hosanna

w akademii wciąż powtarzali
przed nimi nie trzeba uciekać
ale dogonić ich jest niezmiernie trudno
natręctwo słów budzi lęk
lecz nie ma w nas słabości
poza tą z waszej woli

u Boga wszystko jest możliwe
tu plan ćwiczeń ustala historia
zadania rozdziela los
tak trudno wierzyć
gdy cień dotyka każdej rzeczy
dla większej chwały Pana

nocne patrole uczą pokory
chodzimy zwykle parami
czujni na wszelkie odgłosy mroku
niedostatek światła zwodzi wzrok
gdy brak punktu odniesienia
a gwiazdy świecą tak obco

nasze miecze prowokują śmiech
ale to my potrafimy wzbudzić gniew Boży
walczyć nawet w beznadziejnej sprawie
jeden czas nas połączył
w jedną śmierć wpisany
zjadaczy chleba naszych braci mniejszych

gdy zacznę reagować na poziomie percepcji
w pełni zrozumiem naturę stworzenia
ból mięśni otwiera bramy raju
pot dopełnia znaczenie
przez ciało i krew
ćwiczenia przeradzają się w rytuał

Czasem rzeczy są takie na jakie wyglądają

Opublikowano

dziękuję za odwiedziny Dariuszu
zapraszam ponownie ok. ;))

miłego czytania marianno ja
„nowy wątek „ czemu ;?
a tak na marginesie to pierwszy wierszoł
z cyklu „z dziennika kpt. Stróży”

H.Lecter a ja wciąż myślę że wszystko jest możliwe
ale temat z gatunku „niemożliwych”
nie wiem czy dobrze Ciebie rozumiem
miło mi że przyjemnie zaskoczyłem

dziękuję za komentarze
pozdrawiam
Kmiel

Opublikowano

miło że zauważyłeś HAYO
starałem się by wiersz był surowy
ale również zależało mi (że się powtórzę)
by wiernie oddać ulotność i skomplikowaną naturę stróży
zachowując wieloznaczność ich języka na poziomie czytelnym dla odbiorcy
mam nadzieję iż mi się to udało

dziękuję za opinię
pozdrawiam
Kmiel

Opublikowano

słów tyle ile miało być
i tak aż nadto w nim niedomówień
myśli pragnących rozwinięcia
więc musiałem się często sam stopować
by nie napisać za dużo
dziękuję że zajrzałeś Messalin
pozdrawiam serdecznie
Kmiel

Opublikowano

nie pamiętam, kiedy czytałem tak długi wiersz,
po prostu nie lubię takich,
ale ten wciąga, choć nieco drażni gadulstwo:)
No i co wers, to same "prawdy" jak np.

perlisty śmiech drażni gardło

do codziennych marszów można przywyknąć

łzy są naprawdę słone

ważne by skupić się na tu i teraz

natręctwo słów budzi lęk

u Boga wszystko jest możliwe

zadania rozdziela los

nocne patrole uczą pokory

niedostatek światła zwodzi wzrok
gdy brak punktu odniesienia


i wiele, wiele innych.
Dla mnie raczej moralizatorskie sprawozdanie z odbytej służby,
a można by inaczej i wtedy to dopiero by było;))
Pozdrawiam

Opublikowano

trudno mi będzie odpowiedzieć na Twój komentarz
starałem się by forma wiersza odpowiadała treści
by słowa choć trochę oddawały naturę ich autora
a raczej dążenie by stać się częścią natury ;))
myślałem iż da się wyczuć trudność szkolenia stróży
trudność zrozumienia przez nich i zaakceptowania ludzi - Dzieci Bożych
lub inaczej jak ktoś to ujął „te gadające małpy”
w ich małości i w ich ziemskim piekiełku
w miejscu gdzie mają spędzić
a właściwie gdzie mają żyć przez resztę swych dni
nie jestem w stanie opowiedzieć tego wszystkiego
stąd forma wiersza :)
jak również sposób mówienia stróża
moim zdaniem nie potrafią i nie mogą inaczej
nie zapominaj że to szkolenie muszą się jeszcze wiele nauczyć
również naszego języka
(ale masz rację te wersy wyrwane z całości wyglądają
co najmniej dziwnie ;) )

dziękuję za bardzo konkretny koment
doceniam i serdecznie pozdrawiam
Kmiel

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @karenka Dziękuję Karenko za piękny i odważny (bo nie boisz się przyznać do Pana Boga) komentarz. Bardzo to doceniam. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • @karenka Dziękuję Karenko, że wierszyk się spodobał. Kotka pewnie duma rozpiera, że zyskał status nauczyciela, ale... będę mu stopniowo dawkował te podziękowania z uwagi na to, że jego kocie EGO -w kontekście tego co robi dobrego dla świata- i tak już jest wystarczająco wielkie ;) Nie chciałbym żeby popadł w samozachwyt, a nagrodę za natchnienie mnie do wiersza i tak już dostał, a pewnie i dostanie znowu (jak "zapomni" że dostał) ;) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Berenika97 Dziękuję Bereniko za ten komentarz, który bardzo miło mi się czytało i za celne uwagi. Bardzo to doceniam. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Ren. Dziękuję za ciekawy i bardzo miły komentarz. :) Mój Kotu mi podpowiada zza ucha, że na naukę "kociej gramatyki" nigdy nie jest za późno. ;) - ale ja bym nie szedł w tym kierunku ;) Myślę, że polska, prawidłowa gramatyka jest znacznie piękniejsza - aczkolwiek uważam też, że czasami dla dobra wiersza można ociupinkę tę gramatykę nagiąć... Cóż, ostatecznie: "Zasady są po to, żeby je łamać" - John Locke ;) - byleby robić to w dobrym celu i zachować umiar. ;) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Gra-Budzi-ka Dziękuję i pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • Tylko piękne kwiaty  Rosną aż do chmury  To tylko rynek kleparski i zachód słońca nad kamienicami  Smutki  Przykryte radościami  Tajniki duszy  Nie spodziewałem się że tak bogate  Dlatego postanowiłem że zostanę  Zabarwiony literat Ale dawno nie czytałem  Bo kochałem widoki  Szerokie źródła i taniec    Zostań pomiędzy literami kochany  Bądźmy ich sensem  Ważnym bo rozwiniętym w klatce piersiowej Daje życie mistyce życia  Skupienie to najzdrowszy algorytm Bajecznych ptaków ocean 
    • @Konrad Koper Dziękuję, że się spodobał i za piękną ocenę :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @.KOBIETA. Dziękuję za komentarz, też lubię marcepan, ale w rozsądnej ilości (żeby się nie zasłodzić), natomiast pan Manolo Blahnik robi przepiękne obuwie - mnie osobiście urzekły te szpilki koloru niebieskiego. Choć nie znam się na modzie i jestem facetem, to te szpilki mają w sobie jakieś niesamowite piękno... Jeden z moich ulubionych kolorów...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @karenka Dokładnie Karenko - oby tak było. :) Oby te gorzkie czekoladki (od których buzię krzywi) zostały jedynie wspomnieniem... Dziękuję za przepiękny i mądry komentarz. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Berenika97 Dziękuję Bereniko. Jest dokładnie tak jak mówisz. Nie zawsze dostajemy od życia dokładnie to co byśmy chcieli. Czasem trzeba zacisnąć zęby, podnieść z kolan, zapuścić ROCK'a i wraz ze Scorpions'ami zanucić: "No pain no gain"! A na koniec dnia uklęknąć i podziękować Panu Bogu za wszystko dobro, które mamy, a którego nie dostrzegamy. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • Nie ma na to łaciny. Nie ma rozdziału w opasłych tomach. Nie ma mapy, by dojść do brzegu. Nie ma.   Jestem tylko błędem w druku, naroślą na marginesie znanej im przyrody.   Stoją. Wpisują mnie w rejestr zjawisk rzadkich.   Patrzą. Przez palce, jak przez szczeliny w płocie. Boją się dotknąć tej bezimiennej usterki. Nie działają.  Łatwiej uznać, że ten twór to martwa natura z żywym tylko sercem.   Zbyt rzadka, by pomóc. Zbyt dziwna, by dotknąć.   Jestem endemitem w muzeum bezradności. Oddycham już tylko za szybą, by oni mogli spojrzeć i z ulgą wracać do swoich bezpiecznie pospolitych ciał.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...