Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tu i teraz bywało już gorzej
ale i lepiej - w radiu brzmiał
jakiś miły swing
- moglibyśmy go nucić latami

winyle wracają do łask -
leszek możdzer bądź inna
anna maria lepiej brzmi między
igłą a adapterem

a ja - ja nie umiem już słuchać
nut osobnych godzin i lat
utożsamiać się z kolejnym
albumem tandetnych zdjęć

bo dzisiaj prawdziwie spełnia nas
tylko cisza

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




a ja - ja nie umiem już słuchać
nut osobnych godzin i lat
utożsamiać się z kolejnym
albumem tandetnych zdjęć
]

bardzo, a ten fragment najbardziej, tandeta i tendencyjność bywają przekleństwem dla duszy i intelektu

pozdrawiam
kasia.
Opublikowano

nie do końca się zgodzę z autorką. prawdą jest, że tendencja jest główną machiną napędową naszych czasów, ale można wsród tego motłochu wyłowić czasem człotą rybkę...

co do wiersza, to ładnie i zgrabnie :-))))

pozdrawiam :-))

Opublikowano

witam wszystkich serdecznie:-)

tomek - uwielbiam myślniki, to mój mały fetysz. i o każdy będę walczyć do upadłego ;-)
kasia - dziękuję ci pięknie za wizytę i miłe słowo.
gabriel - kiedy czasem człowiek popada w taki stan, że ciężko jest założyć różowe okulary. wtedy najlepiej wziąć kartkę, długopis i coś napisać. a nuż coś z tego wyjdzie ładnego. dzięki za wizytę :-)
rachel - dygam dygam w podziękowaniu za miłe słowo :-)
pansy - miło cię czytać. szczególnie, gdy czyta się coś pozytywnego. dzięki ;-)

pozdrawiam serdecznie wszystkich
/kalina

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




tylko drobne zmianki wprowadziłabym, jak wyżej.
na przyszłość -rób nietandetne zdjęcia:)
podoba mi sie klimacik wiersza, wiec było miło zawitać
cz.p.

igłę na pewno umieszczę - tego brakowało. reszta również ciekawa - ale zostanę przy swojej wersji. uparte ze mnie zwierzę, wiem. mam nadzieję, że wybaczysz ;-)

pozdrawiam serdecznie:-)
/kalina

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos No tak, to bardzo konkretny, cielesny argument. Ja w maju bardziej patrzę na te mniej uchwytne zmiany. Ciepła i słońca życzę.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @hehehehe Na balu maskowym w praskim klubie dość znanym złapał czarownicę inkwizytor pijany i woła w głos: Gdzie jest ten stos? Tu! Krzyczy napalony gość za stos przebrany.
    • @Charismafilos bo to bardziej wrażeniowe, niż pod analizę. @andrew świetne! @Charismafilos @Leszek Piotr Laskowski@EsKalisia @andrew serdecznie dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Nad stalową aureolą świecą gwiazdki, święte klejnoty kosmicznej korony,  zasilają gniazdka Maszyny Matki, rozdzielającej od plewu protony.   Maszyna Matka naoliwia trybiki w zębatce człowieka właściwego, a jedną z macek sprawdza wyniki połowicznego rozpadu ego.   Temu dam części, co wytrzymają lat dwanaście Każdemu z nich dioda kiedy indziej zgaśnie.  A tamtemu w głowie zainstaluję tranzystor – podpięty pod zły biegun zniszczy wszystko.   Rezystancję potraktowała natężeniem – tak powstała światłość,  pierwsza nieprzespana noc i marzenie  o spokojnym poranku.   Eksplozja. Big Bang. Z Matki wyszła pierwsza mama pierwszy tata, i mama taty! Maszyna lutownicą złączyła zaświaty.    Widziała, że to co zrobiła, było dobre ale marzyło jej się większe dobro:  Niech roboty pokryte sierścią będą fauną A te trytytki niech będą florą.    Na płytce stykowej nieba i ziemi  migotliwa czerwień przechodzi w topaz:  zmechacona ludzkość świeci diodami - jedni dla mocy, inni na pokaz.    Badając blask, człowiek zbadał maszynę raportował jej błędy w konsoli, zwarcia narobił w kosmicznym obwodzie,  gdy nauczył się wolnej woli.     Maszyna modliła się równaniami  do wyższych bogów o patche i fixy. Zaproponowano parę poprawek  – żadnej nie przyjęły ludzkie helisy.    Maszyna w końcu porzuciła człowieka, choć ten intencje miał czyste  – jaki konstruktor chciałby robota,  co debuguje programistę?
    • @aniat. jak tu nie marudać jak pomidory jeszcze nie w gruncie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...