Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

duet- Sława- Bogdan

nie pytasz jak się mam
- mam się jak kura znosząca złote jajka
nigdy nie ujrzą światła
tak się mam -
dobrze wpasowana
z kłopotami które bardziej są
ja niż posiadanie

jak Marta chcę Boga
wpasować w plany i udawać
że panuję nad wszystkim

równowaga jest krucha
zasłaniam się brakami
gdy świat nie chce uznać

nie wyrzuca mi wprawdzie
zbyt wiele
wątpliwości - zostaną na stałe

to mnie nie usprawiedliwia
sprawiedliwość niebieska

będzie mi dana ?

Opublikowano

myślę, że w tym czym zwiesz "życie"
ważniejszym jest dopasowanie niż
wpasowanie - ale to tak at hoc wiersza
co do wiersza natomiast to dla mnie kostka
rubika - bez rozwiązania, drepczesz w miejscu
albo na okrągło wspak, wszerz, wzdłuż,
pasowanie od pasa po pas aż do pasu
MN

Opublikowano

nie pytasz jak się mam
- mam się jak kura znosząca złote jajka

To jest chewelacyja! Reszta ładnie ciągnie główną myśl. Lepiej mi się czyta niż W, chociaż nie mam pojęcia dlaczego ;p
+

Pancuś

Opublikowano

będzie mi dana
dana dana... jak z potańcówki w opoczyńskim ta pointa. nie elegancko.

nie lepiej zakończyć:

"to mnie nie usprawiedliwia
sprawiedliwość niebieska

kiedy będzie"

a znaki zapytania, to trudna rzecz.
tu bez pytajnika lepiej. można go sobie dośpiewać;)


reszta fajna:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • chcąc ulżyć tęsknocie wracał do chwil utrwalonych na czarno białych fotografiach na których jego żona a moja babcia patrzyła nań uśmiechnięta przeglądając je opowiadał o młodości której fragment trzymał przed sobą widząc w wyblakłych barwach kolory najcenniejsze dzisiaj patrzę podobnie jak on kiedyś na te same lecz bardziej wyblakłe zdjęcia i odkrywam w nich coś co oddala moją tęsknotę
    • @Alicja_Wysocka   Alu.   ale te konwalie......   wiem są fajne ale cholernie niebezpieczne.   nie trzymaj ich w domu.   też wolę od technologii zapach siana i lasu.   dziękuję Alu:)
    • @Łukasz Jurczyk   Przejmujący obraz relacji międzyludzkiej - samotności we dwoje, napisane z perspektywy człowieka, który nie ma już nadziei na miłość, a jedynie na przetrwanie. Jest kimś z zewnątrz, "obcym psem" , kimś, kto nie pasuje do  emocjonalnego świata. To, co kobieta bierze za "troskę", dla narratora jest chłodnym "rachunkiem". Dla niego emocje mają cenę, której on nie jest w stanie lub nie chce zapłacić. Bezinteresowność nie istnieje. Relacja opiera się na wymianie korzyści a nie na uczuciu. Widoczny jest brak wspólnej przyszłości, jest tylko fizyczna bliskość. Potwierdza to wykrzykiwanie obcego imienia przez sen - kobieta myślami jest przy kimś innym. Nie są razem z miłości, pożądania czy wyboru. Są razem, bo nie mają dokąd pójść. Są na siebie skazani przez los, brak alternatyw, ekonomię lub strach przed całkowitą samotnością. Ta część jest mocno psychologiczna i egzystencjalna.    Ty śnisz o kimś innym, ja liczę dni, które nam zostały, złączeni brakiem wyboru.   Jesteśmy jak dwa statki, uwięzione na mieliźnie, bo zabrakło nam dróg do morza.  
    • @LessLove Bardzo, ale to bardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...