Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pytałem o imię
pytałem o nuty sny książki
o drogę
by najprostsza była ptasia

uskrzydliła mnie
mówiłem - lecę
leciałem

a ona w łopiany
do stawu
pod kamień

rzucała mórz lusterkami
grzebieniami borów
chusteczkami pustyń

im bliżej byłem
tym dalej byłem

osaczona jestem - krzyczała
zniewolona

odpadły skrzydła
ten Ikar żyje nadal
w chwilach długiego milczenia
rusza ramionami
jakby chciał coś objąć
ogarnąć

Opublikowano

rzucała mórz lusterkami
grzebieniami borów
chusteczkami pustyń - ten moment jest z innej bajki

sugeruje,
że peel - Ikar, był równocześnie złym czarnoksiężnikiem

ale wynika z tego morał taki, że latający powinien szukać latającej
a bajkowy bajkowej ;)) żart z gatunku gorszych

Opublikowano

a wosk?
a słońce?
a nur w przerębel?

z tym ostatnim żartuję,
co do skrzydeł ptasich a piór ptasich a ludzkiego ptaszenia
Ptasiek byłby najbardziej kompetentny

dużo w tym wierszu matematyki, nie wiem czemu
ale jakieś odwzorowanie trajektorii czuję

i troszkę mi nie pasi - "pytałem o nuty sny książki"
chyba, że o każde z osobna

MN

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dylemat dla każdej dziewicy: królewicz (ten wymarzony) czy czarnoksiężnik, który zmieni ją w kucharkę lub w kopciuszka...
żart z gatunku wyrafinowanych.... :)) J.S
Opublikowano

pytałem...o drogę/ by naprostsza była ptasia - najbardziej zagadkowy,wieloznaczny wers.Ikar mający możliwość wyboru drogi - jest nietypowy.Skrzydła ważniejsze od celu ?
mówiłem - lecę - raczej zbędne
czwarta zwrotka - niby w przyjętej konwencji ale jakoś nie brzmi
piąta zwrotka - pierwsze byłem raczej zbędne
rusza ramionami - zostawiłbym jak jest.To bezradność przecież a nie wzruszenie,lekceważenie,tik nerwowy
To tylko moje niezobowiązujące sugestie, bo ogólne wrażenie - bardzo dobre.Wiersz jest o "czymś" a to wbrew pozorom,nie takie częste.Pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

de gustibus non est disputandum, a mój gust może i jest pokręcony ;)
udało mi się w tym życiu już conieco przeczytać oraz zobaczyć
byłam również nauczana i pouczana
w efekcie polegam jedynie na swojej intuicji - tzn widzimisię ;)
a to Jacku co napisałeś widzi mi się ;)
uwodzi mnie nastrój tego wiersza
:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



własne pomysły najlepiej samemu wcielać w życie a nie robić z nich kukułczych jaj - proszę zatem napisać wiersz pt.; "Ikar osraczony" - nie wątpię że będzie humorystycznie;
w oczekiwaniu - J.S
Opublikowano

H.Lecter.;
no właśnie - okazuje się że "skrzydła", nie "droga"...
między "mówieniem" a działaniem jest różnica, i chciałem ją zaznaczyć;
piąta zwrotka może nie tylko podkreśla konwencję, wyprowadza wymiar bajkowy z obrazu w psychologię gry dorosłych; mnie się wydaje konieczną;
ostatnia uwaga jak najbardziej trafna - bezradność; to jest to!
dzięki za poczytanie i uwagi;
J.S

Opublikowano

Nie rozczarowałeś mnie , tak jak kiedyś obiecałeś, pamiętasz... ;P
Uważam jednak,że Ikar to droga, więc dwa pierwsze wersy są mi zbędne bo w trzecim się zawierają. Ogólnie -lubię Twoją poezję, szczegółowo-nie wszystkie wiersze...Ten mi się podoba. Rezygnacja...Brrrr...Mam nadzieję,że nigdy mnie nie dopadnie ;) Pozdrawiam ;)

Opublikowano

Goya Abramowicz.;
obiecałem rozczarować? :) !
"droga" jest tylko wyrazem, a przecież ma ona zawsze jakieś tło - drzewa, pola...musiałem ten wyraz oprawić, bo to wymóg poezji;
"rezygnacja" jest tylko stanem, przejściowym jak wszystkie stany psychiczne; wiersz zatrzymuje się akurat na nim, ale jest tekstem otwartym (mam nadzieję);
miło czytać Twój komentarz - dziękuję! :)
J.S

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • -Opowiadanie-   Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.    Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.    Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche szlochanie.    Zaniepokojona dziewczynka podeszła bliżej. - Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki. - Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.    Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze. - Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi, bo było to oczywiste. - A ty nie? - Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się. - Przecież jesteś biedna, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak tu być szczęśliwym?    Spojrzeli na siebie bez zrozumienia. - A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze? - Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.    Pokazując monetę, znów zabrała głos: - Może i to jest jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu. Za to będąc dobrym człowiekiem, utrzymasz przy sobie rodzinę, przyjaciół i rzeczy niematerialne, które dadzą ci szczęście, o którym nawet nie śniłeś - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.    Chłopiec objął ją mocno, szlochając jeszcze głośniej.    Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy szukać w pieniądzach; nawet mając ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.
    • Uśmiechasz się.   Ile razy oberwiesz tyle razy wstaniesz.   Czemu się uśmiechasz? Przecież przegrałeś.   Padłeś na deski.   Nie odklepałeś.   Znowu wstajesz.   Znowu chcesz oberwać?   Czemu się uśmiechasz…   Przecież przegrałeś.   Uśmiechasz się...
    • Byłem    Zobaczyłem    Straciłem    Szansę Na twój uśmiech    Byłaś    Zobaczyłaś    Straciłaś    Szansę  Na mój powrót    I znów wszystko  Kończy się tak samo!     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Berenika *** Racine'a Poego czy też Aragona Liryka, epika bierze ją w ramiona Poświatowska pisze ach ta Berenika Ten jej długi warkocz poezję przenika. *** Queer *** Aragon zabierze w ramiona Poego Uparty Racine pobabrze w epice Liryka rozplecie włosy Poświatowskiej  A Berenika szukać będzie warkocza. ***
    • @Poet Ka Sentymentalnie, aż chciałoby się tam przenieść w czasie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...