Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wypełniam cię ostrożnie cienkościenną
w głębinach witrażu pulsujące kadzidło
aż po koniec poręczy półzieleń półschodów
tam gdzie szkliwo mokrych dzwonków dziobiąc
głodne zlatują się altówki
zapinasz białą bluzkę nadpaloną cieniem
co rok o przypływ kwietnia
młodsza ode mnie

Opublikowano

wersja poprzednia bardziej mi sie podobała :

Młodsza jabłoń

wypełniam cię ostrożnie
cienkościenną
w głębinach witrażu
pulsujące kadzidło
aż po koniec poręczy
półzieleń półschodów
tam gdzie
szkliwo mokrych dzwonków dziobiąc
głodne
zlatują się altówki
zapinasz białą bluzkę
nadpaloną cieniem
co rok
o przypływ kwietnia
młodsza ode mnie
jabłoń




Dnia: 2008-04-08 19:44:14, napisał(a): H.Lecter



a tytuł jest dobry, intryguje, otwiera i zamyka całość
ten wiersz dźwięczy, gra własną melodię
mam poprzednią wersję w ulubionych :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ze szkodą dla wiersza,w zgodzie z intencjami pozostanę przy ciężkiej zmysłowości.Krucha "jabłoń" ze swoim witalnym nadmiarem ma przytłaczać,odurzać,oszukiwać czas.Dzięki dzie wuszko za wizytę.Pozdrawiam ciepło.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Napisałem - "ze szkodą dla wiersza" ,bo to prawda i jest racja w tym co mówisz.Delikatność w prowadzeniu wymagałaby jednak korekty całego tekstu,nie wiem co udałoby się wtedy zachować z "intencji".To mógłby już być zupełnie inny wiersz.Twoje uwagi są cenne i na pewno będę je miał w pamięci przy następnych pracach.Dzięki za powtórne czułki.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ten wiersz od samego początku prowadzi mnie przez dwa równoległe światy. Nie chce być inaczej i to chyba dobrze;) 1 - ona jabłoń, 2 - ona kobieta . Niesamowite obrazy, wspaniałe odczucia. Wiersz daje mi "polecieć" .Wszystko dzieje się w klimacie cichych subtelności podszytych erotyzmem. Wiersz daję do ulubionych. Pozdrawiam młodsza o przypływ kwietnia:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ten wiersz od samego początku prowadzi mnie przez dwa równoległe światy. Nie chce być inaczej i to chyba dobrze;) 1 - ona jabłoń, 2 - ona kobieta . Niesamowite obrazy, wspaniałe odczucia. Wiersz daje mi "polecieć" .Wszystko dzieje się w klimacie cichych subtelności podszytych erotyzmem. Wiersz daję do ulubionych. Pozdrawiam młodsza o przypływ kwietnia:)

Dzięki Agatku za odbiór trafny,ciepły i szybujący.Pozdrawiam starszy o przypływ kwietnia...
Opublikowano

-miłe wiosenne spotkanie doprowadziło mnie do następującego wniosku: jeżeli ona-zmienną jest co rok, co kwiecień młodszą, drogi poeto, to różnica zwiększa się wykładniczo i prowadzi na manowce.Tak twierdzą niektórzy. ;-)))

syp

-droga dziewuszki warta uwagi, też wolałbym ulotność i delikatność wiosennej jabłoni widzieć w wierszu.W chłodzie przedwiośnia kwitnie i przekwita naga bez liści .
-zapach kadzidła kojarzę bardziej ze złotokapem, łubinem... ale to już pełna ciepła wiosna i lato.
-końcowa fraza piękna.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Napisałem - "ze szkodą dla wiersza" ,bo to prawda i jest racja w tym co mówisz.Delikatność w prowadzeniu wymagałaby jednak korekty całego tekstu,nie wiem co udałoby się wtedy zachować z "intencji".To mógłby już być zupełnie inny wiersz.Twoje uwagi są cenne i na pewno będę je miał w pamięci przy następnych pracach.Dzięki za powtórne czułki.

nie ma potrzeby, bo te odnoszą się do tego, konkretnego wiersza ;)
Koniec tego,konkretnego wiersza to zawsze początek następnego; a słowo nigdy nie przestaje się uczyć siebie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tak to już jest Andrzeju,że lubimy być prowadzeni na manowce (zwłaszcza te cudne)...
Droga dziewuszki warta uwagi ale się pisze - jak się potrafi.Dzięki,że zajrzałeś .Pozdrawiam.
Może skrobniesz coś wierszem o tym miłym,wiosennym spotkaniu ?
Opublikowano

ja bym jeszcze podzieliła na strofy... ale znam Twój "wstręt" do rozbijania wierszy :)

wiersz jest bardzo dobry. zmysłowość, wręcz nachalna, zagania czytelnika w kozi róg. przypływ kwietnia czy głodne altówki zasługują tylko na niemy zachwyt. nic dodać, nic ująć. to już któryś z kolei tak dobry wiersz, Lecterze. gratuluję, szczęśliwa, że znów udowadniasz, że jesteś "dobrym nabytkiem orga" :)

pozdrawiam z uśmiechem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie wiem dlaczego, ale pasuje mi tu dowcip pijany malarz staje przed lustrem komentując je jak obraz nie wiem czyje to płótno, ale kogoś sławnego hymm, tak właśnie mają się sprawy codzienne, widzimy co chcemy widzieć lub to co jest czyli codzienność
    • @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) To jest wiersz O TOBIE. Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Jeśli się nie zmienisz, będziesz wielokrotnie porzucana i raniona. Tak odczytuj ten wiersz. Ja nie aspiruję do Ciebie :-) tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę. Obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-)
    • a gdy nadejdzie Śądu czas i stanę u stóp tronu pokłonię ja się Panu w pas  i rzeknę bez pardonu rozkoszy rajskich nie chcę znać  ni wiedzieć gdzie się kryją lecz tam mnie panie Boże wsadź gdzie piją gdzie piją gdzie piją kolapsy grawitacyjne pochłaniają jony jak ukwiały chlorek sodu galaktyka wiruje i pszczoły zbierają więcej miodu to wiosna radosna sprawia że piwo lepiej smakuje...   a kucharz w kuchni polowej grochówkę wojskową gotuje !
    • zazdroszczę, bo nie mam, snów o których można tak pisać, wiem, mogą być męczące kiedyś miewałem sny nazywają odbiciem duszy jeśli to prawda, to pokazuje czego nie pragnie, dwoistość człowieka jest męcząca, ciągle musi się zmagać sam ze sobą, a ma tyle innych problemów patrząc z perspektywy na takie utwory, zastanawiam się jak AI poradzi sobie z psychiką ludzką, gdzieś jest baza danych w której to wszystko się kisi Pozdrawiam
    • Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...