HAYQ Opublikowano 13 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 o szóstej rano na spacer wyszedł czerwony potwór przemknął gdzieś z prawej wtedy na drugiej już skubał listek nim przyszedł koniec raz musnął trawę o szóstej rano ćwok strzelbę zdjął i zabił łosia z zimną krwią
Marusia aganiok Opublikowano 13 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 ooo! szkoda łosia - zabiły go zwierzęta czyli osły. brakuję słów, a miało być cacy. Pozdrawiam pięknie:)))
HAYQ Opublikowano 13 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki z wizytę, pozdrawiam i masz rację, szkoda słów: www.wiadomosci24.pl/artykul/funkcjonariusz_lasow_miejskich_zabil_losia_w_warszawie_66429.html?ses_go=02c0e57d9657112f5ec439fd9c05653c
Mr.Suicide Opublikowano 13 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 ładny, tytułowy neologizm. sugerować on może, iż przedmiotem wypowiedzi podmiotu lirycznego będzie godne potępienia postępowanie ludzi zabijających zwierzęta dla własnej rozrywki czy tego typu innych pobudek. chodzi między innymi o kłusowników. generalną większość utworu stanowi opis zachowania się zwierzęcia, które niebawem przeniesie się na inny świat /o ile w ogóle dla zwierząt taki istnieje/. oczywiście zwierzę jeszcze o tym nie wie. nieświadomi stąpa po ziemi na całego konsumując smaczną trawę. niestety jakiemuś -jak to podmiot liryczny /obserwator całego zajścia/ powiedział - ćwokowi nie spodobał się widok niewinnego łosia. postanowił wobec tego uśmiercić stworzenie. jakkolwiek wiersz niekoniecznie należy odbierać dosłownie. tekst może się odnosić do wielu płaszczyzn życiowych. podam na konkretnym przykładzie: ulicą kroczy młody student, po drugiej stronie dres. dresowi /jako że niedawno zszedł on z drzewa/ zachciało się rozprostować kości, a że student nie w dresach, to można mu przywalić. generalnie chodzi o ignorancję i nietolerancję. chociaż z pewnością można by się dopatrzyć innych rozwiązań, do których lektura mogłaby opcjonalnie doprowadzić. mnie tekst zdecydowanie przekonuje przede wszystkim ze względu na wielowymiarowość, niejednoznaczność przekazu. poza tym forma również niczego sobie. nie wydaje mi się, aby należało cokolwiek zmieniać :) pointa po prostu zachwyca. ode mnie porządny plus. pozdrawiam.
adam sosna Opublikowano 13 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 strzelanie z ostrej broni w środku miasta do łosia - domena bandytów wniosek? - strzelał bandyta strzelanie z ostrej broni w środku miasta do bandytów - domena policji wniosek? - policjant strzelał do bandyty więcej wniosków nie pamiętam :(:(:(
kasiaballou Opublikowano 13 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 ja natomiast pamiętam, że piękne, ciche i szlachetne stworzenia mają zawsze 'wstecz' a nawet 'pod górkę' z rakami włącznie; ryby (ja ryba) głosu nie mają - pozostaje wrażliwy Autor i roztropny odbiorca :) kasia.
Mr._Żubr Opublikowano 13 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 Pierwsza podświadoma myśl w trakcie i zaraz po przeczytaniu: przystanek Alaska:] Pozdrawiam
HAYQ Opublikowano 14 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2008 Mr.Suicide - powinienem tylko dopisać - nic dodać, nic ująć :) i tak sobie dumam, że ten mój wierszyk, to lichota straszna w porównaniu z Twoim komentarzem. Wielkie dzięki. Co do braku zmian, o których mówiłeś. Przyznam, liczyłem, że mi to ktoś wytknie. Chodzi o: "wyszedł", "przeszedł", "przyszedł". Trochę za dużo tego i dopiero dzisiaj to zauważyłem. Może wiele nie zmieni, ale może tak będzie lepiej, jak sądzisz?o szóstej rano na spacer wyszedł czerwony potwór przemknął gdzieś z prawej wtedy na drugiej już skubał listek nim przyszedł koniec raz musnął trawę o szóstej rano ćwok strzelbę zdjął i zabił łosia z zimną krwią
HAYQ Opublikowano 14 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2008 adam sosna - każdy z nas ma jakąś domenę, myśliwi mają broń. Ale jak to u ludzi bywa, z myśleniem bywa różnie. Ciekawe, czy teraz coś w ogóle go trapi.Bo właściwie zrobił to samo, co niedawno inni zwyrodnialcy z młodym miśkiem. Dzięki za koment - pozdrwiam
HAYQ Opublikowano 14 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2008 kasiaballou - no niestety słabszy ma zawsze przerąbane, masz rację. Dzięki za wizytę, pozdrawiam.
Beenie M Opublikowano 14 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2008 HAYQ jak zwykle na czasie. Po wierszach można się zorientować co piszczy w krajowej, i nie tylko, trawie - poeta dziennikarz ;) A łosia szkoda, że też zachciało mu się do wielkiego miasta :( pozdrawiam :)
HAYQ Opublikowano 14 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2008 Mr. Żubr... ale tam jeleń, czy Gustaw, to jedno... Dzięki Mr. Pozdrawiam.
Mr.Suicide Opublikowano 14 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2008 HAYQ myślę, że poprawiona wersja jest lepsza. rytm wydaje się być bardziej wyrazisty, zatem dynamika oraz melodyka również. pozdrawiam.
amerrozzo Opublikowano 14 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2008 Wiersz do Ulu. Wgniotłeś mnie puentą. Po raz pierwszy widzę, żeby ktoś dobrze zrobił, oddzielając ostatni wers od reszty tekstu. Dobra robota. I rytmicznie bardzo. Pozdro.
HAYQ Opublikowano 14 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2008 Beenie - ja myślę Beenie,że on po prostu wrócił do siebie... i ludzi zastał. Szkoda tylko, że trafił na podłych. Dzięki za miłe słowo. Widocznie razem wklikaliśmy - sorki, że Cię pominąłem, pozdrawiam :)
HAYQ Opublikowano 14 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2008 Mr.Suicide - dzięki, zmienione :)
JacekSojan Opublikowano 14 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2008 a gdzie tU dowcip? biedny, biedny rogacz (nie dość że rogacz...) :) J.S
HAYQ Opublikowano 14 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2008 amerrozzo - Łał, no to w ulu będzie buczało ;) Dzięki amerrozzo, nie spodziewałem się. Pozdrawiam
Jimmy_Jordan Opublikowano 14 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2008 rytm i rym na plus, ale wiersz wydaje się niegramatyczny troszku, a przez to nie po polsku, treść powinna być podawana swobodnie, bez naginania czegokolwiek, niech rymy napiszą się same, niech rymów nie pisze człowiek ;P to moje zdanie, aż się dziwię, że nikt tego wcześniej nie poruszył, ale to świadczy o poziomie krytyki, moim zdaniem warsztat jest po to, żeby w nim pracować (nad nim) ale źle przecież nie jest zdrówko Jimmy
HAYQ Opublikowano 15 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dowcip nie wyszedł, niestety :| Dzięki za odwiedziny, pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się