Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
to właśnie zbytnie przeintelektualizowanie i poprawność polityczna rozpieprzyły spontaniczny nonkonformistyczny ruch jakim był punk. popatrz na obecną muzykę, modę, ile popkultura elementów z punk wessała, ugładziła i sprzedała.

-dobrze mówi, bardzo dobrze! popieram!
-szczególnie poprawność polityczna(cymbalstwo wszechczasów)!Bełkot, a tak skuteczny!
I tu rodzi się pytanie o rolę poety w społeczeństwie;a początku XX bardzo eksponowana i znamienita(nie było poprawności politycznej)bo poeci zajmowali się wszystkim aspektami życia społecznego;dziś margines zajmujący się intelektuaną bebcholandią- światem wewnętrznym poety-często odpychającym-bebechy wiadomo, cuchną.
-miłosne rymowanki też są formą ekspresji artystyczej i niech sobie będą, co to szkodzi.
Sam akt twórczy jest ważny, przecież nasi przodkowie zostawiali zaledwie na skałach ślad swoich dłoni, niewiele, ale jakie ważne przesłanie:-byłem tu.
-ustawianie przez kol.: ci autorzy dobrzy , a ci tacy sobie , a tamci są do niczego, przypomina
niedawne czasy czerwonej propagandy i działalność oficerów politycznych( politruków), i jedyna słuszną drogę.Brrrr!!
Wartoscią samą w sobie jest tolerancja, która nie oznacza akceptacji poziomu tworzonych przez innych dzieł, oraz przykład w doskonaleniu własnej twórczości.Czego życzę, bardzo!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


symptomatyczne, że ktoś najpierw piętnuje poprawność polityczną, a później pisze o tolerancji, która jest głównym hasłem w imię którego właśnie poprawność się lansuje
i nikt mnie nie zmusi do tego, by być tolerancyjnym wobec takich sprzeczności w opinii
i wobec tego, że ktoś nazywa coś bełkotem w tak bełkotliwej wypowiedzi
Opublikowano

[quote]
symptomatyczne, że ktoś najpierw piętnuje poprawność polityczną, a później pisze o tolerancji, która jest głównym hasłem w imię którego właśnie poprawność się lansuje
i nikt mnie nie zmusi do tego, by być tolerancyjnym wobec takich sprzeczności w opinii
i wobec tego, że ktoś nazywa coś bełkotem w tak bełkotliwej wypowiedzi



-ja nie zmuszam, ja jestem tolerancyjny.poprawność polityczna , której ktoś jest orędownikiem nie wpłynęła na sposób wypowiedzi ale rozumiem to taki stygmat zwolenników i wyznawców pp. pryncypialność i nieomylność, podparta agresją.
-poprawność polityczna-tolerancja, to najbardziej kłamliwa teza jak obecnie funkcjonuje w przestrzeni społecznej.wiedzą to ci , którzy są tolerancyjni, zapewniam.

ryk
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


bardzo mi miło, że jesteś tolerancyjny wobec mojej nietolerancji dla wyrażania się w sposób bełkotliwy
niemniej nie wiem, o czym ty piszesz: o jakim orędowniku
nie pomyliło ci się coś aby?

tak
oni wiedzą
poprawność polityczna oznacza, że nie można w telewizji nazwać kogoś czarnuchem albo pedałem, ponieważ przedstawiciele grup, które bywają określane takimi słowami, uznają je za obraźliwe i zarazem za brak tolerancji wobec ich pochodzenia/stylu życia czy cholera wie, czego jeszcze

poprawność polityczna to fakt, że bodaj w latach 60-tych zrezygnowano z takich klinicznych określeń jak "kretynizm" i "idiotyzm", gdyż uznano je za obraźliwe wobec osób dotkniętych upośledzeniem umysłowym
Opublikowano
tak
oni wiedzą
poprawność polityczna oznacza, że nie można w telewizji nazwać kogoś czarnuchem albo pedałem, ponieważ przedstawiciele grup, które bywają określane takimi słowami, uznają je za obraźliwe i zarazem za brak tolerancji wobec ich pochodzenia/stylu życia czy cholera wie, czego jeszcze

poprawność polityczna to fakt, że bodaj w latach 60-tych zrezygnowano z takich klinicznych określeń jak "kretynizm" i "idiotyzm", gdyż uznano je za obraźliwe wobec osób dotkniętych upośledzeniem umysłowym


-To się nazywa dobre wychowanie, tak na zdrowy rozum.
-Jak nazwać troskę nad bandziorami naruszającymi mir domu i rozpatrywanie tzw.obrony koniecznej, przez sąd i skazywanie napadniętych na kary więzienia, za zabicie bandziora?Podpowiem, ta troska to poprawność polityczna.
-przy okazji "kretynizmu";usunięto homoseksualizm jako chorobę.Świetnie!Kto w kilka lat później chciał wprowadzić homofobię na listę chorób psychicznych, co umożliwiłoby np. leczenie przymusowe w przypadku orzeczeń sądowych w sprawach o np.nazwanie kogoś pedałem? podpowiedzieć??
-Mieliśmy o poezji, ale czy ja mogę o niej mówić? Czy ja mogę,czy mnie jest wolno?
ciach
Opublikowano

nie drogi kolego
poprawność polityczna to ukuty termin, który dotyczy używania eufemizmów w odniesieniu do różnego rodzaju mniejszości, nie ma on nic wspólnego z orzekaniem w sprawach karnych
to, że ty sobie prywatnie rozszerzasz znaczenie tego terminu to twoja sprawa, ale nie używaj go w takim ujęciu w publicznej dyskusji, bo to wygląda tak, jakbyś nie wiedział, o czym mówisz i używał wyrazów nie znając ich znaczenia

jeśli chodzi natomiast o ramy obrony koniecznej, to ta dyskusja się przetoczyła już ładnych parę lat temu i ja nie słyszałem ostatnio o jakichś spektakularnych sytuacjach, które by tego dotyczyły po nowelizacjach kodeksu karnego

powiedz od razu, że leży ci na wątrobie to, że nie zamykają w domu wariatów homoseksualistów i nie podpowiadaj tylko wprost powiedz, dlaczego uwiera cię ta poprawność

ale nie nazywaj tego tolerancją, bo się ośmieszasz

Opublikowano

Nie ma sensu przekonywac niewrażliwych ignorantów, którym poezja kojarzy się z jakimikolwiek bzdurnymi stereotypami, do czegokolwiek. Oni pozostaną tacy, jacy są do końca swoich pustych żywotów... Nie przekona ich nic. To nie jest niczyja wina, poza ludźmi odpowiedzialnymi z wychowanie takich palantów, oraz środowiskiem, w ktorym rodza się takie stereotypy i uprzedzenia. Każda próba zmiany takich ludzi (przynajmniej jako zbiorowości) będzie bezowocna.

Opublikowano

jeśli chodzi o tę buntowniczą poezję to ze sporym zdziwieniem stwierdzam że zaczyna się ona pojawiać w tekstach hiphopowych - stąd chociaż nieoczekiwana to jeednak prosta droga dla tej śmiesznej młodzieży do odkrycia poezji, tej innej niż szkolna mickiewiczowska... to jest piękne w ewolucji - że czasem jakaś z pozoru bezsensowna mutacja potrafi dać całkiem pozytywne efekty końcowe...
hh jest specyficzny bo każdy dzieciak próbuje sam sobie fristajle tworzyć - wiadomo że większość to przygłupy, ale być może jest szansa że trafią sie tez jacyś bardzej kumaci...
w każdym razie hh promuje (różnie pojmowaną) twórczość a to już dobry poczatek... bo niestety szkoły tworczosc zabijają - bardzo trudno szanowac "poetów" czytając pana tadeusza...a potem wchodząc na forum z poezja i trafiajac na "marianne ja" albo inna kajemaje, stereotypy upraszczają obraz rzeczywistosci ale jej nie wymyslają jeśli ludzie mająpoetów za cioty to znaczy tylko i wylaczenie tyle ze wiekszość poetó których spotykaja zwykli ludzie to cioty... swoją drogąniewidzwne - poeta "nieciota" nie przyzna sie ze jest poetą bo nie bedzie chciał zostac uznany za ciote :)

Opublikowano

A propos Twojego ostatniego zdania. Przyznam się, że gdy miałem komisję wojskową i spytali mnie o zainteresowania, o poezji nie odezwałem się słowem. Wiem, moja słabość, ale jest właśnie tak, jak mówisz. Niestety.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


było powiedzieć, wojsko teraz jest inne; lepiej powiedzieć na wojsku: poezja niż: komputery (podejrzewam, że większość to mówi) a wojsko bardzo lubi takich, co się interesują komputerami:D

nawiasem to 9 maja dostaję przydział mobilizacyjny, ale fajnie:D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @beta_b Beatko bardzo Ci dziękuję za miłe słowa

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Staram się w tych moich wiersz ach przemycić odrobinę swojskości ale też niepokoju  Chyba się czasami udaje Przytulam Cię mocno
    • @Konrad Koper Mi się to wydaje mądrą przestrogą, w końcu nie wiemy co spotkamy na drugiej planecie, czy księżycu. Lepiej zawsze podchodzić do takich rzeczy z dystansem. Tak też jest w życiu, jeśli ktoś jest nieznajomy, musimy go najpierw poznać, nim mu zaufamy.  
    • "In uno corpore duo reges perpetuo bellant."   "Errare Humanum Est"   Dawno temu, to miejsce  było skrawkiem ziemskiego Edenu. Malowniczy krajobraz, skaziły cienie flag, proporców i włóczni. Końskie kopyta zryły świeżą trawę  a blaszane stopy rycerzy zgniotły opór powojów, ostów i maków. Lecz ta bitwa była  niezwykle ważna i potrzebna. Decydowała o  strategicznej pozycji hegemona. O nowym kierunku rozwoju. O życiu w dostatku  lub niewoli w kajdanach.     Umysł był tym który się bronił. Zimny, analityczny, szczegółowy  i do bólu drobiazgowy. Każda strategia. Każdy plan. Był przemyślany i doprowadzony do perfekcji. Musztra wojsk, trwała nieustannie. Bez względu na pogodę czy porę dnia. Jego wojska były znane  z okrucieństwa,  braku litości  i walki do ostatniej kropli krwi. Cyborgi a nie ludzie  o wyłączonych uczuciach. Na godłach chorągwi jazdy ich sentecja. Quidquid agis,  prudenter agas et respice finem. Każda lekkość bytu czy obyczaju, karana jest tu śmiercią. Kat jest ich ramieniem sprawiedliwości  a kostucha najbliższym przybocznym. Jest to kraj filozofów, myślicieli, mistrzów duchowych, rojalistów  i twardych, pozbawionych złudzeń osób.     Serce było agresorem. Jak zawsze. Dzikie to wojska a raczej zgraja. Zagony tubylców, wychowanych na  złotej wolności, czystym powietrzu  i życiu chwilą. Żyli w namiotach. Małych otoczonych ostrokołem wioskach gdzie jedynym panteonem  była indywidualna fantazja. Czcili bezbożne praktyki. Co dzień inna kobieta,  inna potrzeba, zachcianka. Amor vincit omnia. Tak zwykli powtarzać między sobą. Byli nieobliczalni, nieodgadnieni w czynach. Zabijali w imię miłości  i za nią gotowi byli ponieść ofiarę. Kochali ich bogowie, aniołowie, artyści i poeci. Lecieli zawsze  jak na niewidzialnych skrzydłach. Robili rzeczy wielkie acz głupie. Rozsądek był u nich karany wygnaniem. Wstrzemięźliwość pomijana milczeniem. Kochali po równo. Wino, śmiech i kobiety.     Starli się w tym miejscu. Komórki umysłu i serca. Bitwa była krwawa  i pozbawiona nawet krzty  honoru czy miłosierdzia. Dobijano rannych,  tratowano pozbawionych broni. Rozsieczono wielu dumnych bohaterów. Trwało to wiele dni i nocy. Gdy krzyki, pieśni i rozkazy ucichły. Ciała rozognione rozkładem, utworzyły doczesny kobierzec.     Nie wygrał nikt. Choć to obrońcy ponieśli dotkliwsze straty. W ramach rozejmu,  najeźdźcy wymusili na władcy umysłu, niesamowitą zniewagę. Przyjęcie do swego pałacu  najpiękniejszej córki króla serc. Umysł bronił się zaciekle. Ale musiał pojąć ją za żonę. Uległ temu koniowi trojańskiemu, wprowadzonemu zdradliwie do pałacu. I wreszcie pokochał ją tak  jak kochał swą dumę.     A to miejsce bitwy. Jak widzisz teraz jest tutaj las. Cichy i mroczny. Wyrosły tu przedziwne gatunki drzew. Niektórzy twierdzą, że wykiełkowały wprost  z ciał martwych wojowników. Ich liście ronią perłowe, słone łzy. Szmer wichru zdaje się krzykiem poległych. Kory ich pomarszczone nie czasem  a słowami miłosnych wierszy. W świetlistych koronach, połyskują złote freski. Aniołowie tańczą z mędrcami. Śmierć gra w kości z Bogiem. Nocami płoną tu błędne ogniki dusz. To pozostawieni na wieczną wartę trubadurzy. Okaleczeni, kalecy, ślepi. Snują się po dukcie jak dziki gon. Śpiewają głośno  to o miłości to znów o śmierci. Raz straszą to znów pocieszają, poetów i kochanków  którzy stracili rozum przez serce. I snują się wraz z trupą po lesie. Szukając sensu  w wiecznej, ludzkiej sprzeczności.            
    • @Poet Ka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • na saksofon, bas i tęsknotę   Z tęsknoty budzę się. Z tęsknoty kradnę czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz.   Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.   Z tęsknoty buduję zamek, poskramiam czas. Z tęsknoty widzę cię, jak korytarzem gnasz.   Z tęsknoty cię zamknę, uwiężę cię w nim. Z tęsknoty do ciebie już nawet nie będę pił.   Ile razy w samotności sam byłem… Ile razy w samotności sam byłem.   Z tęsknoty do ciebie łbem o parapet walę. Jest jakiś kres miłosnych scen… jest jakiś kres.        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...