Mr._Żubr Opublikowano 24 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2008 Społeczeństwo nie zna się na poezji. Przeważająca część społeczeństwa odbiera poezję jako miłosne rymowanki dla ciot. Społeczeństwo nie wie, że poezja może być prawdziwie buntownicza, brudna, zła, odmienna od romantycznych wierszy wieszczów. Dlaczego tak jest? Jak uświadomić społeczeństwo? Jak dotrzeć do szerszego grona odbiorców? Jak pokazać ludziom, że poezja może być prawdziwie punkowa? Jakich autorów wziąć za przykład (Bukowski? Pokolenie bruLionu?)? Co MY możemy w tej kwestii zrobić? Razem i osobno?
M._Krzywak Opublikowano 24 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2008 Walczymy, Żubrze, walczymy.
Stefan_Rewiński Opublikowano 24 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2008 Trza pisać wiersze dla zwyczajnych ludzi.
adolf Opublikowano 24 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie... tylko nie uśiwadamianie. nie zadne akcje. Niech się pan masami nie przjemuje bo toto zawsze tępe bło i tylko śmierdzi żre, nic więcje. Więc od nich nie oczekujmy nic. Zasadniczo ma pan rację, że wciąż mylone sa rymowanki z wierszami, ale dalej zaczyna mi się to niepodobac, bo a) po prostu może część osób ma już dosc brudnej, złej poezji, która bądź co bądź już dosyć długo uważana jest za "sztuke sztuk" i trzebaby coś zmienić a nie brnąć w tym obdartym szablonie b)przypomniała mi się Szczuka z ta jej obsesją :odpolszczenia lektur: Ludzie, tylko wtedy Gombrowicz pozostanie Gobrowiczem, jeżeli jego dzieła będą kontrasotwać z dziełami innymi c)pokolenie bruLionu - a cóż to za wzorcowanie. Niech każdy soibe wzorzec wybiera sam - dla jednego Słowacki, ktoś Baczyńskiego, ktoś Miłosza inny Bukowskiego. Nie narzucajmy - pamiętajmy- że poezja jest poezją tylko wtedy "kiedy ktoś pisze od siebie i nie tkiw w utartych szablonach czy w "przykazaniach obeznanaych poetów" d) co mozemy zrobić. Ja proponuję powrót do korzeni. A co tam od 45 roku brudny realizm, antypatriotyzm, znienawidzenie patosu, przeintelektuslizowanie to teraz coś nowego..?? Pozdr.
M._Krzywak Opublikowano 24 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie... tylko nie uśiwadamianie. nie zadne akcje. Niech się pan masami nie przjemuje bo toto zawsze tępe bło i tylko śmierdzi żre, nic więcje. Więc od nich nie oczekujmy nic. Zasadniczo ma pan rację, że wciąż mylone sa rymowanki z wierszami, ale dalej zaczyna mi się to niepodobac, bo a) po prostu może część osób ma już dosc brudnej, złej poezji, która bądź co bądź już dosyć długo uważana jest za "sztuke sztuk" i trzebaby coś zmienić a nie brnąć w tym obdartym szablonie b)przypomniała mi się Szczuka z ta jej obsesją :odpolszczenia lektur: Ludzie, tylko wtedy Gombrowicz pozostanie Gobrowiczem, jeżeli jego dzieła będą kontrasotwać z dziełami innymi c)pokolenie bruLionu - a cóż to za wzorcowanie. Niech każdy soibe wzorzec wybiera sam - dla jednego Słowacki, ktoś Baczyńskiego, ktoś Miłosza inny Bukowskiego. Nie narzucajmy - pamiętajmy- że poezja jest poezją tylko wtedy "kiedy ktoś pisze od siebie i nie tkiw w utartych szablonach czy w "przykazaniach obeznanaych poetów" d) co mozemy zrobić. Ja proponuję powrót do korzeni. A co tam od 45 roku brudny realizm, antypatriotyzm, znienawidzenie patosu, przeintelektuslizowanie to teraz coś nowego..?? Pozdr. Panie Adolfie, pan, jako Autor wydawanych co jakiś czas wierszy chyba nie pisze tutaj poważnie? (co do punktu b zgadzam się w 100 procentach)
Rafał_Leniar Opublikowano 24 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2008 Ludzie, nie ograniczajmy poezji. Ta "brudna", "zła" i buntownicza nie musi wykluczać tej "jaśniejszej". Ja chciałbym, żeby obie istniały. Ktoś jeszcze tak chce?
Mr._Żubr Opublikowano 24 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2008 Zaraz, zaraz. Stop, stop, stop. Ja nie chce wykluczać tej, jak to nazywasz "jaśniejszej". Chciałbym, żeby został obalony pewien zakorzeniony w społeczeństwie stereotyp. Stereotyp, mówiący, że poezja, to raczej dla kobiet, a jak facet się tym para, to musi jakiści pedał, panie kochany, albo i co gorszego jeszcze. Stereotyp, który mówi, że wiersze to przeważnie miłosne są, nie?. Chodzi mi o zaznaczenie w umysłach gawiedzi istnienia też tej nieco innej poezji.
smutna akuszerka Opublikowano 24 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2008 Lecz się człowieku.
Marcin Gałkowski Opublikowano 24 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Kwietnia 2008 no ja zasadniczo się z tym zgadzam, to boli. ostatnio tak jakoś wyszło, że pokazałem rodzinie swoje, ehm, co nieco i spora część trochę w szoku była. bo spodziewali się pszczółek i kwiatuszków, a tam raczej dziwki i wódka=). boję się, co by bylo, gdyby tak poczytali Wojaczka albo któregokolwiek z bitników=). co do poezji jaśniejszej: nikt nie ma zamiaru jej eliminować. tylko dobry optymistyczny wiersz napisać jest o wiele ciężej - tak, zeby w banał nie popaść - niż spowiedź alkoholika z czynszówki=). ale społeczeństwo jakie jest, takie juz chyba zostanie, dla 90% poezja polska ( i poezja jako taka w ogóle) kończy się gdzieś między bitwą pod Grunwaldem a wynalezieniem żarówki, smutne, ale tak jest. co więcej: tak było. i chyba będzie. pozdrawiam
Joanna_Soroka Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czyli lak? Bo ja odnoszę zupełnie inne wrażenie. Wśród osób zainteresowanych poezją, ta romantyczna właśnie spychana jest na margines i raczej lekceważona. Myślę, że bez sensu jest "uświadamianie społeczeństwa". Poezja zawsze interesowała tylko jakąś grupę osób, a nie społeczeństwo jako całość. W drugą stronę to też działa, bo nawet popularne seriale nie interesują wszystkich. W poezji i w ogóle w sztuce, nic na siłę, bo wciskanie kitu i nachalna reklama za bardzo się kojarzy z hipermarketem. Informacja wystarczy, ale przekonanie do czegoś musi nastąpić naturalnie. Wystarczy robić swoje. Zresztą, ilość stron internetowych poświęconych literaturze, ilość konkursów literackich, najróżniejszych spotkań i imprez związanych z literaturą, a w tym także z poezją, cały czas rośnie i są chętni aby w tym wszystkim uczestniczyć, co świadczy, że jednak nie jest tak źle. Poezja to nie mecz, gdzie przed telewizorem zasiada pół Polski. Też tylko pół, druga połowa może czasem okiem rzuci, ale tylko jeśli nasi osiągają sukcesy. A i tu znajdą się tacy, którzy nie wiedzą kto wygrywa.
Magnetowit_R. Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. obalić i połamać mogę ze dwóch czy trzech, no probl...ale całe społeczeństwo?! a jak najwiecej wydawnictw niezależnych i siać, siać siać...;)
adolf Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tu się zgadzam
vacker_flickan Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2008 etam Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Skąd te tezy? Jeśli z obserwacji, to: bo obserwacja ułomna. nie no, człowieku odpowiadam na pytania po kolei 1) edukować przez całe pokolenia 2) zapytaj u Dody itd 3) nie może być - poezja to wrażenie wynikające z intelektualnej obróbki, a punk, czy mówimy o muzyce, czy o subkulturze, raczej dużo z intelektu nie korzysta 4) dlaczego Bukowski? przecież to Amerykanin, nie wiem, czy w ogóle miał cokolwiek z Polską wspólnego; brulion? dajcie spokój, już chyba wystarczy na poezji nie da się zarobić i to jest najważniejszy czynnik blokujący jej popularyzację kultura ojczysta jest tylko kartą przetargową dla demagogów i populistów a tak w ogóle po co ci ta popularyzacja? nie chcesz być taki fajny, elitarny???
vacker_flickan Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2008 a ten stereotyp to chyba wśród dzieciarni i ten temat powinien nosić tytuł "jak wykorzenić genetyczny debilizm", bo to jest źródło tego, o czym piszesz, reszta to tylko skutki
Marcin Gałkowski Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. niestety nie tylko.
Magnetowit_R. Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to właśnie zbytnie przeintelektualizowanie i poprawność polityczna rozpieprzyły spontaniczny nonkonformistyczny ruch jakim był punk. popatrz na obecną muzykę, modę, ile popkultura elementów z punk wessała, ugładziła i sprzedała. jak sie mało wie to lepiej sie nie wypowiadać. sex pistols - ok, prowokacja ale posłuchaj płyty Public Image Limited (PiL) z 1982 "Flower of romance" - to kapela Johna Lydona aka Johny Rotten. czy to, co Jazz Coleman robi z Killing Joke do teraz począwszy od 1978 r. albo historie i teksty Dead Kennedys, zanim napiszesz ponownie bzdurę.
adolf Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie... tylko nie uśiwadamianie. nie zadne akcje. Niech się pan masami nie przjemuje bo toto zawsze tępe bło i tylko śmierdzi żre, nic więcje. Więc od nich nie oczekujmy nic. Zasadniczo ma pan rację, że wciąż mylone sa rymowanki z wierszami, ale dalej zaczyna mi się to niepodobac, bo a) po prostu może część osób ma już dosc brudnej, złej poezji, która bądź co bądź już dosyć długo uważana jest za "sztuke sztuk" i trzebaby coś zmienić a nie brnąć w tym obdartym szablonie b)przypomniała mi się Szczuka z ta jej obsesją :odpolszczenia lektur: Ludzie, tylko wtedy Gombrowicz pozostanie Gobrowiczem, jeżeli jego dzieła będą kontrasotwać z dziełami innymi c)pokolenie bruLionu - a cóż to za wzorcowanie. Niech każdy soibe wzorzec wybiera sam - dla jednego Słowacki, ktoś Baczyńskiego, ktoś Miłosza inny Bukowskiego. Nie narzucajmy - pamiętajmy- że poezja jest poezją tylko wtedy "kiedy ktoś pisze od siebie i nie tkiw w utartych szablonach czy w "przykazaniach obeznanaych poetów" d) co mozemy zrobić. Ja proponuję powrót do korzeni. A co tam od 45 roku brudny realizm, antypatriotyzm, znienawidzenie patosu, przeintelektuslizowanie to teraz coś nowego..?? Pozdr. Panie Adolfie, pan, jako Autor wydawanych co jakiś czas wierszy chyba nie pisze tutaj poważnie? (co do punktu b zgadzam się w 100 procentach) dobra, trochę mnie poniosło ;p pozdr
vacker_flickan Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to właśnie zbytnie przeintelektualizowanie i poprawność polityczna rozpieprzyły spontaniczny nonkonformistyczny ruch jakim był punk. popatrz na obecną muzykę, modę, ile popkultura elementów z punk wessała, ugładziła i sprzedała. nie po prostu jeżeli u podstaw subkultury położy się bunt sam w sobie, to to nie ma racji bytu, bo z tego się zazwyczaj wyrasta; a pokolenia się zmieniają, każde się buntuje na swój sposób, ale trudno, żeby to oblicze teraz było takie samo jak w latach 70-tych PIL to też prowokacja zacytuj te głębokie intelektualnie teksty i podaj proporcję ilościową i nie zapominaj o fakcie, że w czasach szybkiej kariery tej subkultury, każdy prawie chłopek zakładał kapelę punkową, tak jak dzisiaj formacje hip-hopowe liczy się w dziesiątkach na każdym osiedlu tym bardziej, że Rotten, na którego się powołujesz, sam powiedział, że punk jako taki zaczął się i skończył na Sex Pistols nonkonformistyczny ruch rozpieprzyły same kapele, które wywodząc się z ruchu, zaczęły ewoluować we własnych kierunkach, od tego zaczęło się mieszanie elementów punkowych z ideologią np. lewicową, tworzenie nowych nurtów, tak jak było z Joy Division myślę, że dobrą parodią na punka jest to, co robi Mindless Self Indulgence u podstaw ruchu punkowego, jak już napisałem, leżał bunt; ale bunt na zasadzie: nie podoba się nam to, co jest, ale za bardzo nie wiemy, co się nam podoba oprócz tego, że podoba się nam to, że nam się nie podoba - coś takiego nie może przetrwać ja nie neguję, że z ruchu punkowego wywiodło się wiele fajnych rzeczy, ale wywiodło i nic więcej właśnie wkładanie treści intelektualnej w stylistykę punkową spowodowało, że efekt przestał mieć wiele wspólnego z pierwotnym spontanicznym nonkonformizmem, zatem nie rozumiem, dlaczego tak się oburzyłeś na moją uwagę o braku intelektualnych podstaw tego nurtu gdzie jest intelekt w darciu ryja do mikrofonu, obrażaniu widowni, przy akompaniamencie dwóch, czy trzech akordów branych w różnej kolejności itd - bo na tym polegał punk w muzyce, zgodnie z tym, co mówił Rotten: punk = Sex Pistols chcesz się z nim zgodzić, czy nie chcesz, tak powiedział i polemizuj z nim, nie ze mną, bo mnie nie było wtedy w Anglii w przeciwieństwie do Rottena, ciebie pewnie też nie, więc jeśli chcesz być jajkiem, które poucza kurę, to twoja sprawa
vacker_flickan Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. niestety nie tylko. zatem tym bardziej osobiście się ze stereotypem nie spotkałem w tzw. "dorosłym życiu"
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się