James Dean Opublikowano 19 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2008 Zaskoczyło mnie to lato, choć niebo jak co roku – zwyczajne. Płynę ulicami, co nie znają widnokręgu. Przelatuje obok mnie nurt obrazów zielonych. Twarze dziewcząt jak kwiaty wśród kamieni mijają mnie śniąc przytomnie puls miasta. A Ty w obcym mi swoich zdarzeń kręgu przetrwałaś tyle lat. Twoja młodość, wabiąca kiedyś włosów barwą słomkową, w Tamte Ciężkie Dni uciekła mi bezpowrotnie jak nić Ariadny. Stanęliśmy na rozstajach, bo nowe role dał nam los. „W jakiej kawiarni mieszasz dziś łyżeczką swój wypełniacz zacienionych chwil, co się rozsiadły, by same siebie chłonąć ?” Pod promienistymi daszkami siedzą pary sącząc chłód w półcieniach ...
maranatha neothenia Opublikowano 19 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2008 Stanęliśmy na rozstajach, bo nowe role dał nam los. - za ciężkie dla mnie.
James Dean Opublikowano 19 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2008 Za ciężkie znaczy za trudne czy zbyt banalne ?
maranatha neothenia Opublikowano 19 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2008 zapowiadało się dobrze przez pierwsze parę sekund ale potem czytelnik popadł w smutek banału
kasiaballou Opublikowano 19 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 19 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mnie się dobrze czyta, wspomnienia, chwila zadumy, życiowe refleksje; ładny obrazek, potykam się o 'wielkie', można chyba wyeliminować, wystarczy akcent w tytule, pozdry_ballou.
H.Lecter Opublikowano 20 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2008 Potrafisz już zbudować jakąś sensowną konstrukcję wiersza,to na poczatek niemało.Twój kłopot to " Tamte Ciężkie Dni ".Myślisz i piszesz "dużą literą",brzmi to banalnie i pretensjonalnie.Wolę "chłód w półcieniach" od " wypełniacza zacienionych chwil ".Warto spróbować jeszcze raz.Powodzenia.Pozdrawiam.
lubię latawce Opublikowano 20 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2008 Zaskoczyło mnie to lato, choć niebo jak co roku – zwyczajne. Płynę ulicami, co nie znają widnokręgu. Przelatuje obok mnie nurt obrazów zielonych.Twarze dziewcząt jak kwiaty wśród kamieni mijają mnie śniąc przytomnie puls miasta. A Ty w obcym mi swoich zdarzeń kręgu przetrwałaś tyle lat. Twoja młodość, wabiąca kiedyś włosów barwą słomkową, w Tamte Ciężkie Dni uciekła mi bezpowrotnie jak nić Ariadny.Stanęliśmy na rozstajach, bo nowe role dał nam los. „W jakiej kawiarni mieszasz dziś łyżeczką swój wypełniacz zacienionych chwil, co się rozsiadły, by same siebie chłonąć ?”Pod promienistymi daszkami siedzą pary sącząc chłód w półcieniach ... w tym, co pozwoliłam sobie zaznaczyć, naprawdę czuć klimat wiersza. Podoba się. Ja tam się nie znam, ale początki pisania to to chyba nie są ;o) pozdrawiam serdecznie, LL.
Rachel_Grass Opublikowano 20 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 20 Kwietnia 2008 już tytuł banalnie zapowiada, początek nie trzyma się ze środkiem oraz końcem. według mnie- luźne przemyślenia, niezobowiązujące i nie przemęczające czytelnika. momentami przesłodzone do bólu, np. co to są Tamte Ciężkie Dni? Wielka Trójka?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się