zak stanisława Opublikowano 26 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 nigdy nie jest tak dobrze, jak byśmy chcieli ani tak źle, jak sobie wyobrażamy wśród refleksji prowadzących do zaburzeń mitów o udanym życiu w przekorze gubimy się jak obrączka wśród gnijących liści niedoskonałego małżeństwa bijąc się w piersi z fałszywych wypraw i powrotów odwracamy twarze zapominając o poczuciu honoru i zdolności improwizacji czy adaptacji z dystansem do gwiazd wiążemy sen doskonały w niedoskonałym składzie niemi na spokój i wytrwałość otwieramy szeroko oczy na kompleksy cudze śmieci rozrzucamy poza ulicę gdzie noc bezdomna kwitnie złością na usychającym drzewie i rozwija się w niemoc obrastając w demagogię nawet zegar w moim domu nakręca się w depresji Dom rodzinny odwiedziłam - zapachy z tamtych lat zawisły w pajęczynach a w powietrzu unosi się gorycz tęsknoty i wspomnień zasłony w drzwiach chichoczą łaskotane przeciągiem a książki i obrazy przestały oddychać stara kuchnia resztką pary z ostatniego obiadu dawno wyzionęła ducha... chcę wiedzieć jak się czujesz, gdy wieczorem kładziesz się spać albo siadasz na progu przeszklonej werandy patrząc w niebo liczysz dni przelatujących jaskółek. patrzysz a myśli biegną coraz dalej i dalej drzwi do nieba Poszukaj drzwi tajemnych co wprost do nieba wiodą przed wścibskimi dobrze skryte a wabią - jak mogą każdy chce je zobaczyć gdzie senną wieńczą drogę wśród marzeń zawieszone zakwitają w głowie wpuszałyby do nieba przez szparkę tylko małą słoneczne ciepło ziemi z zapachów gamą całą Już myśl pobiegła dalej by szukać ich w przestrzeni w maleństwie je ujrzałam co trzyma czas na ziemi Drzwi z ziemi wprost do nieba gdzie miłość kluczem kręci maleńkie drzwi do raju w zasięgu Waszej są ręki zaborczość zabrać ze sobą wszystko pozostawić tak niewiele nawet ten brak miłości który stwarzał nadzieję.
kasiaballou Opublikowano 26 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. refleksyjy, smutny, ponadczasowy, bo zawsze komuś, gdzieś... sprawnie napisany, podoba mi się, życzę samych słonecznych jutrzenek :) pozdrawiam_kasia.
zak stanisława Opublikowano 26 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 Kaieńko, a już myślałam że do niczego, miaąłm internet zepsuty i nic nie mogłam dziaąłć, i tak sobie gmerałam w 'wierszywsku" dzięki za komentarrz również słonka zyczę.cmok
Marusia aganiok Opublikowano 26 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 A się rozpisała na boki:) Muszę przyznać, że akurat treść sama domagała się takiego właśnie rozpisania:) Ładnie, nie ma co:) Pozdrowię też ładnie:)))
Waldemar Talar Opublikowano 26 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nigdy nie jest tak dobrze, jak byśmy chcieli ani tak żle, jak sobie wyobrażamy święte słowa Stanisławo -bardzo wymowny i przekonywający wiersz a zakończenie z tym zegarem depresyjnym- cacko . pozdrawiam i życzę radości
IN Opublikowano 26 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zagubiona w refleksji która nie prowadzi do wniosków na podtrzymanie mitu o udanym życiu w przekorze utkwionej w nas tracimy się jak obrączka wśród gnijących liści małżeństwa bicia w piersi z fałszywych wypraw i powrotów odwracamy twarze bez poczucia honoru i zdolności improwizacji z dystansem do lepiej podkreślamy kolor oczu gwiazd wplecionych w warkocz Bereniki kiedy wiąże sen niedoskonały o doskonałych narodzie czy znajdzie się dłoń ciepła i zaplecie kosy podwójnie głuchoniemi na spokój i wytrwałość otwieramy szeroko oczy - nasze śmieci rozrzucamy poza ulicę gdzie noc bezdomna na usychającym drzewie rozwija się w niemoc obrasta w demagogię nawet zegar w moim domu nakręca się w depresji powodując zezowatość spojrzeń zdjęciowych przodków w moim ogródku czasem zajarzy jutrzenka buźka, :))))))))
zak stanisława Opublikowano 26 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 Marusiu, powiadasz - na boki? szeroko;) się uśmiecham do ciebie, tak jak się należy;)) Waldi, serdeczne dzięki pozdrawiam miło i snieżnie
Katarzyna Leoniewska Opublikowano 26 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 "nawet zegar w moim domu nakręca się w depresji" - piękny wers... A całość do wielokrotnej lektury i szukania nowych odczytań :)
egzegeta Opublikowano 26 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 Stasiu wydaje mi się zbyt beletrystycznie, no a zwrot - "nie prowadzi do żadnych konstruktywnych wniosków" chyba bez poezji, tak myślę. Wersja INki nieco lepsza z poprawioną "Bereniki" i "zdjęciowych". /i jeszcze literówki - "doskonałych" powinno być doskonałym i kłótliwość i ogródku/;) Pozdrawiam
zak stanisława Opublikowano 26 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 Inuś, dobrze godocie kobieto, a ja się meczę nad tym tekstem i nie mam głowy po poświątecznych robotach(BRRRR) Katarzyno, dzięki za 'wlajzło'i zostawiajzło;) Egze, no własnie mam takie samo odczuycie, ale nie mam głowy, o czym juz Ince pisałam;)) dzięki kochaniutcy za pomocne dłonie, i czekam na dalsze instrukcje miłego popołudnia,
Robert_Siudak Opublikowano 26 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 Dorzucam swój głos do propozycji operacyjnych Inki, nie będę chyba oryginalny, ale i tak powiem że : "nigdy nie jest tak dobrze, jak byśmy chcieli ani tak źle, jak sobie wyobrażamy" oraz "nawet zegar w moim domu nakręca się w depresji" - to te wisienki na tym jakże smacznym poetyckim torciku, przeznaczonym do wielokrotnej konsumpcji, za każdym razem z lekko innym smakiem. Pozdrawiam.
teresa943 Opublikowano 26 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 czy znajdzie się dłoń ciepła i zaplecie kosy podwójnie to tylko mały kęsik z tego pysznego ciasta, cieplutką dłonią wystukuję literki, mogę nawet zaplatać kosy - taki zwyczajny dom...a cieszy serdecznie pozdrawiam -teresa
Jego Alter Ego Opublikowano 26 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 Stanko wiersz jest piękny, zaczynasz wspaniałą kursywą,ale.. -literówki, jak będziesz już miała głowę ;) to popraw je wszystkie bo jest ich trochę:) -nie zgadzam się że forma "na boki" (nowy slang?:) ) służy wierszowi, mi nie służy bo nie łapię oddechu, poprzerzucaj co nieco i ulżyj mi kilkoma enterkami:) -jednak trochę na pograniczu przegadania tu i ówdzie, INka idzie w dobrym kierunku, radzę przemyśleć:) zostawiam ogromny plus bo mimo wszystko (choć ciężko było mi dobrnąć do końca;)) piękny buziaki /marcyś
zak stanisława Opublikowano 26 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 Robercie, Tereso, Martynko, dzięki wam dobrzy ludzie, ale nadal nie wiem co i jak zrobić, poczekam może śnieg zelży wiersz poleży i zakwitnie w mojej głowie pomysłami cmokeSam
zak stanisława Opublikowano 26 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 no właśnie Pansy, podziwiam minimalistów, bom sama gaduła że aż...ale miło mi ze sie nie zanudziłaś... scmok,
Jacek_Suchowicz Opublikowano 26 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 rzadko komentuję wiersze białe , ale obok tego nie da się przejść obojętnie. Małżeństwa niedoskonałe złączone codziennością, kompromisami dla świętego spokoju już nawet nie utyskują - pchają wózek do końca. Jakież to powszechne a może to krzyż a w ogródku jarzy się jutrzenka pozdrawiam Jacek
Mr.Suicide Opublikowano 26 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2008 nie zdarza mi się posługiwać wulgaryzmami podczas pisania komentarzy, ale tym razem nie jestem w stanie się powstrzymać, poznasz moją opinię na początku - tekst jest zajebisty. to najlepsze słowo, jedyne, z jakiego można skorzystać do podsumowania wiersza. podmiot liryczny na pozór gubi się w związku. potrafi jednak w pewien sposób kontrolować owe zagubienie. zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że jeżeli jego relacje z osobą, którą darzy niezwykłym uczuciem, nie ulegną zmianie, może się to rozpaść; a jeżeli nie /podejrzewam, że chodzi o coś większego, jak nastoletnie chodzenie ze sobą za rękę, czyli małżeństwo/, to stopniowo topnieć, gasnąć, cichnąć. wszelkie zatarcia być może wywodzić się mogą z nadmiaru czasu, jaki dwie osoby ze sobą spędzają / dotychczas spędziły. czuje się pewną naprzykrzającą się stabilność, żeby nie powiedzieć nudę. podmiot liryczny chciałby ożywić związek, zrobić cokolwiek, by poszedł on /znowu/ do przodu. aktualna sytuacja może być przykra, przygnębiająca. zamiast dostrzegać to, co się stworzyło przez lata podmiot liryczny i osoba do której / o której mówi wolą się momentami rozczulać nad własnymi słabościami. chyba zapominają, że wypadałoby się cieszyć tym, co się ma. do diabła ! podmiot liryczny czuję się niemal załamany. ciężko mu się dziwić. nie można wciąż samemu pracować za dwie osoby. tyle dobrego, że nie stracił jeszcze nadziei na poprawę. genialny tekst. bardzo ładne, obrazowe metafory, epitety. pomimo, iż tekst - przynajmniej jak na orgowe realia - dość długi, czyta się go świetnie. mnie to wszystko przekonuje. kupuję tekst w 100%. bardzo życiowy. ileż to razy sam miałem problemy ze sobą, nie potrafiłem doceniać tego, co mam / miałem. do licha, trzeba się wziąć za siebie :) pozdrawiam.
Beenie M Opublikowano 27 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2008 A to się rozpisałaś, koleżanko Stanko. Może bryła niekształtna, kanciasta po bokach tu i ówdzie, ale treść przednia, do refleksyjnego czytania. Podoba mi się Twoje spojrzenie na temat związku dwojga ludzi. Znalazłam literówkę w ogódku, kłotliwość, i mam pytanie: Ty naprawdę w wierszu zaplatasz kosy? Pozdrawiam serdecznie :)))
Judyt Opublikowano 27 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2008 zwyczajność, historyczność a przy tym te zezowate oczy niby jest smutny, ale z małym uśmieszkiem kurantowo, pozdra. ciepła
zak stanisława Opublikowano 27 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Marca 2008 Jacku, różnie to w życiu bywa z nami - narodami,podobnie jak ze starym małżeństwem dzięki miłych snów Mister, Ty jak zawsze szczegółowy, dokłądny, bardzo lubię twoje interpretacje,( zajebiste ;););)) trafiające w sedno. serdecznie ci dziękuję życząc miłych snów i dnia następnego, Beniulku, czasem zaplatam sobie język, bo mam przydługi;):):) Judytko, kurantowo? , ładnie to ujęłaś... scmokki!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się