Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

moje sny nigdy się nie kończą
wraz z przebudzeniem
pozostaje niedosyt bo miało być
mogło być

będę karmić się snami
które zawsze są niedokończone
i chudnąć

Opublikowano

coś tu jest. tekst prosty, przemawia choć warto
doszlifować, może

moje sny nigdy się nie kończą
wraz z przebudzeniem
pozostaje niedosyt bo
mogło być

będę karmić się snami
i chudnąć

w takiej formie jak najbardziej na tak :)

pozdrawiam Espena :)

Opublikowano

całkiem dobry, ale pomyślałabym nad wersyfikacją - warto by, moim zdaniem, podkreślić puentę; np. wersyfikacja Espeny jest już dużo lepsza odm Twojej, a przecież zawsze może być lepiej :)
przyznam też rację Panu Krzywakowi - powtórzenie wywalić!

serdeczności

Opublikowano

myślałam w sumie nad tym powtórzeniem i niestety jeszcze nic konkretnego nie wymyśliłam oprócz tego, żeby całkiem je usunąć.. i wersyfikacja, rzeczywiście można by tu i ówdzie jak proponuje Espena..;)

dziękuję serdecznie za komentarze i propozycje, pozdrawiam, ulka

Opublikowano

Co jest onirycznego w tym wierszu? Chyba nic. Może to jest wiersz o oniryczności? To by nieco bardziej pasowało. Muszę również wytknąć jeden błąd logiczny: sny muszą się kończyć wraz z przebudzeniem. Taka treść się zawiera w semantyce "przebudzenia". Tobie chyba chodziło o to że śnisz na jawie, albo że lunatykujesz:P

Opublikowano

Subiektywie, oniryczny, czyli wykorzystujący motyw snu i marzeń... nie rozumiem, co Ci w tym nie pasuje;)

i nie ja śnię na jawie, co najwyżej podmiot liryczny..;)

pozdrawiam, Ciebie Pansy również;))

Opublikowano

oniryzm «sposób przedstawiania rzeczywistości na wzór marzenia sennego»
• oniryczny

A wiersz jedynie mówi o śnie. Widzisz, oniryczny to jest Ubik Phillipa K. Dicka, bo nie wiadomo co jest jawą, a co snem. a Ty tylko piszesz o tym, że masz jakieś zaburzenia.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...