Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Miało być piwo, zwyczajnie, bez planu,

a tu nagle „randka” wyskoczyła z ekranu.

Ja trochę zdziwiony, Ty w lekkiej panice,

jednak oboje śmialiśmy się z tej różnicy.

 

Ty: pani od planów, menu i finansów,

ja: od uśmiechów, żartów i romansów.

Pytałaś o piwo, wino i przekąski do tego,

a ja wiedziałem jedno: chcę spotkania Naszego.

 

„Czy ja Cię podrywam?” – sam siebie zapytałem,

bo chyba za bardzo do ekranu się uśmiechałem.

A Ty powiedziałaś coś tak niespodzianego:

że dawno nie czułaś już czegoś

tak miłego.

 

Pytałaś, czy w tym wieku jeszcze tak wypada,

czy serce nie powinno już spokojniej gadać.

A ono nie pyta o lata i daty,

czasem tylko przypomni, że świat jest bogaty.

 

Bo motyle nie patrzą na metrykę człowieka,

przylatują ot tak, choć nikt na nie nie czeka.

Nie pytają o plany, rozsądek czy czas,

pojawiają się cicho i zmieniają coś w nas.

 

Za oknem wiatr gwizdał, deszcz wybijał swój rytm,

ja kończyłem wieczór z myślą: „to jest to, to ma byt”.

Więc pakuj walizkę, muzykę weź ze sobą,

ja zabiorę ciekawość, by odkryć Cię na nowo.

 

A jeśli ktoś spyta o atrakcję tego dnia,

powiem: nie piwo, nie przekąski…

lecz ta dziewczyna, co motyle w brzuchu ma.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...