Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nigdy ci nie wybaczę, bo przez ciebie płakałam!
Tak, i w ciemnym pokoju w nocy, w nocy siedziałam,
To był mur więzienia wybudowany ze stali i kamienia,
Kiedyś miałam wszystko a teraz to chyba nic nie ma...

Byłeś dla mnie płomieniem a teraz jesteś cieniem!
Zadzwoniłeś wtedy do mnie - obarczyłeś zmartwieniem!
Bo wesoła wtedy byłam - pokemony oglądałam,
A po tym jak wysłałeś SMSa i powiedziałeś, że mnie rzucasz - płakałam!

Teraz już nic nie ma dla mnie - do rzeki się rzucę,
Albo nie! Ciebie do rzeki wrzucę i twoją mamusię!
Będziecie tam płakać i rzeka urośnie tak, że żadne wały przeciwpowodziowe nie pomogą!

Teraz już nie chcę ciebie znać, zniknij na zawsze z mych ran!
Bo nie będę już kochać przez ciebie - jesteś zwykły cham!
A przez to wszystko pójdziesz do piekła i będziesz widział co ja!

Opublikowano

Fajnie, ale jedną rzecz bym zmienił, ponieważ:

Dzisiaj chłopak, jak rzuca, żeby z głowy mieć stresa,
to wybrance serducha puszcza sms-a.
Wtedy ona ma stres
i choć kąsa, jak giez
- ma ją z głowy - yes chamem - ale chodzi se sam.
:)
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena dla Ciebie wszystko. Mam tego tyle, że moge wstawiać codziennie przez ok.rok. Ale trzeba nad sobą panować

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

            @Berenika97 bardzo dziękuję za serdeczność. Zawsze wnosisz słonko przemyślanym komentarzem     @wiedźma nawet pora odpowiednia
    • Spotykaliśmy się tygodniami dłonie przeplatały się jak struny usta za ustami podążały szeptem mówione obietnice arkadii   Piątek po dziesiątej randka miała być udana głos ciepły przechodzi w chłód zapada wyrok               Wyprowadzam się             od codzienności mej szarej uciekam             na odległość to bliskości negacja             nie zamierzam do Ciebie wracać               Pracuję od rana do wieczora             na pełen etat             dni wolne z rodziną spędzam             nie mam czasu na uczucia   Po tygodniu rozpaczy w mieście głośno się rozchodzi – ona wciąż w okolicy gdzieś się pierdoli   Znalazła sobie innego fagasa fundatora sponsora kutasa po chuj jej poeta teraz ma mitomana!   Wszyscy przyjaciele mówili – uważaj, ona znana z takich historii sama nie wie, czego chce od życia dziwna infantylna i dziecinna   Zostałem sam na warcie życia swe rozgoryczenie zapijam w tonach łzy me wylewam   Przysięgam sobie – to był ostatni raz…
    • @viola arvensis zapraszam na moją;) Co prawda już po pełni,.ale sama przyjemność zostanie;)
    • @wiedźma no widzisz , a ja tylko zamiatam i zamiatam...  Skrzydła mam połamane, może choc na miotle polatam...
    • @Nata_Kruk świetnie skomponowany wiersz. Pomysł i zestawienie wnętrza człowieczego z porami roku/pogodą - bardzo dosadnie z nutka goryczy.  Dla mnie zwyczajnie- super !
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...