Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Och, gdybym mógł jak młody bóg
na białym koniu do ciebie wpaść
i w jednej chwili zatrzymać czas
by uśmiech i czar mogły bez końca trwać

Za wiatrem goniąc po grzywach fal
w spienionym rytmie szalonych dni
zatrzymać mógł ten jeden ruch
w kąciku warg wilgotnych

Ech, gdybym mógł trwać,trwać
w zdziwionych piwnych oczach.
Wejść do zapachu dzikich róż

wspomnieniem nieprzytomnym
to mógłbym, wiem, ciepłym oddechem
tamtej nocy, wyszeptać - kocham cię

Opublikowano

Och, gdybym mógł jak młody Bóg
na białym koniu do Ciebie wpaść
i w jednej chwili zatrzymać czas
by uśmiech i czar mogły bez końca trwać,

za wiatrem goniąc po grzywach fal
w spienionym rytmie szalonych dni
zatrzymać mógł ten jeden ruch
w kąciku warg wilgotnych,

ech, gdybym mógł trwać, trwać bez końca
w zdziwionych piwnych oczach
wejść do zapachu dzikich róż,

wspomnieniem nieprzytomnym
to mógłbym wiem ciepłym oddechem
tamtej nocy wyszeptać kocham Cię.


Ave! J.L.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



-nie mogłem się powstrzymać, i pisałem ,i pisałem.....

pyk

to pana probelm ;-) Jury oeni tylko pierwsze 14 wersów - nieh pan p[amięta, żeby potem łeż i zgrzytania zębami nei było ;-)

pozdr
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



-zapiekła konkurencja, hę!!
-nie odpuszczą, zdyskwalifikują, pozbywając się konkurenta. marne kilka wersów w nadmiarze.a całokształt dzieła, jego wymowa i wewnętrzne samoistne piękno????bijące na głowę wielu....ale nie wszystkich przyznaję.

syk
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




-szanowna publiczności,szanowni jurorzy, zwracam uwagę na określenie użyte arcy-zoned przez J.S.kobieta, wino i ....zoned!!!!!!Panie Jacku!!!ale skrót, a niech mnie.
-arcy-zoned,to taki drobiazg-drobny , a jednak znacząco uwydatnia dzieło autora.myślę.
Opublikowano

tu nie ma litosci - ciezka reka jury tnz. Pana Bogdana wyraznie wskazuje 14 palcow :)
prosze czasem nie zagladac za kulisy, to grozi amputacja :)

pozdr. Wojtek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta Wracaj do zdrowia                     i się nie chowaj, ON                     Cię dopadnie,                     daleko na dnie? Miłej niedzieli, u mnie leje jak z cebra/
    • @Poezja to życie Dziękuję :)
    • Łuna spłynęła mi wprost na czubek palca. Gdy przybiłem go swoim ciężkim sumieniem, zło w czystej postaci uderzyło mnie znienacka. Nawet nie zdążyłem przekląć ani o niczym pomyśleć. Coś jak życzenie wypowiedziane do spadającej gwiazdy. Do upadłej, zataczającej się panny. Panny zarannej. Panny pobladłej. Zamknąłem się głęboko w sobie. Pokój wyglądał na spuchnięty, niczym karton przeterminowanego mleka. W środku roiło się od bakterii najprzeróżniejszych kształtów. Pożerały się nawzajem i namnażały z jeszcze większą siłą, rozlewając się po ziemi. Wiem, że już niedługo wszystko to wybuchnie. Mój palec chyba uruchomił tę reakcję. — Co mnie boli? Ten cały świat. Ten cały kosmiczny rytm. Bardzo się zmienił. Z miarowego stał się amorficzny. Ziemia bez przerwy przyspiesza, zwalnia, a potem znów za czymś goni. Jak spóźniony pociąg próbuje nadrobić stracony czas. Najbardziej wkurwia mnie to, że nie można z niego wysiąść. To jeszcze nie ten etap. Muszę tkwić w środku i słuchać, jak coraz bardziej gubi rytm. Człowiek po raz kolejny zmienia swoje oblicze. Jakby po raz kolejny zrzucał starą formę. Od łabędzia Ledy do łabędzia szklanego. — Czy mogę skosztować kropelkę tego? To mi dobrze zrobi. Muszę się jakoś odegrać temu światu. Najlepiej będzie, jeśli zniszczę wszystkie karty. Nie chcę już, żeby ktoś wywołał kolejną wojnę.   Epilog Widzisz, ten cały świat na moment stał się trzeźwy. Jest trzeźwy tylko wtedy, gdy ja jestem pijany. Takie małe odwrócenie losu. Dlatego nie mogę równo na nim stanąć. Widzisz, maleńka — ja nie mogę być trzeźwy. Muszę jakoś ten świat w pionie utrzymać.    
    • @piąteprzezdziesiąte  świetne! 
    • @andrew ja kiedyś grałam, ciężka rakietka:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...