Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wszystkie te dziewczyny są zajebiste
piły wódkę przytulały mnie całowały
tańczyły ze mną wszystkie te moje
psipsiółki są takie delikatne urazić je
to tak jakby skaleczyć wiatr te moje
koleżanki z którymi rozmawiałem
na tematy istotne o miłości i o maskach
i o życiu i o taniej zgrywie w knajpach
które już dawno świecą odbitym blaskiem
cieniem dawnych lat ale teraz nadszedł
ten długo wyczekiwany moment
że czuję się jak zbity pies na kacu
potrzebuję ostrej krwi dużo czułości
i całe wiadro miłości na kacu kocham
najmocniej siebie ludzi i ranne pejzaże
na kacu lubię rozmawiać z przeszłością którą
uwielbiłem najmocniej pić herbatę
z sokiem malinowym wziąć parę gryzów hot doga
od kumpla wypić kawę jak agent Cooper
usiąść nad Wisłą w Święto Niepodległości
patrzeć jak tępe lachony opowiadają
o swoim kumplu że jest pedałem patrzeć
na ich zajebiste tyłki durne lecz śliczne twarzy
palić pierwszego papierocha w dniu
kontemplować przepływającą rzekę zamyślać się
nad sensem miłości wkręcać sobie filmy z imprezy
szanować porządnych przyjaciół
nienawidzić skurwysynów i złodziei
być prawym czułym twardzielem z szalikiem
i bez czapki jak James Dean albo Marlon Brando
albo Bob Dylan na okładce jednej z płyt
chciwie patrzeć w siebie i w świat
myśleć o pannie pięknej lecz niemożliwej
marzyć brać garściami co się da czule i mocno kochać
i konsekwentnie w jasnym dniu
w świeżym rześkim powietrzu bez oszukiwania
z ławki nad rzeką z okna w pokoju patrzeć w ludzką przestrzeń.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @andrew Przeczytać - nie zawsze znaczy zrozumieć.  Kiedyś pewien poeta powiedział mi - nigdy nie tłumacz wiersza, zostaw to czytelnikowi. Wiersz powinien być jak wyspa – Ty go tam „posadziłaś”, ale to czytelnik musi zdecydować, czy chce tam szukać skarbów, czy tylko posiedzieć na plaży.   Dziękuję za czytanie :)
    • Dobre! A swoją drogą najekonomiczniejszy jest na statku podwodnym, tam wszystko...        podwodne?:)))
    • Czas na Ziemi czy w statku kosmicznym jest istotniejszy dla ekonomistów?  
    • @Poet Ka Jak powrót do świata, w którym blask był dowodem na istnienie dobra, a nie zapowiedzią koszmaru.   Patrzysz w to słońce. Ono nic nie obiecuje. Tylko, że lśni wciąż.   Pozdrawiam
    • 75. Gaugamela (narrator: Agrianin)   1.   Widziałem z daleka złote rydwany jak słońce — i pustkę w sobie.   2.   Czemu ich tylu? Czemu ja znów tutaj z tarczą w dłoni?   3.   Mój brat z Pelagonii zawiązał chustę na ramię — „żeby mnie poznali”.   4.   Bęben zabił raz i serce jak zwierzę wyszło z klatki.   5.   Ruszyliśmy w step, jakby wszystko co było już nie miało wagi.   6.   Biegliśmy lekko. Z boku, na skrzydło. Jak psy na łańcuchu.   7.   Rozkaz: rozstąpić się — niech rydwany same się zgubią.   8.   Koń z poderżniętym gardłem jeszcze biegnie — nie wie, że umiera.   9.   Z bliska ich twarze. Czarne brody, oczy – ludzkie.   10.   Brat miał procę. Nie strzelił ani razu. Potem płakał.   11.   Falangę rozdarło — ktoś zawahał się o oddech za długo.   12.   Nie było linii — tylko ciała szukające kierunku.   13.   Król wrócił z krzykiem — płomień, który przypomina, że żyjesz.   14.   Persowie pękli — jak łuk, który zbyt długo był napięty.   15.   Strzała bez imienia. Weszła cicho, jakby znała miejsce.   16.   Koniec bez słów. To najbardziej prawdziwe.   cdn.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...