Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sucha wątpliwość w jamie ustnej gracenie kurzem
od środka układa
urwaną
melodię w hejnał mariackiej wieży tęczówek
mieszkańcy konkretnego
Krakowa
umówili się dziś z tatarami na konkretną
godzinę
lekcja historii dziewiątej wieczór latarnie
spadają na chodnik
i niżej
do głów podejrzliwych przechodniów
odczytujących enigmatyczne przekazy
- nie przyjdzie…
- napij się z nami
Boję się czarnych peleryn
Zagrają sygnał do końca

Opublikowano

nie jestem pewna czy nie za "konkretnie",
ale urwaną godzinę Krakowa przemyciłeś
skrzętnie, ale co to są te peleryny czarne?
pierwsze wersy zostawiam a nóż widelec
jesień nie będzie kurzyć,
pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


czarne peleryny tak zwana bohema, cyganeria, wyklęci poeci kawiarni itd itp...
pozdrawiam i dzięki za zajście
Jimmy

niezależność a co tam!
dobrze jest,
pozdrawiam:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jest mnóstwo fajnych momentów
ale tak szczerze Jimmy, mojego miśka nie przekonują:
- "usta gracone kurzem" (to zwłaszcza)
- "enigmatycznie odczytujących"

zabij, a nie potrafię uzasadnić
chyba zabrakło w tym autentyczności... czy jakoś tak... sama nie wiem
pewnie marudzę ;)
pozdrawiam, :)))
Opublikowano

podobnie jak In- "usta gracone kurzem" (to zwłaszcza)
- "enigmatycznie odczytujący--- be!!!

ale te czarne peleryny mnie zastanawiają,( mam dwa odbiory, jeden to cyganeria krakowska)nie wiem czy dobrze myslę, "bo to oni zagrają hejnał do końca" to chyba taka dwuznaczność,
i to niezłe!
pozdrawiam JImmy! ES

Opublikowano
Sucha wątpliwość w ustach graconych kurzem
od środka układa
urwaną
melodię w hejnał mariackiej wieży tęczówek


tak jakby peel tłumił w sobie wiele emocji / nie wyrażał ich zbyt silnie,
a teraz wszystko chce wykrzyczeć, wyrzucić to wreszcie z siebie.
nie robi tego jednak w sposób płytki. stara się przekazać swoje uczucia
bardzo ładnie /jak na poetę przystało ?/;

mieszkańcy konkretnego
Krakowa
umówili się dziś z tatarami na konkretną
godzinę
lekcja historii dziewiątej wieczór latarnie ---> nie zgubiłeś czasem 'o' ?
spadają na chodnik
i niżej
do głów podejrzliwych przechodniów
enigmatycznie odczytujących przekazy
---> może mała inwersja ? 'odczytujących
enigmatyczne przekazy'. nie uważasz, że tak mogłoby być lepiej, ciekawiej ?

ten fragment moim zdaniem mniej osobisty. jakby peel relacjonował
nam przykładowy dzień swojego miasta. 'tatarzy' to ludzie
/jak mi się wydaje/ o innych poglądach niż Krakowiacy albo po prostu
Ci, którzy nie mieszkają w mieście peela. tak czy inaczej nie potrafię
do końca rozszyfrować tego fragmentu. coś mi chodzi po głowie,
ale wolę zachować to dla siebie ;)

- nie przyjdzie…
- napij się z nami
Boję się czarnych peleryn
Zagrają sygnał do końca


no i pointa. 'czarne peleryny' - jasne, że kojarzy się z dekadentami,
tym bardziej, że mamy Kraków :) nie jestem pewien, ale mamy klamrę
kompozycyjną /'hejnał' - 'sygnał'/. tytuł odnosi się do pointy, jak sądze.
tytułowa randka - w poincie mamy odpowiedź - kobieta nie przyjdzie,
stąd zaproszenie na spożycie trunku. nie sądzę, bym dobrze rozczytał
w całości Twój zamysł, Jimmy, niemniej jedna utwór przekonujący.

pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Łał, szczerze mówiąc jest to najpełniejszy komentarz jaki uzyskałem na forum i najbardziej treściwy, fajnie, że znalazłeś od razu parę rozwiązań. doceniam i dzięki wielkie Jimmy
ps
już sięzabieram do poprawek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka Dziękuję,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      miło się czyta, jak slońce się chyli ku ... ziemi    Pozdrawiam serdecznie Miłego wieczoru 
    • @Nata_Kruk   To bardzo wielowarstwowy wiersz, w którym dominuje stan „zawieszenia” między pragnieniem życia (oczekiwaniem na lato, bliskością) a psychicznym czy fizycznym unieruchomieniem. Metafora kobiety jako „fugi” wypełniającej pęknięcia jest świetna, ale i bolesna. Moją uwagę przykuwa też warstwa językowa - te wszystkie pęknięcia w słowach współgrają z pęknięciami w portrecie psychologicznym Heleny -Kaliny.   Bo przejście od Heleny do niepodległej Kaliny pokazuje proces wewnętrznej walki, która ostatecznie i tak przegrywa z nieubłaganym czasem, który „unicestwia słowa”. Zostawia z poczuciem głębokiego i pięknego smutku.
    • @Tomasz.O ... świat piękny i kolorowy a my my ciągle wybrzydzamy tak świata i siebie nigdy nie poznamy  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego wieczoru 
    • @Charismafilos   No to jestem świadkiem narodzin nowej formy poetyckiej. Twoja charmeduła  to prawdziwy popis miniaturyzacji słowa. W sztywnych ramach  zamknąłeś potężny ładunek duchowości.  Jak dla mnie to niezwykle udany eksperyment, który udowadnia, że ograniczenia formalne nie przeszkadzają  wyzwolić  artystycznej wolności.  Postaram się też spróbować ułożyć charmedułę. :)
    • Spieszyłem się, by odnaleźć słowa adekwatne do rzeczywistości, która mnie otacza.   A otacza mnie dziś dziwna, elastyczna, naciągliwa majestatyczność.   Siedzę jak król na fotelu z outletu za dwadzieścia złotych.   Kołyszę się nad sklepieniem niebios raz po stronie południa, raz po stronie północy.   I nie powiem — kiedy jestem po północy, jest mi chłodniej.   Delektuję się rozmytym, wyblakłym ego.   Z zimnej butelki popijam strumienie mądrości, a może tylko bąbelki.   Jest południe, noc. Patrzę na wiesiołka.   On patrzy na mnie, zamknięty w sobie, mrużący własne wnętrze.   Siesta rozmija się z drzemką.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...