Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na starym strychu, gdzie mróz malował szyby,
Płonęły w piecu niedopisane sny.
Ty wśród płócien szukałaś barw dla świata,
Ja zamykałem go w ubogich rymach swych.

 

Za oknem Lublin zasypiał białym puchem,
A nam wystarczał chleb, herbata i śmiech.
Byliśmy biedni, lecz młodzi jak płomień,
Który nie wierzy, że może zgasnąć też.

 

Lecz przyszła zima cichsza od milczenia.
Najpierw kaszlem zapukała do drzwi.
I nagle sztuka stała się bezradna,
Gdy nie potrafiła ocalić już nic.

 

Odeszłaś o świcie.

 

Na stole stygła herbata.
Na sztaludze gasł błękit.
Za oknem padał śnieg.

 

I tylko wtedy pojąłem,
Że wszystko można utracić:
Młodość,
Marzenia,
Poezję.

 

Prócz jednej chwili,
W której było się dla kogoś
Całym światem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...