Marcin Jagodziński Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 życie niewyczerpanym źródłem. niewyczerpanym jak czerpany papier? niewyczerpanym w głąb ale nie wszerz i wzdłuż? i wreszcie: to ma być życie? opowiem: kupiłem oczyszczacz powietrza, coś pośredniego między klimakterium a klimatyzacją, żeby mnie nie drażniło oddychanie: a drażni. dowiedziałem się, że danego tomiku danego poety nie ma danego dnia w danej księgarni. nazywam to zbieraniem danych. dalej: obudziłem się z takim uczuciem, jakbym mi ktoś wysypał taczkę gruzu na potylicę: a nie piłem. to ma być życie? niewyczerpane, ale wyczerpujące. to są te wszystkie drobne pyłki zdarzeń przenikające przez najszczelniejsze kurtyny? inspirujące bardziej sny (och, z kim to ja nie spałem we śnie!) niż mnie -- mądrego po szkodzie inaczej? to co się niewydarzyło, jak to to ma dobrze! wyobrażam to sobie na miękkich kanapach, w przyciemnionym świetle, pije drinki czasem kłując się w czoło parasolką. siedzą te wszystkie Bysie, Byś Umiał, Byś Był-Mądrzejszy, Byś Bardziej-Uważał, przez słomki, z niewyczerpanego, piją, do dna.
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Byś zgadł, że byli sobie kiedyś dwaj bracia Telowie: Wilhelm Tel I Center Tel? O wierszu po kilkukrotnym, uważnym przeczytaniu. Na pierwszy rzut oka bardzo nieźle.
Joanna_W. Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Prowadzone to poprzez zawiłe i paradoksalnie oczywiste skojarzenia. Podoba się, a nawet zwraca uwagę na ową wyżej wspomnianą ścieżynkę. Może by tak jakoś ją oznakować? Udostępnić turystom wszelakiej maści? Pomysł niezły, wykonawstwo też. Dlatego życzę bezpiecznej odległości od wszelakich spółek i Bysiów A.
Tommy Jantarek Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ciekawie "opowiadasz". Nic konstruktywnego Ci nie napiszę, bo ja go biorę takiego, jakim jest. Wiersz nie do zapomnienia.
joaxii Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O nie nie. Cała frajda w samodzielnym znajdowaniu drogi. Wiersz jak zwykle u Marcina zaskakujący odmiennym spojrzeniem na codzienność. I jak zwykle świetny. Pozdrawiam, j. PS. Po przeczytaniu tytułu myslałam, że będzie o "karkogłowych"...
Mścibor Bogdański Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 nudnie !!! nudnie sie czytalo nudnie sie zrobilo - mdlawo. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. lomatko a ja nazywam to glyndzeniem to fakt itd... [sub]Tekst był edytowany przez Mścibor Bogdański dnia 23-04-2004 10:44.[/sub]
Marcin Jagodziński Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 jak widać wiersze potrafią selekcjonawać sobie czytelników. i o to chodzi.
Paweł_Kolcaty Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ja pana Jagodzińskiego szanuję, więc oszczędzę dosadniejszych określeń. Najdelikatniej mówiąc - nie znajduję poezji w tym tekście. Sorry.
Marcin Jagodziński Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. poezji nie znajdujesz? mam dopisać zwrotkę jak smutny anioł zdziera z cierpienia naskórek bólu nasączonego błękitem poranka?
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dopisz. Będzie jazda. Dobrze, że piszesz. Mogę sobie pocztać o tym, co kłębi się czasmi pod moją czaszką. Alergik?
Marcin Jagodziński Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. niestety. Bysie z alternatywnych wszechświatów, gdzie wspomnień kryształ migocąc blaskiem jutrzni przywołuje anioły smutku. są złote. ich skrzydła? czy włosy? czy od łez? czy od rosy? czy od pieśni, w których sni się piosenka tęsknoty, z tekstem, "że nie ma poezji" może być? czy jeszcze czegoś brakuje? mogę kogoś ukrzyżować, są chętni?
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 biorąc pod uwagę niezdrowe nasycenie ukrzyżowaniami ekranów polskich kin i monitorów urządzeń domowych służących, czego by nie powiedzieć, do wyświetlania obrazów postuluję o nienaruszanie w dniu dzisiejszym tego tematu tym bardziej, że zamerykańszczenie całego procesu osiągnęło w wiadomym dziele poziom absurdu, który łatwo może spowodować niekontrolowaną emisję dźwięków podlegających częściowej cenzurze i zakazie publikacji przed godziną dwudziestą trzecią. najczęściej wieczorem. podejrzewam, że przez najbliższe trzy miesiące nikt nie będzie w stanie wyzwolić się od wpływu i odpływu. poczekajmy [sub]Tekst był edytowany przez Mirosław Serocki dnia 24-04-2004 00:08.[/sub]
Marcin Jagodziński Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jeden gwoździk, jak na 8 marca... chociaż jeden...
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No dobrze. Jednak musi być bez śladów rdzy. Dziewiczy.
Armand Duval Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 A ja wyjmę to jeszcze raz z archiwum bo warto przeczytać...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się