Przemyslaw Krupa Opublikowano 6 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2007 Leży ręka na pustyni trochę śmierdzi, trochę dymi, głowa oka pozbawiona szyja trochę przekrzywiona. Buty czarne, zajebane panny z wioski wyruchane, palą się zagrody całe na ulicy dzieci małe. Zapłakane, uświnione już rodziców pozbawione, czarne łzy już spłynęły miłość, wiara poginęły. Nie ma Boga, nie ma domu nie przebaczym już nikomu, chwyć karabin w dłonie małe Zabij wroga, zadaj ranę. I gdy żołnierz lat dwanaście jasną nocą już nie zaśnie, wiedz,że strzeli dziś do ciebie łepetynę ci rozjebie. Ciemna krew po czaszce spływa tutaj piosnka się urywa, nie licz więc już na nic więcej tylko upij się w podzięce.
Natalia Zarzycka Opublikowano 6 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2007 Może i zabawne. Ale to nie proza...
Przemyslaw Krupa Opublikowano 8 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Sierpnia 2007 najlepiej czytać/podśpiewywać w rytmie czarny chleb, czarna kawa. pozdrawiam ;)
orbitowanie bez cukru Opublikowano 27 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 27 Sierpnia 2007 hehe, beznadzieja:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się