Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja napiszę tak - z wieloma osobami się pokłóciłem pod Ich wierszami, ale uznaje zasadę - "dział zaawansowany" to dział trochę bardziej wymagający niż np. debiuty i dlatego nie widzę powodów jakiegoś łagodzenie słów. Dlatego były, są i będą starcia i nie jest to nienormalne. Szczególnie przy takim podziale tego miejsca. Zresztą z kilkoma osobami doszedłem do porozumienia bez pomocy samozwańczych adwokatów. Czyli nie jest tak źle. Nienormalne jest zaś, gdy marny poeta żąda od innych pozytywnych recenzji w imieniu rzeczy, które nie istnieją - czyli wydawaniu unormowanej wg jego widzimisię opinii krytycznej. Jeżeli ja piszę "rzęch" pod arcydziełem, ośmieszam się ja, a nie Autor i to chyba jest proste. Zresztą "rzęch" czy "gniot" to nie są wulgaryzmy, więc upomnienie mnie przez pana BB to jakiś żart, albo Jego nieznajomość rodzimego języka (za którą już dwukrotnie i oficjalnie przepraszał. Nawet mnie :)


Dodam, że miałem sposobność wymieniać krytyczne poglądy pana BB i jego wiedza na temat wiersza jest bardzo mała, wręcz żenująca. Jedyną taktyką jest znaleźć sobie kozła ofiarnego by na jego barkach pokazać siebie. Mnie to nie przeszkadza do czasu, gdy kolega BB nie zacznie kolejnej afery prowadzącej do zamknięcia forum. Ostatnio nawet umawiał się na placu boju, z czego nie skorzystałem, nie tyle ze strachu, co szkoda mi czasu na zajmowanie się takimi pierdołami i umawianiem się z obcymi po nocach. Za to zgłosiłem to Administracji, jednak Ona uznała, że takie "kulturalne" zachowanie jest w porządku.

Dlatego, panie Bartek - pańskie straszenie, kłamanie, hipokryzja to tutejszy koszmar. Ja to poznałem i mnie pan nie zastraszy, ale nie daj losie, że ktoś uwierzy w pańską lukrowaną dobroć. I przed tym przestrzegam słabsze koleżanki i słabszych kolegów (o samym zachowaniu pana BB nie wspominam, sam dostał bana, a powodem było właśnie aroganckie i chamskie zachowanie. Drugiego powinien dostać za limeryk "Herr Oberr", gdzie pokazał swój "szacunek" dla Ludzi na pewno wyższej kultury i wiedzy niż Jego ).

Tyle.

  • Odpowiedzi 57
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zgadzam się w 100%. Jeżeli ktoś publikuje wiersze, musi się liczyć z każdym zdaniem krytycznym, bo przecież własnie po to umieszczamy tutaj swoje wiersze-żeby jak najwięcej dowiedzieć się o kwintesencji poezji i oczywiście własnych (nie-rzadko rażących niemiłosiernie) błędach. Dyletant (ja się do nich zaliczam) powinienen wiedzieć, gdzie jego miejsce, a nie ciągle podważać każde negatywny komentarz (co najważniejsze, ludzi, którzy mają znacznie większą wiedzę na temat poezji). To właśnie czytelnicy oceniają czy coś jest nieznośnym zakalcem, czy arcydziełem, a nie autor. Jeżeli coś jest słabe, to trzeba nazywać rzeczy po imieniu.
Ja osobiście dostałem parę opinii, które były delikatnie mówiąc mało pochlebne, ale o to chodzi na tym forum; trzeba się zmierzyć z własnymi niedoborami w warsztacie poetyckim, żeby później były pozytywne rezultaty. Popieram intencję pana Krzywaka.

Opublikowano

Ja myślę podobnie i zapraszam do ew. dyskusji wszystkich tych, którzy w jakiś sposób są urażeni krytyką - akurat jest ku temu okazja. Szczególnie, że jeżeli faktycznie przekroczyłem jakąś granicę kultury (czyli zamiast tekstu obraziłem Autora, czy napisałem o czyimś tekście "gówno", bo są takie komentarze, jednak o ile dobrze pamiętam nigdy też nie użyłem wulgaryzmu w stosunku do tekstu, co BB usilnie stara się to wmówić ), można to na spokojnie wyjaśnić.

Pomijam fakt, że ten wątek powstał jako kolejna obrona przed kolejną kłamliwą i podłą insynuacją użytkownika o nicku BB, (w razie czego wytłumaczę o co mi chodzi, ale wyraźnie piszę : kłamliwą i podłą) więc można to potraktować jako oficjalną dyskusje na temat krytyki.

Opublikowano

A ja się na mojego Krzywaka nie gniewam i nie obrażam, uważam, że kubeł zimnej wody jest bardzo ożeźwiający.

Jakby się wszyscy od Ciebie odwrócili ogonami, to ja będę wiernie trwać jak Penelopa

Tancereczka

ps. I z każdym mogę walczyć - jak lwica

T.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


tak prawda
ja osobiście nie mam nic przeciwko, że ktoś pod moim wierszem napisze; to już było, gniot, drewniano lub śmiesznie (tzn. że coś jest na rzeczy). jak autorowi zależy to sam będzie starał się wyciągnąć z tego wnioski.

po to umieszcza się wiersze w dziale dla początkujących i dla zaawansowanych żeby ktoś je skrytykował.

a piękne, bez skazy, arcydzieła można zawsze umieszczać w dziale gotowe.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wytłumacz
nie rozumiem

Otóż jak to działa:
- wypisanie na forum głównym nazwiska w nieprzyjemnym świetle (czyli bicie na alarm i tworzenie w tym wypadku sztucznej sytuacji: otóż ktoś wchodzi w wątek i czyta: "Krzywak to arogant i cham" niekoniecznie wiedząc, skąd to się wszystko bierze i na jakim gruncie to było pisane). Grunt, że wątek jest jasny i wyraźny, czarno-biały. To jest podłe
- forma apelu o kulturę, czyli branie strony tzw. "słabszych" w opiekę przed demonicznym i złym człowiekiem. Oczywiście robi to osoba, która jest bardziej arogancka niż ja, aczkolwiek zapomniała to dopisać. I to też jest podłe.
- pisanie o używaniu przeze mnie aroganckich i chamskich komentarzy (bez żadnych wyjaśnień ile, wychodzi, że 7. 778 napisałem) - i to jest kłamstwo.
- wzięcie cytatu z cudzego wiersza, czyli wsadzanie w nosa w nie swój interes. Pewnie w tym wypadku chodziło o poparcie Autora tak skomentowanego przeze mnie wiersza, czyli byłoby już dwóch na jednego, jednak jak na razie nie widzę tutaj samego "pokrzywdzonego". Pomijam fakt, że bliższy przykład, czyli "gniot" padł pod adresem wiersza BB, więc mógł spokojnie podać samego siebie jako pokrzywdzonego. No, ale to ryzykowne, szczególnie, że jadą po tym Jego wierszu jak po łysej kobyle, więc nie ma za bardzo się czym chwalić. A tak kolejne plecy są. I to też jest podłe.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


daj spokój Michale. ja też się burzyłem na początku. trochę mi teraz za to głupio,
ale w miarę szybko to przeszło. Ludzie (!!!), dziękuję Wam, bo otworzyliście mi oczy.

nie wydaję mi się (choć wcale tak długo znowu nie jestem na forum), żebyś zaczynał
praktycznie niczym nieuzasadnione dyskusje, bo gdzieś ktoś tam, kiedyś tam. to jest żałosne i świadczy o niedojrzałości P. BB. zawsze można się od Ciebie spodziewać
pożądnego komentarza, w którym znajdą się jakieś uwagi albo interpretacje.
rozumiem, że już długo siedzisz na forum, a zachowanie dopiero co zarejestrowanych
na orgu (delikatnie ujmując) może nieco drażnić i powtarzanie tego samego w kółko
może być męczące. można by o tym się rozpisywać i końca byłoby nie widać.

jeszcze jedno- szkoda, że zamiast dyskutować pod wierszem na temat wiersza,
to zaczyna się szukanie na siłę powodów do rozpoczęcia kłótni
(chodzi mi o ten konkretny przykład Michał - BB). ale tak jest przecież i pod innymi wierszami. komuś nie podoba się jakiś utwór, mówi o tym, uświadamia autora
(który mógłby chociaż docenić sam fakt odwiedzenia jego utworu) i wszystko
jest w porządku. ale żeby czepiać się spraw już tak poważnych jak rodzina?
to jest szczyt bezczelności i chamstwa. a to przecież jest forum kulturalne, poetyckie.
dla mnie to już jest niezłe przegięcie. i przykro mi P. BB alb J.S Szymochnik,
ale w takich sprawach zawsze będę po stronie Michała.


P.S boję się więcej mówić, bo jeszcze się okaże, że dostanę banana.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


daj spokój Michale. ja też się burzyłem na początku. trochę mi teraz za to głupio,
ale w miarę szybko to przeszło. Ludzie (!!!), dziękuję Wam, bo otworzyliście mi oczy.

nie wydaję mi się (choć wcale tak długo znowu nie jestem na forum), żebyś zaczynał
praktycznie niczym nieuzasadnione dyskusje, bo gdzieś ktoś tam, kiedyś tam. to jest żałosne i świadczy o niedojrzałości P. BB. zawsze można się od Ciebie spodziewać
pożądnego komentarza, w którym znajdą się jakieś uwagi albo interpretacje.
rozumiem, że już długo siedzisz na forum, a zachowanie dopiero co zarejestrowanych
na orgu (delikatnie ujmując) może nieco drażnić i powtarzanie tego samego w kółko
może być męczące. można by o tym się rozpisywać i końca byłoby nie widać.

jeszcze jedno- szkoda, że zamiast dyskutować pod wierszem na temat wiersza,
to zaczyna się szukanie na siłę powodów do rozpoczęcia kłótni
(chodzi mi o ten konkretny przykład Michał - BB). ale tak jest przecież i pod innymi wierszami. komuś nie podoba się jakiś utwór, mówi o tym, uświadamia autora
(który mógłby chociaż docenić sam fakt odwiedzenia jego utworu) i wszystko
jest w porządku. ale żeby czepiać się spraw już tak poważnych jak rodzina?
to jest szczyt bezczelności i chamstwa. a to przecież jest forum kulturalne, poetyckie.
dla mnie to już jest niezłe przegięcie. i przykro mi P. BB alb J.S Szymochnik,
ale w takich sprawach zawsze będę po stronie Michała.


P.S boję się więcej mówić, bo jeszcze się okaże, że dostanę banana.

Co do pierwszego - tak już bywało nieraz i takie dyskusje często przenoszą się na forum dyskusyjne. Prawo do dyskusji ma każdy, ja po prostu odpowiadam na zarzuty pana BB, który co jakiś czas rozpoczyna krucjatę (wzorem chyba Krzyżaków). Zresztą z tego, co widziałem, konsekwentnie później swoje posty usuwa.

Co do drugiego - jak tekst jest słaby, a Autor krętacz, pojawia się jakiś nowy nick, który dany wiersz zachwala. Dlatego jest to dalszy ciąg żenującego przedstawienia, w którym my chcąc nie chcąc musimy uczestniczyć. Ja bym tylko apelował do co poniektórych o trochę godności osobistej.

I dzięki - BB i J.S Szymochnik tworzą tutejszy, specyficzny folklor, aczkolwiek ten drugi nick stać na słowo "przepraszam" i dyskusje. Ten pierwszy, mimo wierszy gorliwie religijnych prowadzi nieustającą wojnę używając każdej dostępnej metody. Stąd porównanie do Krzyżaków.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


daj spokój Michale. ja też się burzyłem na początku. trochę mi teraz za to głupio,
ale w miarę szybko to przeszło. Ludzie (!!!), dziękuję Wam, bo otworzyliście mi oczy.

nie wydaję mi się (choć wcale tak długo znowu nie jestem na forum), żebyś zaczynał
praktycznie niczym nieuzasadnione dyskusje, bo gdzieś ktoś tam, kiedyś tam. to jest żałosne i świadczy o niedojrzałości P. BB. zawsze można się od Ciebie spodziewać
pożądnego komentarza, w którym znajdą się jakieś uwagi albo interpretacje.
rozumiem, że już długo siedzisz na forum, a zachowanie dopiero co zarejestrowanych
na orgu (delikatnie ujmując) może nieco drażnić i powtarzanie tego samego w kółko
może być męczące. można by o tym się rozpisywać i końca byłoby nie widać.

jeszcze jedno- szkoda, że zamiast dyskutować pod wierszem na temat wiersza,
to zaczyna się szukanie na siłę powodów do rozpoczęcia kłótni
(chodzi mi o ten konkretny przykład Michał - BB). ale tak jest przecież i pod innymi wierszami. komuś nie podoba się jakiś utwór, mówi o tym, uświadamia autora
(który mógłby chociaż docenić sam fakt odwiedzenia jego utworu) i wszystko
jest w porządku. ale żeby czepiać się spraw już tak poważnych jak rodzina?
to jest szczyt bezczelności i chamstwa. a to przecież jest forum kulturalne, poetyckie.
dla mnie to już jest niezłe przegięcie. i przykro mi P. BB alb J.S Szymochnik,
ale w takich sprawach zawsze będę po stronie Michała.


P.S boję się więcej mówić, bo jeszcze się okaże, że dostanę banana.

Co do pierwszego - tak już bywało nieraz i takie dyskusje często przenoszą się na forum dyskusyjne. Prawo do dyskusji ma każdy, ja po prostu odpowiadam na zarzuty pana BB, który co jakiś czas rozpoczyna krucjatę (wzorem chyba Krzyżaków). Zresztą z tego, co widziałem, konsekwentnie później swoje posty usuwa.

Co do drugiego - jak tekst jest słaby, a Autor krętacz, pojawia się jakiś nowy nick, który dany wiersz zachwala. Dlatego jest to dalszy ciąg żenującego przedstawienia, w którym my chcąc nie chcąc musimy uczestniczyć. Ja bym tylko apelował do co poniektórych o trochę godności osobistej.

I dzięki - BB i J.S Szymochnik tworzą tutejszy, specyficzny folklor, aczkolwiek ten drugi nick stać na słowo "przepraszam" i dyskusje. Ten pierwszy, mimo wierszy gorliwie religijnych prowadzi nieustającą wojnę używając każdej dostępnej metody. Stąd porównanie do Krzyżaków.

Panie M.K szkoda mi czasu na dyskusję z Panem. Z góry uprzedzam, że nie będę regaował na Pana komentarze. Widzę, że ma Pan swoją "wizję" i "partię". Miłej zabawy.

:-)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Co do pierwszego - tak już bywało nieraz i takie dyskusje często przenoszą się na forum dyskusyjne. Prawo do dyskusji ma każdy, ja po prostu odpowiadam na zarzuty pana BB, który co jakiś czas rozpoczyna krucjatę (wzorem chyba Krzyżaków). Zresztą z tego, co widziałem, konsekwentnie później swoje posty usuwa.

Co do drugiego - jak tekst jest słaby, a Autor krętacz, pojawia się jakiś nowy nick, który dany wiersz zachwala. Dlatego jest to dalszy ciąg żenującego przedstawienia, w którym my chcąc nie chcąc musimy uczestniczyć. Ja bym tylko apelował do co poniektórych o trochę godności osobistej.

I dzięki - BB i J.S Szymochnik tworzą tutejszy, specyficzny folklor, aczkolwiek ten drugi nick stać na słowo "przepraszam" i dyskusje. Ten pierwszy, mimo wierszy gorliwie religijnych prowadzi nieustającą wojnę używając każdej dostępnej metody. Stąd porównanie do Krzyżaków.

Panie M.K szkoda mi czasu na dyskusję z Panem. Z góry uprzedzam, że nie będę regaował na Pana komentarze. Widzę, że ma Pan swoją "wizję" i "partię". Miłej zabawy.

:-)

Miał pan tu nie przyłazić przecież. Nie odpowie pan, bo nie ma za bardzo jak, szkoda tylko, że pisze pan do mnie teraz to samo, co ja do Pana pod moim haiku, gdzie tez pan się wiedzą krytyczną nie popisał. Może pan wymyśli coś własnego, bo to już wstyd.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Krzywak postulatu nawet do końca nie przeczytałem. szkoda czasu nie na tekst, tylko na jego merytoryke. daj spokój, to co sie tu dzieje to frajerstwo, to idiotyzm, powiem inaczej - to obecna polska. ostatnimi czasy nawet kiedy mam racje nauczyłem sie po prostu machać reką i pozostawiać rozmówce w błogim stanie jego doskonalnosci. nikogo kogo atakujesz nie przekonasz. naprawde polecam - zesraj sie na to
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Co do pierwszego - tak już bywało nieraz i takie dyskusje często przenoszą się na forum dyskusyjne. Prawo do dyskusji ma każdy, ja po prostu odpowiadam na zarzuty pana BB, który co jakiś czas rozpoczyna krucjatę (wzorem chyba Krzyżaków). Zresztą z tego, co widziałem, konsekwentnie później swoje posty usuwa.

Co do drugiego - jak tekst jest słaby, a Autor krętacz, pojawia się jakiś nowy nick, który dany wiersz zachwala. Dlatego jest to dalszy ciąg żenującego przedstawienia, w którym my chcąc nie chcąc musimy uczestniczyć. Ja bym tylko apelował do co poniektórych o trochę godności osobistej.

I dzięki - BB i J.S Szymochnik tworzą tutejszy, specyficzny folklor, aczkolwiek ten drugi nick stać na słowo "przepraszam" i dyskusje. Ten pierwszy, mimo wierszy gorliwie religijnych prowadzi nieustającą wojnę używając każdej dostępnej metody. Stąd porównanie do Krzyżaków.

Panie M.K szkoda mi czasu na dyskusję z Panem. Z góry uprzedzam, że nie będę regaował na Pana komentarze. Widzę, że ma Pan swoją "wizję" i "partię". Miłej zabawy.

:-)

jest pan kolejną osobą (już od dawna) której nie podałbym ręki. to zly dotyk dla mnie. dla mojego kregosłupa moralnego. dla mojej inteligencji i samoświadomosci

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję za szczery komentarz, bo to wszystko prawda. Cóź mogę powiedzieć.. Trzeba nieustannie dbać o to, żeby w merytoryczny i przystępny sposób przekazywać wiedzę kolejnym pokoleniom, żeby wiedziały więcej.. żeby np. rozumiały PRAKTYCZNĄ część zastosowania "nudnej" historii, a mianowicie, iż historia to dziennik zdarzeń, który wykorzystany w odpowiedni sposób pozwoli oszacować przyszłość. Najciekawsze w tym jest to, że pisze to człowiek, który raczej ukochał przedmioty ścisłe: matematykę, fizykę, chemię, biologię, etc. ;) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Poet Ka Jest mi bardzo miło, że mój skromny wierszyk się Tobie spodobał Poet Ko :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @Berenika97 Mam dokładnie to samo zdanie. Uważam, że jako Polacy posiadamy na tyle intelektu i sprytu, że powinniśmy to wykorzystać. Nie na darmo słowo wywiad i kontrwywiad po angielsku to odpowiednio: inteligence i counterinteligence. ;) Dziekuję za przepiękny, rymowany komentarz, który mógłby być doskonałym uzupełnieniem tegoż wiersza. Bardzo to doceniam Bereniko. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński      
    • porwane w ry- trzepot lekkich skrzydeł w wietrze nawzajem przycią- wpadają w quasi-śnieżny puch w impecie zaginają sobie skrzydła skra, rzucona w ogień zapalniczka słońce najcieplejszego dnia w tym roku smugi jak opatrzność bo- stęk połyka jej sapiący oddech pot to rosa miłości skraplana z trudnej do wdechu, ach, pa- pary, pary.. w powietrzu... smuga jego cienia ledwo widoczna z zniknęła jacy oni muszą być czer- jej skrzydło muska jego skrzydło tracą na chwilkę swe impety on ucieka, od tego, że goni ona goni, za tym by uciekać gorący wiatr po- porywa ziarnka piasku na rzęskach osiada więcej puchu za słabe skrzydła by je złamać trzeba by je zmiąć, czy podrzeć wir..zakręcił        ...nie nie widzę nie widzę cię a wiszę, wiszę kiedy ćmy wskakują w ognie wskaż mi dro- gi, drogę, drogi, drogi zderzenie samymi paliczkami odrywa z obu część energii aż padną oboje na ziemię   ============ dla najlepszego efektu sugeruje się, aby osoba recytująca wykonywała w międzyczasie deskę.
    • Zamknięty na pustej łące. Uwierzył. Ma przy sobie śniadanie, lecz usłyszał, że odczuwa głód. Uwierzył i opada z sił. Cisną go buty, chociaż idzie na bosaka. Też uwierzył. Pada deszcz, lecz nie może zwilżyć ust. Kolejny raz uwierzył. Ma dziesięć centymetrów wysoka, a trawa cholernie wysoka. Tak rzekł Głos.   –– A on uwierzył? –– Skąd wiedziałeś? Prorokiem jesteś? –– Jestem mówiącą małpą. Wierzysz? –– Wierzę. –– Akurat… zwierciadłem. Wierzysz? –– Wierzę. –– Cholera jasna. Czy jest coś, w co nie wierzysz? –– Tak. –– Co? –– Nie wierzę, że mógłbym w coś nie uwierzyć. –– To jest sprzeczność. –– Wierzę, że nie jest. –– Hmm… a zatem nic dziwnego, że jesteś... kim jestem.   ***   –– A kim jesteś? –– Tym, w co wierzysz. –– A w co wierzę? –– Skąd mi wiedzieć, konkretnie w co? Jestem wszystkim. –– Jak to wszystkim? –– Skoro wierzysz we wszystko, a ja jestem tym w co wierzysz, to jestem wszystkim.   –– Nie chce wierzysz we wszystko. Chce mieć wybór. –– Trudna sprawa. Szczególnie dla ciebie. Kolejna sprzeczność. –– A wiesz, że zawsze kłamię? –– Skoro powiedziałeś prawdę, że zawsze kłamiesz, to nie zawsze, bo przed chwilą nie skłamałeś. A jeżeli skłamałeś, że zawsze kłamiesz, to też nie zawsze kłamiesz. –– Ale wierzę, że kłamię. –– Czyli nie we wszystko wierzysz, bo w niektórych kwestiach mogłeś mnie okłamać? To ja już nie wiem, kim jestem. –– Wierzę, ale to nie zmienia faktu, że przez to zmienię realny świat. Pozostanie takim jakim jest faktycznie. Moje wierzenie lub nie, tego nie zmieni. –– Zatem dla każdego innym, w zależności od kontekstu, związanego z jego pojmowaniem świata. Czyli każdy ma swoje małe światki, z którymi się boryka w jednym dużym, takim samym dla wszystkich, w sensie niezmiennych zasad. –– Niezmiennych? Czy aby na pewno? Wierzę, że nie.   –– Skoro wierzysz, że potrafisz kłamać, to nie wiem, czy mogę ci zaufać? –– Nie możesz. A wiesz dlaczego? –– Wiem. Bo ty sam sobie nie ufasz? –– A ty? –– Nie można do końca ufać teatrowi, w którym gra się główną rolę. Kurtyna może być podniesiona za wcześnie. –– Lub za późno zasłonić nasze przedstawienie, przed publicznością. –– Chyba, że jej nie będzie. –– Ważne, by mieć dystans do samego siebie i wciąż ten dystans pokonywać, czasami na bieżni autoironii, co daje zupełnie inna perspektywę, spojrzenia na bliźniego swego i świat wokół. –– Jest jeszcze sufler. –– A co ma sufler do tego? Wierzysz, że jest i zawsze słusznie podpowie? –– Wierzę, że trzeba nam skończyć przynudzać, bo żaden rozumny tego nie przeczyta, ze zrozumieniem.   –– Rozumny w jakim zrozumieniu? W porównaniu, do jakich umysłów? Racjonalnych, zwariowanych, roztropnych, praktycznych, szalonych, abstrakcyjnych, stąpających twardo po ziemi lub kompilacji tego wszystkiego, co wymieniłem i nieskończonej reszty możliwości –– Wierzę, że umysł nie może stąpać twardo po ziemi. –– Ale jego transporter szarych fałd, już tak. –– Chyba, że się poślizgnę na własnej pewności, bo za gładko. –– Pewności czego? –– Wszystkiego w co wierzę, że uznaję za pewne. –– Na przykład życia po tym, jak zwalisz… –– Kupę? –– Nie. Kopnę nogą w kalendarz, a kołek w ścianie, za bardzo przerdzewiały? –– To akurat nie jest pewne, to całe: po tym, aczkolwiek możliwe. Na to nie mamy żadnego wpływu. Pozostaje jedynie cierpliwie czekać i tu akurat jest pewność, że każdy doczeka swój rozkład jazdy. –– Dokąd?   –– A skąd mam to wiedzieć? Nie byłem, nie wróciłem, a jak będę, to nie wrócę. Można jedynie domniemać, że jeżeli nic tam nie ma i znikniemy zupełnie absolutnie, razem z tym wszystkim, cośmy dokonali jako rasa ludzka, to można takie założenie, bardzo skrótowo przyrównać do sytuacji, kiedy człowiek przeżywa wiele wspaniałych przygód i nagle doznaje totalnej amnezji i nic nie pamięta, z tego co przeżył. To równie dobrze, mógłby tego wszystkiego nie zaznać i wyszło by na to samo. Szczęście nie pamiętane w nas umiera. Przestaje być szczęściem. –– Zło nie pamiętane, też przestaje nas męczyć jak diabli. Bo ta cała rasa, taka święta nie jest. I my razem z nią. Tfu! –– Ale jest czasami potrzebne w sensie porównawczym, by wiedzieć, co nas dobrego spotkało i co nam się udało uniknąć, gdyż czasami o tym zapominamy. Niezapominajki mają lepiej. Rosną i wszystko pamiętają. –– Nie wiem czy lepiej, skoro tak. No dobra. Kończmy, bo zgłodniałem. –– Chcesz mnie zjeść? A może wszystkie rozumy? –– Zgadnij w jakim zrozumieniu, jestem rozumny? –– Tak głupkowato skończymy naszą wspaniałą, jakże nowotarską dysputę? Jak tak można? Czterema razami o rozumach?   –– No przecież jesteśmy aż i tylko ludźmi. Potrafimy równie mocno miłować lub przeciwnie. Taki kogel mogel, cały czas przez los, lub nas samych mieszany. Mamy rozum, ale nie całą wiedzę, by pojąć chociażby własny umysł i nie podcinać gałęzi, na której siedzimy, od strony pnia. Już nie wspomnę o tym, co poza naszym pojmowaniem.   –– A o czym nie wspomnisz? –– Co? Długo tak będziemy siedzieć i wspólnie milczeć. Nawiążmy wreszcie jakąś sensowną rozmowę. –– A o czym nie wspomnisz? –– Co? Długo tak będziemy siedzieć i wspólnie milczeć. Nawiążmy wreszcie jakąś sensowną rozmowę. –– A o czym nie wspomnisz?...        
    • @Na liniach czasu   lato z miodem   niebo z konstelacjami gwiazd   łąka złocista od kwiatów    lgną i tak przenikają się   jak miód na tej kromce chleba     dając smak ciepłych miesięcy   i kwiatów w słońcu stopionych
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...