Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja napiszę tak - z wieloma osobami się pokłóciłem pod Ich wierszami, ale uznaje zasadę - "dział zaawansowany" to dział trochę bardziej wymagający niż np. debiuty i dlatego nie widzę powodów jakiegoś łagodzenie słów. Dlatego były, są i będą starcia i nie jest to nienormalne. Szczególnie przy takim podziale tego miejsca. Zresztą z kilkoma osobami doszedłem do porozumienia bez pomocy samozwańczych adwokatów. Czyli nie jest tak źle. Nienormalne jest zaś, gdy marny poeta żąda od innych pozytywnych recenzji w imieniu rzeczy, które nie istnieją - czyli wydawaniu unormowanej wg jego widzimisię opinii krytycznej. Jeżeli ja piszę "rzęch" pod arcydziełem, ośmieszam się ja, a nie Autor i to chyba jest proste. Zresztą "rzęch" czy "gniot" to nie są wulgaryzmy, więc upomnienie mnie przez pana BB to jakiś żart, albo Jego nieznajomość rodzimego języka (za którą już dwukrotnie i oficjalnie przepraszał. Nawet mnie :)


Dodam, że miałem sposobność wymieniać krytyczne poglądy pana BB i jego wiedza na temat wiersza jest bardzo mała, wręcz żenująca. Jedyną taktyką jest znaleźć sobie kozła ofiarnego by na jego barkach pokazać siebie. Mnie to nie przeszkadza do czasu, gdy kolega BB nie zacznie kolejnej afery prowadzącej do zamknięcia forum. Ostatnio nawet umawiał się na placu boju, z czego nie skorzystałem, nie tyle ze strachu, co szkoda mi czasu na zajmowanie się takimi pierdołami i umawianiem się z obcymi po nocach. Za to zgłosiłem to Administracji, jednak Ona uznała, że takie "kulturalne" zachowanie jest w porządku.

Dlatego, panie Bartek - pańskie straszenie, kłamanie, hipokryzja to tutejszy koszmar. Ja to poznałem i mnie pan nie zastraszy, ale nie daj losie, że ktoś uwierzy w pańską lukrowaną dobroć. I przed tym przestrzegam słabsze koleżanki i słabszych kolegów (o samym zachowaniu pana BB nie wspominam, sam dostał bana, a powodem było właśnie aroganckie i chamskie zachowanie. Drugiego powinien dostać za limeryk "Herr Oberr", gdzie pokazał swój "szacunek" dla Ludzi na pewno wyższej kultury i wiedzy niż Jego ).

Tyle.

  • Odpowiedzi 57
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zgadzam się w 100%. Jeżeli ktoś publikuje wiersze, musi się liczyć z każdym zdaniem krytycznym, bo przecież własnie po to umieszczamy tutaj swoje wiersze-żeby jak najwięcej dowiedzieć się o kwintesencji poezji i oczywiście własnych (nie-rzadko rażących niemiłosiernie) błędach. Dyletant (ja się do nich zaliczam) powinienen wiedzieć, gdzie jego miejsce, a nie ciągle podważać każde negatywny komentarz (co najważniejsze, ludzi, którzy mają znacznie większą wiedzę na temat poezji). To właśnie czytelnicy oceniają czy coś jest nieznośnym zakalcem, czy arcydziełem, a nie autor. Jeżeli coś jest słabe, to trzeba nazywać rzeczy po imieniu.
Ja osobiście dostałem parę opinii, które były delikatnie mówiąc mało pochlebne, ale o to chodzi na tym forum; trzeba się zmierzyć z własnymi niedoborami w warsztacie poetyckim, żeby później były pozytywne rezultaty. Popieram intencję pana Krzywaka.

Opublikowano

Ja myślę podobnie i zapraszam do ew. dyskusji wszystkich tych, którzy w jakiś sposób są urażeni krytyką - akurat jest ku temu okazja. Szczególnie, że jeżeli faktycznie przekroczyłem jakąś granicę kultury (czyli zamiast tekstu obraziłem Autora, czy napisałem o czyimś tekście "gówno", bo są takie komentarze, jednak o ile dobrze pamiętam nigdy też nie użyłem wulgaryzmu w stosunku do tekstu, co BB usilnie stara się to wmówić ), można to na spokojnie wyjaśnić.

Pomijam fakt, że ten wątek powstał jako kolejna obrona przed kolejną kłamliwą i podłą insynuacją użytkownika o nicku BB, (w razie czego wytłumaczę o co mi chodzi, ale wyraźnie piszę : kłamliwą i podłą) więc można to potraktować jako oficjalną dyskusje na temat krytyki.

Opublikowano

A ja się na mojego Krzywaka nie gniewam i nie obrażam, uważam, że kubeł zimnej wody jest bardzo ożeźwiający.

Jakby się wszyscy od Ciebie odwrócili ogonami, to ja będę wiernie trwać jak Penelopa

Tancereczka

ps. I z każdym mogę walczyć - jak lwica

T.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


tak prawda
ja osobiście nie mam nic przeciwko, że ktoś pod moim wierszem napisze; to już było, gniot, drewniano lub śmiesznie (tzn. że coś jest na rzeczy). jak autorowi zależy to sam będzie starał się wyciągnąć z tego wnioski.

po to umieszcza się wiersze w dziale dla początkujących i dla zaawansowanych żeby ktoś je skrytykował.

a piękne, bez skazy, arcydzieła można zawsze umieszczać w dziale gotowe.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wytłumacz
nie rozumiem

Otóż jak to działa:
- wypisanie na forum głównym nazwiska w nieprzyjemnym świetle (czyli bicie na alarm i tworzenie w tym wypadku sztucznej sytuacji: otóż ktoś wchodzi w wątek i czyta: "Krzywak to arogant i cham" niekoniecznie wiedząc, skąd to się wszystko bierze i na jakim gruncie to było pisane). Grunt, że wątek jest jasny i wyraźny, czarno-biały. To jest podłe
- forma apelu o kulturę, czyli branie strony tzw. "słabszych" w opiekę przed demonicznym i złym człowiekiem. Oczywiście robi to osoba, która jest bardziej arogancka niż ja, aczkolwiek zapomniała to dopisać. I to też jest podłe.
- pisanie o używaniu przeze mnie aroganckich i chamskich komentarzy (bez żadnych wyjaśnień ile, wychodzi, że 7. 778 napisałem) - i to jest kłamstwo.
- wzięcie cytatu z cudzego wiersza, czyli wsadzanie w nosa w nie swój interes. Pewnie w tym wypadku chodziło o poparcie Autora tak skomentowanego przeze mnie wiersza, czyli byłoby już dwóch na jednego, jednak jak na razie nie widzę tutaj samego "pokrzywdzonego". Pomijam fakt, że bliższy przykład, czyli "gniot" padł pod adresem wiersza BB, więc mógł spokojnie podać samego siebie jako pokrzywdzonego. No, ale to ryzykowne, szczególnie, że jadą po tym Jego wierszu jak po łysej kobyle, więc nie ma za bardzo się czym chwalić. A tak kolejne plecy są. I to też jest podłe.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


daj spokój Michale. ja też się burzyłem na początku. trochę mi teraz za to głupio,
ale w miarę szybko to przeszło. Ludzie (!!!), dziękuję Wam, bo otworzyliście mi oczy.

nie wydaję mi się (choć wcale tak długo znowu nie jestem na forum), żebyś zaczynał
praktycznie niczym nieuzasadnione dyskusje, bo gdzieś ktoś tam, kiedyś tam. to jest żałosne i świadczy o niedojrzałości P. BB. zawsze można się od Ciebie spodziewać
pożądnego komentarza, w którym znajdą się jakieś uwagi albo interpretacje.
rozumiem, że już długo siedzisz na forum, a zachowanie dopiero co zarejestrowanych
na orgu (delikatnie ujmując) może nieco drażnić i powtarzanie tego samego w kółko
może być męczące. można by o tym się rozpisywać i końca byłoby nie widać.

jeszcze jedno- szkoda, że zamiast dyskutować pod wierszem na temat wiersza,
to zaczyna się szukanie na siłę powodów do rozpoczęcia kłótni
(chodzi mi o ten konkretny przykład Michał - BB). ale tak jest przecież i pod innymi wierszami. komuś nie podoba się jakiś utwór, mówi o tym, uświadamia autora
(który mógłby chociaż docenić sam fakt odwiedzenia jego utworu) i wszystko
jest w porządku. ale żeby czepiać się spraw już tak poważnych jak rodzina?
to jest szczyt bezczelności i chamstwa. a to przecież jest forum kulturalne, poetyckie.
dla mnie to już jest niezłe przegięcie. i przykro mi P. BB alb J.S Szymochnik,
ale w takich sprawach zawsze będę po stronie Michała.


P.S boję się więcej mówić, bo jeszcze się okaże, że dostanę banana.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


daj spokój Michale. ja też się burzyłem na początku. trochę mi teraz za to głupio,
ale w miarę szybko to przeszło. Ludzie (!!!), dziękuję Wam, bo otworzyliście mi oczy.

nie wydaję mi się (choć wcale tak długo znowu nie jestem na forum), żebyś zaczynał
praktycznie niczym nieuzasadnione dyskusje, bo gdzieś ktoś tam, kiedyś tam. to jest żałosne i świadczy o niedojrzałości P. BB. zawsze można się od Ciebie spodziewać
pożądnego komentarza, w którym znajdą się jakieś uwagi albo interpretacje.
rozumiem, że już długo siedzisz na forum, a zachowanie dopiero co zarejestrowanych
na orgu (delikatnie ujmując) może nieco drażnić i powtarzanie tego samego w kółko
może być męczące. można by o tym się rozpisywać i końca byłoby nie widać.

jeszcze jedno- szkoda, że zamiast dyskutować pod wierszem na temat wiersza,
to zaczyna się szukanie na siłę powodów do rozpoczęcia kłótni
(chodzi mi o ten konkretny przykład Michał - BB). ale tak jest przecież i pod innymi wierszami. komuś nie podoba się jakiś utwór, mówi o tym, uświadamia autora
(który mógłby chociaż docenić sam fakt odwiedzenia jego utworu) i wszystko
jest w porządku. ale żeby czepiać się spraw już tak poważnych jak rodzina?
to jest szczyt bezczelności i chamstwa. a to przecież jest forum kulturalne, poetyckie.
dla mnie to już jest niezłe przegięcie. i przykro mi P. BB alb J.S Szymochnik,
ale w takich sprawach zawsze będę po stronie Michała.


P.S boję się więcej mówić, bo jeszcze się okaże, że dostanę banana.

Co do pierwszego - tak już bywało nieraz i takie dyskusje często przenoszą się na forum dyskusyjne. Prawo do dyskusji ma każdy, ja po prostu odpowiadam na zarzuty pana BB, który co jakiś czas rozpoczyna krucjatę (wzorem chyba Krzyżaków). Zresztą z tego, co widziałem, konsekwentnie później swoje posty usuwa.

Co do drugiego - jak tekst jest słaby, a Autor krętacz, pojawia się jakiś nowy nick, który dany wiersz zachwala. Dlatego jest to dalszy ciąg żenującego przedstawienia, w którym my chcąc nie chcąc musimy uczestniczyć. Ja bym tylko apelował do co poniektórych o trochę godności osobistej.

I dzięki - BB i J.S Szymochnik tworzą tutejszy, specyficzny folklor, aczkolwiek ten drugi nick stać na słowo "przepraszam" i dyskusje. Ten pierwszy, mimo wierszy gorliwie religijnych prowadzi nieustającą wojnę używając każdej dostępnej metody. Stąd porównanie do Krzyżaków.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


daj spokój Michale. ja też się burzyłem na początku. trochę mi teraz za to głupio,
ale w miarę szybko to przeszło. Ludzie (!!!), dziękuję Wam, bo otworzyliście mi oczy.

nie wydaję mi się (choć wcale tak długo znowu nie jestem na forum), żebyś zaczynał
praktycznie niczym nieuzasadnione dyskusje, bo gdzieś ktoś tam, kiedyś tam. to jest żałosne i świadczy o niedojrzałości P. BB. zawsze można się od Ciebie spodziewać
pożądnego komentarza, w którym znajdą się jakieś uwagi albo interpretacje.
rozumiem, że już długo siedzisz na forum, a zachowanie dopiero co zarejestrowanych
na orgu (delikatnie ujmując) może nieco drażnić i powtarzanie tego samego w kółko
może być męczące. można by o tym się rozpisywać i końca byłoby nie widać.

jeszcze jedno- szkoda, że zamiast dyskutować pod wierszem na temat wiersza,
to zaczyna się szukanie na siłę powodów do rozpoczęcia kłótni
(chodzi mi o ten konkretny przykład Michał - BB). ale tak jest przecież i pod innymi wierszami. komuś nie podoba się jakiś utwór, mówi o tym, uświadamia autora
(który mógłby chociaż docenić sam fakt odwiedzenia jego utworu) i wszystko
jest w porządku. ale żeby czepiać się spraw już tak poważnych jak rodzina?
to jest szczyt bezczelności i chamstwa. a to przecież jest forum kulturalne, poetyckie.
dla mnie to już jest niezłe przegięcie. i przykro mi P. BB alb J.S Szymochnik,
ale w takich sprawach zawsze będę po stronie Michała.


P.S boję się więcej mówić, bo jeszcze się okaże, że dostanę banana.

Co do pierwszego - tak już bywało nieraz i takie dyskusje często przenoszą się na forum dyskusyjne. Prawo do dyskusji ma każdy, ja po prostu odpowiadam na zarzuty pana BB, który co jakiś czas rozpoczyna krucjatę (wzorem chyba Krzyżaków). Zresztą z tego, co widziałem, konsekwentnie później swoje posty usuwa.

Co do drugiego - jak tekst jest słaby, a Autor krętacz, pojawia się jakiś nowy nick, który dany wiersz zachwala. Dlatego jest to dalszy ciąg żenującego przedstawienia, w którym my chcąc nie chcąc musimy uczestniczyć. Ja bym tylko apelował do co poniektórych o trochę godności osobistej.

I dzięki - BB i J.S Szymochnik tworzą tutejszy, specyficzny folklor, aczkolwiek ten drugi nick stać na słowo "przepraszam" i dyskusje. Ten pierwszy, mimo wierszy gorliwie religijnych prowadzi nieustającą wojnę używając każdej dostępnej metody. Stąd porównanie do Krzyżaków.

Panie M.K szkoda mi czasu na dyskusję z Panem. Z góry uprzedzam, że nie będę regaował na Pana komentarze. Widzę, że ma Pan swoją "wizję" i "partię". Miłej zabawy.

:-)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Co do pierwszego - tak już bywało nieraz i takie dyskusje często przenoszą się na forum dyskusyjne. Prawo do dyskusji ma każdy, ja po prostu odpowiadam na zarzuty pana BB, który co jakiś czas rozpoczyna krucjatę (wzorem chyba Krzyżaków). Zresztą z tego, co widziałem, konsekwentnie później swoje posty usuwa.

Co do drugiego - jak tekst jest słaby, a Autor krętacz, pojawia się jakiś nowy nick, który dany wiersz zachwala. Dlatego jest to dalszy ciąg żenującego przedstawienia, w którym my chcąc nie chcąc musimy uczestniczyć. Ja bym tylko apelował do co poniektórych o trochę godności osobistej.

I dzięki - BB i J.S Szymochnik tworzą tutejszy, specyficzny folklor, aczkolwiek ten drugi nick stać na słowo "przepraszam" i dyskusje. Ten pierwszy, mimo wierszy gorliwie religijnych prowadzi nieustającą wojnę używając każdej dostępnej metody. Stąd porównanie do Krzyżaków.

Panie M.K szkoda mi czasu na dyskusję z Panem. Z góry uprzedzam, że nie będę regaował na Pana komentarze. Widzę, że ma Pan swoją "wizję" i "partię". Miłej zabawy.

:-)

Miał pan tu nie przyłazić przecież. Nie odpowie pan, bo nie ma za bardzo jak, szkoda tylko, że pisze pan do mnie teraz to samo, co ja do Pana pod moim haiku, gdzie tez pan się wiedzą krytyczną nie popisał. Może pan wymyśli coś własnego, bo to już wstyd.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Krzywak postulatu nawet do końca nie przeczytałem. szkoda czasu nie na tekst, tylko na jego merytoryke. daj spokój, to co sie tu dzieje to frajerstwo, to idiotyzm, powiem inaczej - to obecna polska. ostatnimi czasy nawet kiedy mam racje nauczyłem sie po prostu machać reką i pozostawiać rozmówce w błogim stanie jego doskonalnosci. nikogo kogo atakujesz nie przekonasz. naprawde polecam - zesraj sie na to
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Co do pierwszego - tak już bywało nieraz i takie dyskusje często przenoszą się na forum dyskusyjne. Prawo do dyskusji ma każdy, ja po prostu odpowiadam na zarzuty pana BB, który co jakiś czas rozpoczyna krucjatę (wzorem chyba Krzyżaków). Zresztą z tego, co widziałem, konsekwentnie później swoje posty usuwa.

Co do drugiego - jak tekst jest słaby, a Autor krętacz, pojawia się jakiś nowy nick, który dany wiersz zachwala. Dlatego jest to dalszy ciąg żenującego przedstawienia, w którym my chcąc nie chcąc musimy uczestniczyć. Ja bym tylko apelował do co poniektórych o trochę godności osobistej.

I dzięki - BB i J.S Szymochnik tworzą tutejszy, specyficzny folklor, aczkolwiek ten drugi nick stać na słowo "przepraszam" i dyskusje. Ten pierwszy, mimo wierszy gorliwie religijnych prowadzi nieustającą wojnę używając każdej dostępnej metody. Stąd porównanie do Krzyżaków.

Panie M.K szkoda mi czasu na dyskusję z Panem. Z góry uprzedzam, że nie będę regaował na Pana komentarze. Widzę, że ma Pan swoją "wizję" i "partię". Miłej zabawy.

:-)

jest pan kolejną osobą (już od dawna) której nie podałbym ręki. to zly dotyk dla mnie. dla mojego kregosłupa moralnego. dla mojej inteligencji i samoświadomosci

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • II.
      Wujek Wołodia ma do tego dryg (Ty wiesz, co!)

      Byliśmy na rowerze: ja, kumpela, i jej gach,
      Nagle mi puściły śruby w mimośrodzie!
      Rama mnie bach, spodnie w piach,
      Rower do kasacji, przyrodzenie jakbym dopiero co się urodził!

      Ale w Piterze mówią, że mój sąsiad, były szpieg , jeden z perełek z korytka KGB,
      Wujek Wołodia, tak nazywają go, ma do tego niezły dryg…

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Posiedź jeszcze, wujek Wołodia dokręci kilka śrub.
      A ciocia Natasza nas zaszyje, milcząc jak grób!
      Cała rodzina, cały blok ją na zabój kocha!
      Ciocię znaną jako Bomba (albo Gocha Locha),
      kochają wszyscy, a do tego, prokuratorski złożyła ślub!

      Więc, ciociu, co jeszcze możesz nam zszyć? Wujek Wołodia nam wszystkim kibić tak zwęził, że zaczęła pić!
      Wszystkich nas związała jego wątpliwego wątku wątła nić!

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Wuju, wy, chwała ci chór wujów dostojny!
      Wuju złamany, odkręć śruby tej wojny!

      Wujku Wołodia, d dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, d, dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, dokręć, błaga cię Twój lud,
      Wujku Wołodia, rozkręć, blogi, Twój lód błogi!

      Wujku Wołodia, do kręć do wszystkich.... śrub!
      Wujku Wołodia, kręć aż po sam....
      Grób!

      III.
      [...]
      „To minie, jak nad Moskwą majowa burza”

      Jak łzy Ukrainy, jak w ustach palce brudnego psa
      Jak legitymacja członka z ramienia spod ciemnej gwiazdy,
      Jak przesłuchanie w chłodni – aż bać się strach!
      Jak korytarze ponure Łubianki,

      Jak gaz z Nord-Ost, który na cel bierze wiatr,
      Jak niesforna sfora federalnych majorów,
      Sewastopol, Donieck i Ługańsk, wagnerowcy i Specnaz,
      Jak pałujący kobiety chłopcy z Omonotworu...

      To na pewno minie,
      Minie jak zły sen!

      Z mokrym workiem nadzianym na mój durny łeb,
      Ślady na dłoni rażonej paralizatorem,
      Jak moja Rosja, czarny więzienny jem chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko zniknie wnet jak nocna zmora!

      W jaki ślepy zaułek wpędził nas marny los?
      Ale gdzieś na horyzoncie widzę światełko
      Upartej nadziei, wiodące w tunelu głąb...

      Uwierz mi, to też minie!

      Jak swastyka Ruskiego Mira,
      I dym pożarów niesiony przez wiatr,
      Wyroki na dzieci z Penzy i Pitera,
      I policyjna suka nabita dziećmi po dach!

      I twój telewizor, z którego pluje Sołowjow,
      Paragraf 228 i kocioł o piątej,
      I chłopcy z prewencji tępo się śmiejący,
      Gazując kobiety, chłopców i brzdące...

      To wszystko minie jak inne miesiące:
      Jak grudzień, styczeń, luty, maj…
      Minie, bez wątpienia minie!
      Na razie w to im graj
      Ale to ich już ostatnie pląsy!

      Jeszcze mam mokry worek nadziany na dumny łeb,
      Na dłoniach ślady po pieszczocie paralizatora,
      Jak moja Rosja, łykam więzienny chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko minie jak ta sfora od majora!

      Wszystko to wkrótce odejdzie wstecz!
      Za rok, za miesiąc, nawet za godzinę;
      Jeszcze wczoraj dyktator imperium miał u stóp,
      A dziś milczy jak grób:
      Teraz to tylko starzec w kostnicy, zimny trup !
      Wszystko kiedyś minie!

      I bramy Lefortowa runą, kraty - wyrwane z ram,
      A moja Rosja w końcu obudzi się ze snu,
      Jak ten zdradzony podwójnie malezyjski wrak,
      I wiosna w końcu zawita na twój lodowaty próg…

      W jaki ślepy zaułek zaprowadził nas marny los?
      Lecz gdzieś na pochmurnym horyzoncie widzę
      Zapomniane światło, co mnie wyprowadzi stąd!

      Uwierz mi, to też minie!
      To przeminie, na pewno! Na pewno przeminie,
      Za godzinę, za chwilę…
      To wszystko minie!

      IV.
      Hm                                            H7
      Wybaczcie piechocie, że bywa bezrozumna ona tak:
                  Em                                  F♯7
      Ty zawsze na wylocie, gdy nad ziemią wiosna idzie w tan,
                 Hm                  A7               G
      Po chwiejnych schodkach schodzisz w werbli takt…
                  Em  in              Hm/F♯     F♯7        Hm
      Zapłacze po tobie tylko wierzba, siostra wierna twych lat.

      Nie ufaj pogodzie, gdy świat cały skryje się w gęstym dżdżu,
      Nie ufaj piechocie, gdy bitne pieśni wciąż śpiewa bez tchu,
      Nie ufaj jej, nie wierz, gdy słowiki zakrzyczą na cały sad.
      Muszą rozliczyć się jeszcze życie i śmierć ze swych spraw

      Ten czas cię nauczył, że tylko w okopie znajdziesz sens i treść:
      Na przestrzał otwierasz życia drzwi tu...
      Towarzyszu, dziękuję ci za Twój hojny gest:
      Jesteś wciąż w boju i tylko to jedno cię zrywa ze snu –

      Dlaczego odchodzisz, gdy nad ziemią wiosna tańczy do utraty tchu?
      I: dokąd uchodzisz, gdy za plecami jej pieśń cię budzi ze snu?

      Edytowane przez Michał Pawica (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...