Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przy polnej drodze z Szulmierza do nikąd
trzy wierzbne pęki na wietrze trzaskają
o tym, że dawno nie obsiano Wyką,
Herbertem, Staffem, leśmianowską bają,
Tuwima ni ma i jeszcze do tego
pod lupę wziąć co – prozą Żeromskiego,

z bab – lancetowe, a taka Szymborska,
Kozioł, Chmielewska czy Lipska w butikach
lumpeksem świecą bo moda zapolska
na morał z wora i z szyku do szykan
i gdzie badylem trącić zgrabny temat,
tam powód kosą i gadania nie ma

młódź genetycznie ustawiana z dołu
bez niw i szansy i pławienia w strąki
lepsza na sieczkę podrzuconą wołu,
lecz wół skrojony dawno na zakąski,
więc z maxi maka trza szybko do mini
i do koryta podrzucić gdzie świni

bo jak z literą tak i z literatką,
a człek meduza tylko, że lądowa,
jeśli się kiedy kto na niego natknął
szczęście, gdy w pełni i w krasie zachował
spokój i ciało, którego niewiele
bo pęka jak ten dzwon na mszę w niedzielę

stąd i odsapnąć i sens trzasku złapać
bo kpić to każdy i o każdej porze
może, lecz ciągiem - sedesowa klapa
leży, gdy oną w polu chłop wyorze,
lecz póki rzepak rzeczapy i żółci
tyleż co z jeansów wytartych i z Turcji

i tak od myśli do wymysłu, oby
gadać przekorą od łyka do trzpienia
i jakiś cel mieć i na wierzch wydobyć
z trzech wierzbnych pęków, co stoją bez cienia
przy polnej drodze z Szulmierza do nikąd,
reklamiąc radiem poezji z muzyką.

Opublikowano

Messa, piękne, świetne, zabawne! No właśnie: mnóstwo mamy ostatnio "sieczki", moralizatorstwa, "koszenia", zamiast dobrej poezji, dobrych wzorów, przesłań, przemyśleń (a wszystko to się tyczy zarówno wierszy, jak i komentarzy, no nie?). Sądzisz, że to "ustawienia genetyczne"? Wiesz, że i ja tak zaczynam podejrzewać? Przerażające! Znaczy się, naród głupieje z każdym rocznikiem z powodu wrodzonego defektu? No to niezłe perspektywy! :-\
Ale na szczęście znam jeszcze Mistrzów poezji z muzyką!
:-)

Opublikowano

I jak tu stare z tym nowym pogodzic
gdy trza rznac sieczke oraz dzieci rodzic
i chociaz baby jak byly sa zdrowe
to dzis sluchawki wkaldaja na glowe
i gdy przychodzi pora doic krowy
walkmen nadaje im prosto do glowy
O wies dzis inna ,pola oraz lasy
tylko te same jak kiedys
niewczasy

Opublikowano

Smiesznie sie czyta,choc rzecz nie do smichu.. "Trzy wierzbne" uwazam za niezgrabny i ryzykowny lamaniec.Na poczatku przywolujesz nazwiska-normy wysokie,gdy wyczytalam Chmielewska-az mnie wzdrygnelo,taki byl dysonans.Chyle czola przed "babami lancetowatymi"-mniam mniam.
Chyba troche za dlugi,ale rozumiem-pasja latwo nie popuszcza.Kazde zgrzytniecie zebami wydaje sie niedosc dobitne..Cisnie sie na usta piesn-Powstan Polsko,skrusz kajdany..!Smieszne byloby,gdyby nie bylo takie smutne!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Stanisławo - dzięki za ulubione, przepraszam,
że wczoraj nie szło mi niczego dopisać w odpowiedzi
a za ulubione - stokrotne dzięki !!!
znalazłem gdzieś w mej niepamięci
dwa wyrażenia - ratio i radio
może się i udało połączyć?

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Katarzyno - długi - bo tak sobie przyjąłem, że
wszystkie wiersze z okolic Szulmierskich będą miały
6 części po 6 wersów - i tak się ciągnie już
od któregoś tam pierwszego, hi, ale chyba nie zanudziłem?
może jeszcze wkleję - bo mam kolejne
ale strach ludzikom pokazywać, hi
wybacz, że wczoraj nie odpowiedziałem

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




hihi, ok - a może byś mi podpowiedziała co przy końcu zmienić,
bo nie wiem, czy dobrze brzmi te "reklamiąc" - chciałem
zderzyć ten wymyślony czasownik z "re" (z ang.) i "kłamiąc"
"re" znaczyło też bóstwo słońca w dawnym egipcie (a może "ra")
"re" to też druga z wysp przy Atlantydzie i tak posuwam
się w mroki przeszłości całej ludzkości a Polacy? cóż
Joano - to tylko jeden z pomniejszych narodów i jakoś
dziwnie nam z tym wpisaniem w pole (niwkę) - chodź przodkowie
ujeżdżali przestrzenie - koczowali - a teraz nam się wmawia
ziemniaka wbitego w garb grudy, ech, hihihihihi

czy nie uważasz, że jesteśmy narodem wedrowców?

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Tym razem mniej mi się podoba od poprzednich, choć na początku są świetne momenty.
Może dlatego, że potem za bardzo... programowe?

Pozdrawiam.


tak oczywiście - w tej części jest propaganda, hihihi,
ale zauważasz, że cały ten mój twór to istne szaleńśtwo
radiowe, przekazywania informacji, czasem Ci co przekazują
"propan-butan" propagandują, propagadzą, wqiesz pewnie o co
mi chodzi - o ten styl starych wymoczków, którzy radzą młodym,
a w rzeczywistości to sami na młodych jadą - ta część dobitnie
do tego przypada - zauważasz, że kolejna część zaczyna się ni
z gruszki-pietruszki i od picia - może i trudno objąć ten
mój tok myślenia, ale się troszkę potłumaczyłem, hi

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




a u nasz Krzysiu jest po staremu
słuchawki jeno noszą te młode
i reszta nie wie: jak? kiedy? czemu?
wieś połączono w myśli z narodem
co się wypiera czasów i bidy
pijąc co - mućki mu wchodzą w zwidy, hihihihi

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Luka - u "nasz" łamańce na porządku dziennym
a "trzy wierzbne"? może się wrodzi w język, hi,

co do Chmielewskiej - długo zastanawiałem się
kogo tu obsadzić - ale pozostała - no mogłaby być
Kulmowa - ale wiesz jak to jest ze zbyt długim
zastanawianiem

"Powstan Polsko,skrusz kajdany"??? tu chyba
przesadziłeś, ale oczywiscie szanuję myśl,
choć typowo szkolna, pamiętam jak mnie
próbowano wmazać w te sympatyczne narodowe
krwiozatracenia, hihihihi - tu nie miejsce
na ... tu smiesznota radia i informacji

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Katarzyno - długi - bo tak sobie przyjąłem, że
wszystkie wiersze z okolic Szulmierskich będą miały
6 części po 6 wersów - i tak się ciągnie już
od któregoś tam pierwszego, hi, ale chyba nie zanudziłem?
może jeszcze wkleję - bo mam kolejne
ale strach ludzikom pokazywać, hi
wybacz, że wczoraj nie odpowiedziałem

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Messo Ty się tu niczego obawiać nie musisz:) Uwierz mi:) Wklejaj!:)
Opublikowano

wzdycham Witku i:

Z trzech wierzbnych pęków, co bez cienia stoją,
Stojąc przy drodze dla Boha w podzięce,
Świadkując ludziom, co dziś się nie boją,
Na wierzch wydobyć można dużo więcej.
Z tej prozy życia płynącej strumieniem
Snuć gorzkie bajdy. Lecz one nie w cenie!

Swoisty melanż trzeba z tych bajd zrobić
Czytelnikowi mieszając tak w głowie
Żeby nie wiedział o co tutaj chodzi
A jednocześnie naczytał się człowiek.
Myśl „wyzwoloną”, jak kit wszędzie wciskać:
„Kto kraj swój kocha – ten nacjonalista”

pozdrawiam Jacek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jakoś nikt nie przeczytał tego wiersza ze zrozumieniem i z wyczuciem tematu. Według mnie ten tekst to mistrzowska próba wczucia się psychologicznego w percepcję ukochanego zwierzaka, którego już nie ma. Rzeczy zwyczajne, przeniesione do rzeczywistości wspomnień, w Twoim wierszu stają się na nowo żywe.
    • @Berenika97 'W modlitwie lepiej mieć serce bez słów niż słowa bez serca'. Pozdrawiam. 
    • @infelia Małobajkowe strachy dla banana na twarzy:)) Mogę się mylić ale mnie rozbawiło (bez urazy), pozdrawiam. 
    • nisko słońce nisko    nad krainą wygasłych wulkanów  delikatnie głaszcze bazaltowe wzgórza  które poprzez rozpamiętywanie przeszłości niezmiennie zazdroszczą kominom  ciepłych dymów wplecionych w dolinę między poniemieckie domy   zbudowane z kamieni  zebranych z pól wczorajszych świętości gdzie niewidzialny duch zdumienia chodzi bez snu w cienkim paśmie światła i jak dar językiem natury łamie w kościach na deszcz    psia krew    aż zaklął ozdrowieńczo pan Stefan gdzieś przy modrzewiowym płocie przyklejony do młodości   żywicą         
    • Za górami, za lasami, w odległej Besarabii, W miasteczku, którego wielkość łatwo Zmierzyć trzema rzutami beretem z antenką I dodatkowym pchnięciem gumowcem,   Kudłaty upiór z paszczą lwa i końskim ogonem Wdarł się przez lufcik do kuchni i zeżarł Z lodówki zimne nóżki, mlasnął śliniąc się, Jak na potwora przystało, ozorem brew wygładził.   Cichcem wczołgał się do sypialni, a tam Spod kołdry wystawała taka smaczna, Przez nikogo niepilnowana, zimna stopa śpiocha Chrup, chrup, chrup; nos nieszczęśnika   Połknął niczym grzybka w occie, a ucho Żuł długo w gębie, gdyż było z miodem. Nim rozerwał szponami żebra, by wydrzeć serce I litrami krwi zaspokoić wielkie pragnienie,   Dostrzegł na szyi ślad kłów wampira, a w ustach Wizytówkę: „Vlad Dracula – hematolog” Skulił się zasmucony wilkołak w kącie, Dłubiąc w nosie i gryząc pazury u stóp.   „Co za pech, nasi tu byli, czas zmykać.” Na klatce schodowej minął czarownicę Z kotem na ramieniu, która skinęła Łysą głową i potrząsnęła workiem kości.   Przed blokiem nie zastał taksówki, lecz karawan Z kostuchą na szybie, a obok stali złodzieje zwłok W czarnych kubrakach i o strasznych ślepiach. Na strychu w opuszczonym domu, swoim lokum,   Puścił łezkę z oka i chwycił się za głowę. Zamiast straszyć, wyć po nocach, aż ludkom W majtach gumy pękną i włosy wypadną, Sam zamyka oczy, nie chcąc patrzeć na ten   Okrutny świat, i załkał: „Potwór na potworze! Dzieci wzajemnie mordują się na podwórkach. Chłop wiesza babę, baba tasakiem tnie chłopa. Płody w beczkach pływają w nurtach rzeki.   Ech, bajkowy upiór jest niczym w porównaniu Z ludzką krwawą bestią, strach nad strachy.” Nosem pociągnął kąsacz tylko, serce ostatni raz Zabiło i ze strapienia wyzionął ducha.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...