Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jest tylko jedno miejsce w przestrzeni
tam mogę wykrzyczeć wszystkie żale
jest jeszcze wiele miejsca w ziemi
gdzie długa cisza nie słucha wcale

mówię w próżnię a głos mój zanika
jak sny co się nigdy nie spełniły
jedno jasne wspomnienie zostało
od ciebie darowana muzyka

las markotny rozmawia ospale
pod korą drzewa sok cicho szepce
wypuszcza młode słodkawe pędy
smaku dobrze nie poznałam jeszcze

pragnę odurzyć się twoim opium
zawirować jak w locie motyle
potem zamknąć zmęczone powieki
i spłonąć jak ćma w ostatniej chwili

Opublikowano

Messalin!
Trafiasz w sedno.
Pewna kapela chce ode mnie ten tekst
( i kilka innych tekstów:))
Ja bym zaśpiewała ,ale nie mam muzy:))
Pomyślę o ''soku'':))
Dzięki wielkie.Słoneczka!

Opublikowano

Chyba czytałem to kiedyś.
Tak czy inaczej zakochałem się w tym wierszu.
Całość bardzo mi się podoba, a ostatnia strofa wręcz cudowna.
I do tego jeszcze rymy:))))))))))))))))))
Razem ode mnie n! plusów (en silnia -> gdzie en=nieskończoność).
Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Marlett - tak się podmiot rozmarzył, że krztynkę go poniosło. Wpiszę kilka moich uwag:

jest tylko jedno miejsce w przestrzeni - "przestrzeń" jest polem, hm, powiedzmy, pustym, więc to "miejsce" nie za bardzo pasuje do abstraktu, który ozbacza raczej - brak miejsca

tam mogę wykrzyczeć swoje żale - wiersz jest w 1 os., zatem "swoje" jest bardziej dla nadania rytmu w tym wypadku, czyli czymś, od czego nie uciekał nawet Kochanowski (tak, on "zapychał" swe wiersze, byle się tylko metry zgadzały). A te "żale"...

"gdzie tępa cisza nie słucha wcale" - tutaj na rzecz "tępej" (jako epitet nie za bardzo odnosi się do zjawiska ciszy), może coś w stylu: "gdzie ciszy cisza nie słucha wcale"

Ciąg dalszy już bardziej intryguje. No, napisać liryk to jest wyzwanie, warsztat sprawny, trochę brakuje mi takiej zasadniczości, żeby tekst się nie rozmywał w słownej próżni.
Pozdrawiam.
:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ja już mówiła, że wszystko zaśpiewa bo ma wrodzone:))) Ładny wiersz; podoba się kosowi:))) Pozdrawiam bardzo serdecznie:)) EK
Ewo!
Dziękuję z miłe słowa.
Zawsze to trochę otuchy dla serca:)))
Radości:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Michał!
Peelka upatrzyła sobie jedno miejsce w przestrzeni,
więc tak wiele miejsca jej nie potrzeba-ale zastanowie się nad ta kwestią.
swoje - zmienione
tępa - zmieniam
Dalej jeszcze myślę:))

Twoje uwagi zawsze cenne:)
PozdrawiaM.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...