Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sumienie suma Suma Sumarum, suma sumarum
Umarło, odeszło od nas już na zawsze
Bo sum umiera, odchodzi już od nas na zawsze
I nie wróci w postaci raka narządów rodnych

Wypatroszone flaki sflaczały dziwacznie
Bo nie widzą w ciemnościach, nie mają słuchu
Ogłuszonego paletą Drożdża najeźdźcy
I wtedy pojawiło się światło

Sumienie sflaczałych flaków odezwalo się
Dźwiękiem zrozumienia na niezłomny
Skowyt odchodzącego suma, Suma Sumarum
Suma sumarum odchodzącego od nas

A suma, na sumie modlitwa, suma sumarum
Za suma Suma Sumarum, i świece płoną
Chmury dumnego dymu, a oni dymią i płaczą
Bo odszedł już sum Sum

-----------

what do you think about it?

Opublikowano

po pierwsze, co to ma być? żartobliwe epitafium zdechłej rybki, czy coś więcej?

powtórzenia. gra słów mocno naciągana. bohaterem ma być sum zwany Sum Sumarum? bez sensu.
ponadto odpowienik "wszystko razem wziąwszy" to summa summarum.

jeśli liczyłeś na summa cum laude to nie ode mnie i nie tym razem

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a kto powiedział że konserwatywni, ja to jestem zboczony na punkcie nonkomformistycznych rozwiązań w pisaniu, ale musi to być interesujące , powiedzmy nowatorskie, udane,

tutaj widzę nieudolną próbę i nic w tym nowatorskiego to raczej średnio średni żart

nic tu po mnie
pozdrawiam
Opublikowano

bywa. ale śmieszy mnie ten serwis. niby taki poetycki i wogóle a nikt nie dał mi konkretnych argumentów dlaczego mój wiersz jest taki słaby/średni/i jak wy go tam nazywacie. ludzie, takie komentarze w stylu 'nic tu mnie. nie bo nie' są często spotykane u dzieci do lat 6.

pozdro

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Whisper of loves rain    Wiersz maluje przytulną koegzystencję w mansardzie, wśród dachów lubelskich kamienic pokrytych puszystym śniegiem.   Miało to specyficzny koloryt- przypominający emigrację w Paryżu albo stan wojenny.   Pełne uroku miejsce, poświęcenie sztuce, a przede wszystkim młodość i miłość unieważniały fakt trudnego życia (na stole tylko herbata i chleb). Dla peela były to najlepsze chwile.   Ostatnia część tekstu jest konstatacją, że wszystko można utracić, poza "chwilą" bliskości. Nawet jeśli nie ma już człowieka z którym dzieliło się ten wspólny świat.   Końcowe stwierdzenie, stanowi piękną puentę. Zostało napisane na przekór bezlitosnej rzeczywistości...
    • @Mel666 W tym wszystkim zastanawia jedno. Czemu tak się dzieje? Czemu jeden zginie od ugryzienia mrówki, a drugi żyje sto lat. No i ta bezsensowność, która aż krzyczy w Twoim wierszu. Może to po to, by komuś było łatwiej, albo by zrobić miejsce drugiej mrówce. Nie wiem. Ale to pytanie pewno zostaje na długo w człowieku. Pozdrawiam. 
    • Dzięki. Pozdrawiam. 
    • @Poet Ka Och ...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @andrew Rwany sposób przechodzenia od myśli do myśli imituje chaos, którego doświadcza człowiek w codziennym życiu.   Wiersz jest próbą, a raczej wezwaniem do stworzenia sobie własnego świata i ostrzeżeniem przed tłumem.   Dwa ostatnie, krótkie wersy, niczym zaklęcia, dookreślają, że „swój mały świat” to „swój kawałek podłogi” i „azyl”.   Myśl oraz wezwanie są kierowane do bliskiej osoby (nie w całym utworze- ponieważ pojawia się forma "z nią", jest to element tej rwanej struktury), ale także do wszystkich ludzi – a właściwie do każdego z osobna.   Moim zdaniem ten urywany sposób pisania oraz powtórzenie myśli stanowią największą siłę utworu, nadając mu indywidualny rys.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...