Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 jeszcze jest rano lub zbyt rano abyśmy powieki podnieść mogli wyżej niż do snu nie powstawajmy więc, może coś się przyśni jeszcze co wartość będzie miało w tym dniu leżmy bez cienia, jakbyśmy umarli jakby nam oddechu brakło na ten czas kiedyśmy się jawy nad zjawę wyparli i we śnie brodzimy jeszcze aż po pas jeszcze jest rano lub zbyt wczesna pora na wytrącenie ruchu gestu, słów wtuleni w pościel jak w bielmo upiora co mimo wszystko służy tylko złu nie dopuszczajmy oznak co w prześwicie grożą nam karą za stracony czas tu i tam mara jedna jak w jedno widzicie pragnie miarą czasu objąć drogi szmat jeszcze zbyt rano na tracenie głowy lub wypuszczanie szklanki z wrzątkiem z rąk wprost pod swe nogi na skrawek podłogi gdzie w codzienności tonu la bon - ton jeszcze nie rozwijajmy żagli i nie uchodźmy z przystani, w której wiatrów mętny chór jeszcze w pół - śnie, w pół - jawie brodźmy od ziarna plewy oddzielajmy jak barany od chmur jeszcze jest rano lub zbyt rano abyśmy powieki podnieść zmuszeni ...
Arena Solweig Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Jeszcze zbyt rano a juz kapiel poetyczna - w musie slow mnie urzeka i kaze wrocic jeszcze raz do lektury...bardzo mi sie podoba, nawet powiedzialabym BARDZO
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziekuję Areno - poczekajmy jak inni się wyśpią i kapieli sobie użyczą - Twój komentarz jest bardzo miły mi pozdrówko W_A_R
piotrbierzynski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 czytając czułem to zniechęcenie do podniesienia powiek,wiersz senny-dlatego patrząc na temat bardzo udany-płynie i płynie--przydałoby się krzyknąć-Wstawać szkoda dnia-he,he pozdrawiam piotr
Maria Anonym Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witaj Adamie!po przeczytaniu twojego wiersza na chwile sie zawahalam czy aby nie za wczesnie dzisiaj wstalam? najpozniej jutro zaraz po przebudzeniu przyjda mi pewnie na mysl twoje slowa i nie bedzie mi lekko wstac.ogolnie dobrze sie czyta,ale czwarty wers pierwszej strofy cos mi zgrzyta jak rowniez nie rozumiem ktorego wersu tycza sie slowa drugiej strofy(czwarty wers).a barany od chmur oddzielic to wbrew pozorom nie takie latwe pozdr, i zycze milej niedzieli, M+A
Joanna_W. Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Stawiam na wrażenia, dlatego koszmarne "bielmo upiora" sprawia, że kojarzę sen , pościel i poranne wyzuwanie się z objęć Morfeusza z czymś strasznym. Dlaczego więc podmiot mówi, nieco dalej i nieco wcześniej, o pragnieniu pozostania w tym stanie? Widzę, że tekst przemyca treść odnoszącą się do zmagań naszych z wyborami. Ale cóż: "raz uczyniwszy wybór, ciągle wybierać muszę" (Liebert), dlatego świtania, wstawania, drżenie rąk...i w końcu obok tego, czego nie lubimy oglądać, kreślą się kontury ludzkiego zachwytu. Warto wstawać. Właśnie tego przeświadczenia życzę na dobry dzień. A.
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mario dziekuję za komentarz - krótkie i może nie tłumaczenie - uzyłem skrótu w tych czwartych wierszach - zamiast - "to co" - na "co" - chyba tak można ... pozdrówko W_A_R
Weronika Helena Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Rano minęło. Można podnieść głowę, wyrzec się życia, pochwiać się na dzisiejszym wspaniałym wietrze (potyka się dziś o moje okna), a potem znów ułożyć się do snu... błagiego stanu spoczynku, nieświadomości na romans z siłami nadprzyrodzonymi... Twój wiersz, jest prawdziwszym wierszem, wzbudza potok myśli, może dlatego podziałał na mnie jak wschód słońca... Dziękuje Adamie. Weronika
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziekuję Joanno - też życzę dobrego dnia - dziekuję za komentarz - porównanie czy przechwycanie treści z wiersza Lieberta ... nie wiem - staram się własną myśl wydłubać - kontekst zostawiam wszystkim czytajacym - Tobie też Joanno - jeszcze raz dziękuję za wejrzenie i przeczytanie pozdrówko W_A_R
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziekuję Weroniko za komentarz i za wschód słońca - a może to my wschodzimy bo Ziemia względem Słońca ... zresztą Słońce też względem Drogi Mlecznej ... Droga Mleczna względem ... - i chocbyś chciała/chciał bezwzględność związana z innym odczuciem - wybacz za te wywody shizowe - Twój komentarz jest o wiele milszy od mej odpowiedzi pozdrówko W_A_R
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ewo - rano jest zawsze - wieczór jest zawsze - jesteśmy zawsze choć daleko od siebie - słodki mus pozdrówko W_A_R
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ech..ilez wspomniej przychodzi mi naraz do glowy, kiedy sie czyta Twoj wiersz Witku..To nie samowite jak laczy sie on z moim zyciem.Najciekawsze jest to ze to nie pierwszy wiersz dzisiaj dziala tak na mnie.Mam nadzieje ze ON kiedys docenie te zadkie wspolne poranki:) Co do kwestii technicznej wiersza to widac Witku ze naprawde do idealnej rytmiki jeszcze wiele Ci brakuje, natomiast akurat w tym przypadku nie razi to tak bardzo gdyz tresc calkowicie przeslonila mi powieki..Juz ich dzis nie podniose....
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ewo - wiersz jest mój ale Twoje zrozumienie go - więc upór nie wskazany - a tym bardziej na baczność - próbowałem Ci zasugerować, ze rano i wieczór jest zawsze - bo Ziemia okrągła i jeśli my jesteśmy w trakcie ranka czy wieczoru - za kilka chwil ktoś inny przeżyje to samo tylko w inny sposób - to są szczegóły (w których tkwi piekno istnienia), w które wchodzimy zwykle - bez zatrzymania się - a to właśnie jest to o co chodziło mi przede wszystkim ... (to nie tłumaczenie) pozdrówko W_A_R
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dormo - dziekuję za komentarz bardzo miły - nie rozumiem tylko "idealnej rytmiki" - ale wiesz, ze trudno mi pojąć coś co "ideałem jest" i tu pomiędzy nami nie mogło by zaistnieć - jeszcze raz dziękuję pozdrówko W_A_R
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zta idealna rytmika troche przesadzilam, ale niestety zauwazam ze nawet do tej "zwyklej"(ze tak powiem) ci troche brakuje..
Annabel Turtle Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Cudo.... ;) A tak poważnie to nie czuję się zaskoczona, że przeczytałam kolejny świetny wiersz... Wszystko mi się w nim podoba, a najbardziej treść i intencja... Pozdrawiam.
Tomasz_Tylczyński Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Jako ciężki śpioch uważam tem wiersz za szczerą prawdę, ale ..... (jak zwykle), nie da się odnieść do tego wiersza jednoznacznie (jak zwykle ja) z jednej strony leń i śpioch, a z drugiej tragiczne jak dla mnie chwilami wizje dnia, w tym wierszu jest strach przed wstaniem, przed swiatem, chęć ucieczki w głąb, moze to jest okrutne ale tak to czuję, i jeszcze jest wybór, dylemat, co zrobić i... powtarzalność tego wszystkiego, znam z autopsji, chociaz zdarzały się i takie dni kiedy wstawałem na baczność. Pozdrawiam
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dormo - budując przymiotniki - idealna i zwykła - dałaś mi Dormo dużo do zrozumienia - nadal nie rozumiem o co Ci chodzi i chyba już nie chcę - prosiłbym aby Twoje komentarze wyglądały jak komentarze a nie jak atak z czymś tam w postaci rytmiki - już kiedyś to napisałem - dla mnie rytmika to defilada - skoro moje wiersze Cię drażnią jak ten ... - to postaraj się opisać te rozdrażnienie w sposób "więcej" a nie "mniej" - na koniec powiem - rytmiki w tym wierszu nie ma ani kawałka pozdrówko W_A_R
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No wlasnie.. nie ma..Moje komentarze nie sa zadnym atakiem.Nie wiem czy zauwazyles ze moj kom poruszal jeszcze inne rzeczy...Pisze nie tylko o tym, choc moze nie zauwazyles, ale rytmika jest dla mnie wazne. Juz przy wierszu Ewy mowilam Ci ze moge napisac ci na p.m. jak ta rytmika wyglada moim zdaniem( choc ekspertem nie jestem), ale nie uzyskalam zadnej odpowiedzi.Wiec uznalam ze cie to nie interesuje..I jak sam przed chwila napisales mialam racje.. Wiec Twoja sprawa.Jesli chcesz moge juz wiecej przy twoich wierszach nie napisac o rytmie..
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Annabel - dziękuję za miły komentarz - tylko tak krótko napisałaś i z intencją sie ulotniłaś pozdrówko W_A_R
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się