Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

o co poszło o cienie o głosy ich żywe
bo jesteśmy jak pociąg pełen zgiełku podróżnych
wsłuchujemy się w tony rozróżniamy twarze
ledwie imię poznamy już przesiadać się trzeba

o co poszło o słowa co w nas żyją jak pszczoły
w obcych ulach miód złożą a gdzie indziej jady
jesteśmy jak pszczelarz bez pasieki bez sadu
biegający za rojem rozpuszczonych owadów

można kroki pomylić imiona i daty
wolno książki zapomnieć biletu zegarka
trzeba milczeć gdy żale się sypią jak cukier
pomyłką jest się godzić bez szampana krawata

Opublikowano
o co poszło o słowa co w nas żyją jak pszczoły
w obcych ulach miód złożą a dla swoich jady
\\\ sorki za zmianę.....
nie jesteśmy jak pszczelarz bez pasieki bez sadu
biegający za rojem rozpuszczonych owadów
**
wiadomo, każdemu wg zasług lub potrzeb, cały wiersz jest piękny, mądroscią słowa plyną, ale ja dzisiaj biorę tę zwrotkę, wiadomo.....
słoneczka/ ES
Opublikowano

muszę wskazać ten wers, bo urody pierwszej i wartości też:
o co poszło o słowa co w nas żyją jak pszczoły
w obcych ulach miód złożą a gdzie indziej jady

a ostatni wers jakże słuszny. Takie proste a takie trudne wszystko jest:)
pozdrawiam serdecznie:)

Opublikowano

Bardzo podoba mi się druga zwrotka, jest jak perełkowa wstawka w wydzierganym sweterku.
Nie pasuje mi natomiast: gdy żale się sypią jak cukier. Cukier w przeciwieństwie do żalu jest słodki, a więc w tym zestawieniu jakoś mi fałszywie pobrzmiewa.
Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Cukier jest sypki - i żale się sypią. Cukier jest mdły i trujący ("biała śmierć") - i żale też. Jest podobieństwo, a metafora oryginalna.
Bardzo mi się podoba ten wiersz. Bardzo. Robi na mnie wrażenie.
Dlaczego został umieszczony w dziale dla Początkujących? Przecież kto jak kto, ale Ty, Autorze, początkowałeś dawno temu! A ten wiersz według mnie jest jednym z Twoich najlepszych.
Rzadko tu bywam, jeszcze rzadziej komentuję - tylko z powodu braku czasu, bo wiem, że tu wkleja się nie mniej świetnych wierszy niż w dziale Z. Żałuję - nie mogę być tu i tam. Ale Twój wiersz musiałam skomentować. Oddaje istotę rzeczy. Tak, jak wiersz powinien.

Opublikowano

Marlett.; nawet stworzenie niewiasty z żebra Adama jest tego znamiennym potwierdzeniem! :) J.S

zak stanisława.; wiem...tak już bywa, że to dla najbliższych mamy najgorszą twarz... :) J.S

adam sosna.; nie mam wątpliwości, że to właściwa sugestia - poprawiam i dziękuję! :) J.S

Ela Adamiec.; taki finał to marzenie, ale trzeba do niego duchowo dojrzeć, czyli nie zamykać się,
umieć przebaczać... :) J.S

dzie wuszka.; metafora życia jako podróży i okazyjnych spotkań w tej podróży przez życie aż tak przeszkadza? zostawię jednak tę strofę, bo wydaje mi się ważna...J.S

Beenie M.; bo te żale tak się sypią jak okruszki; najczęściej "fałszywie" słodzone... :)) J.S

Oxyvia.; dosłownie! najpierw odpisałem Beenie M a potem dopiero znalazłem Twoją wykładnię, identyczną z tą założoną przez autora; cieszę się z podobnego sposoby widzenia i odczuwania rzeczy;
ale - nie masz racji co do widzenia działów; gdybyś tu była częściej szybko zorientowałabyś się, że wszędzie jest TAK SAMO (!); czyli - w każdym z funkcjonujących tu działów znajdziesz rzeczy znakomite, dobre i kiepskie; więc to obojętne - gdzie kto publikuje...a ja zawsze czuję się początkującym; taki jestem zarozumiały że wierzę w uspiony jeszcze własny potencjał artystyczny;
:))) J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dla Ciebie rzecz jasna nic nagannego, bo to Twój lizus. Mnie jednak tego typu ludzie nigdy nie imponowali, wręcz odwrotnie, a ostatnio namnożyło się tego jak królików. Bleee Nie zazdroszczę, naprawdę.
Z cukrem mnie nie przekonałeś, nadal uważam, że niefortunne jego użycie. Żale fałszywie słodzone? - to raczej pochwały są często fałszywie słodzone.
Zaznaczam jednak, że to moje patrzenie. Miłego dnia, Jacku.
Opublikowano

Ja tam lubię ludzi i podoba mi się, że tworzą coś nowego i jeśli
swoją twórczością nie czynią nikomu krzywdy to po co ich
"nawracać na swój styl" Fajnie jeśli to co robią daje im radość,
chyba,że to jest brzydkie w dosłownym znaczeniu, albo nie
da się zrozumieć:), albo jest nie do przyjęcia.Przepraszam Autora:))
"Wyrwało mi się" Pozdrawiam. EK

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Lizus to ktoś, kto - w celu uzyskania własnych korzyści - fałszywie prawi komplementy i jest usłużny dla kogoś, kto ma nad nim władzę. Czy podejrzewasz taki układ między mną a Jackeim Sojanem? A wiesz, że obrażasz tym nie tylko mnie, ale i Jacka?
Jakiego typu ludzie Ci nie imponują? Czy my się skądś znamy? Skąd wiesz, jakiego typu jestem osobą? Dlaczego mnie obrażasz? I w jakim celu?
Skoro mowa o typach, mnie z kolei nigdy nie imponowali ludzie typu: zawistne, niemądre chamy. A tego to się dopiero namnożyło ostatnio w naszej ojczyźnie! Jak zarazków!
Opublikowano

Jacku, ależ wiem, przecież napisałam sama, że tu wkleja się nie mniej świetnych wierszy niż w dziale Z! A ja tu rzadko bywam tylko dlatego, że nie mam czasu na czytanie i komentowanie tylu wierszy. Tylko dlatego.
A'propos tego, co napisałeś o swoich oczekiwaniach wobec własnego potencjału twórczego, przypomniała mi się taka piosenka "Starszych Panów": Już czas się przestać dobrze zapowiadać! Ale i oni przez całe życie zapowiadali się nieźle i coraz lepiej. ;-)
Pozdrawiam serdecznie.

Opublikowano

Beenie M.; niestety, żale takoż...z autopsji... :) J.S

Stefan Rewiński.; trutnie są w Sejmie i w Senacie, a także SLD! wystarczy! :); j.s

Tali Maciej.; uśmiech to wieloznaczna metafora; ale skoro Ci się - to ja się! :) J.S

Ewa Kos.; dziękuję! :))); J.S

Oxyvia.; poczytuję sobie Twoje odwiedziny w Tym dziele za wyróżnienie; dziękuję! :) J.S

kalina kowalska.;
to tylko metafora! :)) nie potraktuj kalino tego dosłownie - ja wolę dobrego Marlota lub Syraha, ale kobiety mogę wykąpać w szampanie, jeśli im to sprawi frajdę...a zyskam przychylność i przebaczenie... :) J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



do Syraha "Mądrości Syraha" poczytać to jak 2 w jednym; ale na krawat nie licz - ten mają mi dać tylko do trumny, ale nie wcześniej - niż za 150 lat, lubię znajome (znajomych) pochówki... :) J.S

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Podziwiam ten wiersz i Ciebie Violu za to, że starasz się w ten sposób przybliżyć ludzi do Pana Boga. Przepiękny wiersz... Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • "Błazen" Mądrzejszych od siebie błazen poucza Forsując tezy o swej "mądrości" Rozsądku podstaw bariery przekracza Litości! Litości! Litości! Litości!  
    • @LessLove  @Marek.zak1   W moim zamierzeniu światła mroku czy neony to nie jest symbol zła, ale miasta, poezji, ruchu, tajemnicy. Są przecież w wierszu również słowa o radości (perliście, lunaparku, śmiech, kocha).    Jest też mowa o krążeniu energii. Dusza nie znika, lecz przechodzi. To utwór o zachwycie nad światem, zmysłowością i wolnością.   Ale można zrozumieć mrocznie, poprzez właśnie ten mrok, szulernię, noc itd. To alternatywa- równe dobra interpretacja.
    • @Berenika97 Dziękuję za obejrzenie filmu na YouTube i zapoznanie się z tematem dotyczącym Chin. Oczywiście, że wokół tego tematu jest masa wątków, a co za tym idzie masa spraw, na które każdy widz może mieć nieco inne zdanie (zwłaszcza dobrze obeznany z Historią jak Ty Bereniko). Co do terminu "Ruscy" (wiem, że powinienem był pisać tam z dużej litery, ale z uwagi na to co oni robili w powojennej Polsce, mam i będę miał do tamtych ruskich pogardę długo jeśli nie zawsze): ALE... termin "Ruscy" wbrew pozorom nie jest tutaj użyty w negatywnym kontekście (jak wiele ludzi może to odebrać). Myślę, że dobrze, w którymś ze swoich podróży po Rosji/Demoludach tłumaczy pan Michał Pater (podróżnik, który robił niedawno film dla IPN o morderstwie Polaków w Katyniu). W skrócie chodzi o to, że wówczas w całym rozległym ZSRR (po WW2) był obszar centralnej rdzennej Rosji, gdzie ludzi nazywali Rosjanami, oraz obszary Republik Radzieckich, gdzie zwykle ludzi tam urodzonych i mieszkających nazywano Ruskimi. Mało tego, oni sami siebie tak określali. Do tego sami Rosjanie zrobili sobie podział na tych Rosjan zachodnich, Moskali (Rosjan mieszkających w okręgu aglomeracji moskiewskiej), Rosjan wschodnich i kto wie co tam jeszcze). Dla osób mieszkających w byłym ZSRR były tzw. paszporty wewnętrzne (oprócz międzynarodowych paszportów zwykłych), czyli Rusek z np. byłego bloku nadniestrzańskiego ZSRR musiał mieć paszport wewnętrzny, żeby móc odwiedzić Moskwę, mimo iż formalnie mieszkał w całym wielkim ZSRR. Co ciekawe, po rozpadzie ZSRR na Rosję i Kraje Demoludów (byłe Republiki ZSRR), terminy typu "Rusek", "Rosjanin", "Moskal" pozostały i o ile mi wiadomo (z opowieści pana Michała Patera) nikt z tych ludzi nie robi z tego problemu. Nie chciałbym być odebrany jako jakiś rasista. Piszę jak jest. Pogardę dla morderców, sadystów i bestii w ludzkiej skórze (jak tych, którzy mordowali Polaków na Wołyniu, czy w Katyniu) będę miał zawsze i stąd się bierze pisanie o nich z małej litery (co i tak uważam za bardzo ulgowe traktowanie). Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...