Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

są we mnie słowa
moja skóra nasączona atramentem
przed i po znaczę miejsca
zrzucam pióra

wszystko zaczęło się gdy nie miałam lat
według zygmunta bonga
na skraju czereśni pamiętam kota
mrugnął i wpadł do studni

w wielkiej promocji darmowe minuty
z których siedem zabiera papieros
a w połączeniu z numerem wątroby
dopada żal i niewypłacalność

ona jedna na milion
ma niebieskie oczy
i zajmuje się zbieractwem

lecz nie uniesie więcej niż dwadzieścia jeden gram

Opublikowano

winno być chyba 21 gramów :) tak, to piękne, choć chyba już dość wyeksploatowane określenie duszy :) co do wiersza to, pierwsza strofa zdecydowanie najsłabsza i pointa chyba właśnie przez te 21 gramów, jak dla mnie już nieco banalna i trochę mnie rozczarowała, ale cóż :) może zbyt wiele wymagam:) co do zbieractwa to jakos ostatnio dziwnie bliskie mi jest to pojęcie (studiuję geografię i profesorzy często jakoś przywołują to pojęcie :P)

w wielkiej promocji darmowe minuty
z których siedem zabiera papieros
a w połączeniu z numerem wątroby
dopada żal i niewypłacalność

ta strofa zdecydowanie najmocniej we mnie uderza ;) znaczy podoba się :)

jesli chodzi o jedną na milion, to też chyba trochę przeżyte już (piosenka), nie sądzisz Skarbie? :-)

jakby popracować i dopieścić byłoby lepiej, na pewno ;) ale to Twój wiersz, a opinia moja.

pozdrawiam cieplutko ;*

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta Tak, słońce gra tutaj pierwsze skrzypce:) @vioara stelelor przyroda rzeczywiście pełni kojącą funkcję w życiu człowieka. Zabiegani  niestety nie wszyscy to dostrzegamy...
    • @KOBIETA nie wszystko muszę :)
    • @vioara stelelor Sroka jest prawdziwa! Dzięki za wpis, fajnie, że wiersz skłania do zadawania takich fajnych pytań. Sam się napisał, więc niech się sam tłumaczy...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ciekawe. Chciałam opisać przeżywanie każdego dziś w perspektywie przyszłości, kiedy na minione dni można już popatrzeć jako na osobiste osiągnięcie. Wyobraź sobie na przykład alkoholika wychodzącego z nałogu, który odhacza kolejne dni bez picia, a potem ogląda się za siebie i konstatuje, że wytrwał w postanowieniu na przykład już przez cały miesiąc. Ale masz rację, zwracając uwagę na to, że ten naszyjnik dni składa się ze zbieranych w całość teraźniejszości, posiadających bardzo dużą wagę :)
    • @APM Tytuł jest rzeczywiście rewelacyjny, łączący poprzez zabawę słowną dwie rzeczywistości: - metapoetycką; - świat natury.   Obie te rzeczywistości stają się w przestrzeni wiersza wzajemnymi lustrami, połączonymi jednym wspólnym mianownikiem - energią i mocą tworzenia.   Ciekawe w tym wszystkim pozostaje pytanie - czy sroka istnieje naprawdę, czy została, jak u Szymborskiej - napisana. Czy mamy tu do czynienia z równoległością światów i ich niezależnością? Czy też jeden zawiera się w drugim? Czy to obserwacja przyrody prowadzi do poszukiwania paralel i analogii, czy też to one są punktem wyjścia do stworzenia konkretnego obrazu.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...