jacek_sojan Opublikowano 25 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Września 2006 rozdmuchany w cztery strony świata chcę się zakorzenić najlepiej w raju czyli w prawdzie dobroci w imieniu prawda mówią to czarna ziemia to grad i chwilowe rozkosze słońca co wysusza i spala dobroć mówią zawsze bliska śmierci bądź grzeczny ustąp miejsca niech się rozrośnie pokrzywa i oset już mnie nie ma tylko z imienia wezmę prawdę i dobroć bo jeśli wezmę - zamienię się w złoto by rozświetlić moment istnienia jeśli albo będę tak latał nad ziemią jak moczony w winie poeta
jacek_sojan Opublikowano 25 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak, też pamiętam, że za pokutę dałem obowiązek wypicia hektolitra wina w tydzień, moczona w winie poetesso; zastanawiam się tylko - na czyj rachunek...Bachusa? :)) J.S.
M._Krzywak Opublikowano 25 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2006 Raj, prawda, dobroc, poeta - jedno wielkie, wykwintne oszustwo. Nie mam nic przeciwko, bo pieknie napisane, ale nie wierze w takie płaszcze. Ulice są brudne. Pozdrawiam.
jacek_sojan Opublikowano 25 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Września 2006 Michale K. - ulice są brudne, ale marzenia piękne; jedni je wyprzedają - inni je hodują; będziesz zabraniał? ale dzięki za zdanie, to dobry kontrast; :)) J.S.
Lobo Opublikowano 25 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Września 2006 Mocno ciągnie w prawdę ten tekst. Aczkolwiek sekator by się nadał mu, od zaraz, choćby w miejscu: bądź grzeczny ustąp miejsca, które zupełnie wytrąca/spłaszcza przesłanie, ale także w innych (miejscach) strzyżenie wskazane.;-) Prawda (jako taka), jest bolesna, szorstka i kanciasta, jakie by nie przyjęła formy.;-) pozdrawiam.;-)
jacek_sojan Opublikowano 25 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Września 2006 Lobo; wiersz uległ w Warsztacie solidnej obróbce sekatorem; wskazane miejsce można odczytać na wielu płaszczyznach - niekoniecznie dosłownie, bo dosłowność rzeczywiście spłaszcza; uznajmy ją za metaforę granic uległości - dostosowania się; ale - jak sugerujesz, coś jeszcze można poprawić; dzięki! J.S.
Roman Bezet Opublikowano 26 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 Wiersz mi się podoba, jest charakterystyczny dla autora, aż tak, że byłby świetną wizytówką jego twórczości albo motywem tytułowym tomiku wierszy ;) pzdr. b Zwłaszcza "pławienie"... A ciąć? U Ciebie zawsze można, tylko po co? - barokowy amorku;)
Stefan_Rewiński Opublikowano 26 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lobo, przesadzasz, tu chyba nic do wycięcia, zadajmy Jackowi radochę zamiast pokuty-galon czerwonego wieczorkiem.
jacek_sojan Opublikowano 26 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 Roman Bezet.; mówisz wizytówka...czy zawsze wiersz mój wygląda tak, jakby jego autor pisał w stanie wskazującym? moczony, to jest "pławiony"? :)) J.S
jacek_sojan Opublikowano 26 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 Stefan Rewiński.; galon...powiadasz? o miłosierny! :) J.S.
Messalin_Nagietka Opublikowano 26 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 Dziurawiec (Hypericum) należy do rodziny bylin zielnych i zimozielonych krzewów, wśród których można znaleźć kilka łatwych do uprawy i efektownie wyglądających gatunków. Jego jasnożółte, kielichowate kwiaty pojawiają się na przełomie lata i jesieni i nadają się na bukiety. Lubi gleby przepuszczalne. Najlepiej kwitnie na stanowiskach słonecznych, choć znosi również półcieniste. Wiosną należy przyciąć wyższe pędy do 1/3 długości i usunąć wszystkie stare i przemarznięte. Dziurawiec kielichowaty (Hypericum calycinum) wiosną przycinamy kilka centymetrów od ziemi. to ze słownika, ech, Jacku troszkę w Twym wierszu bałaganu - bo to co lata to nie dmuchawiec, lecz? z ukłonikiem i pozdrówką MN
jacek_sojan Opublikowano 26 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Września 2006 Messalin Nagietka; Mniszek lekarski, dmuchawiec, mleczaj, męska stałość, mlecz. Taraxacum officinale Web. - Mniszek pospolity (rodz. Compositae). Roślina trwała, rosnąca najczęściej na trawnikach, przydrożach, łąkach. Ma duże, głębokie wcinane liście i długi rozgałęziający się, mięsisty korzeń, zewnątrz brunatny, wewnątrz biały. Po złamaniu łodygi wypływa bały mleczny sok. Kwiaty są jaskrawożółte, osadzone w koszyczku, wyrastającym na sztywnej łodydze. Po okwitnięciu pozostają owocki, opatrzone puchem, łatwo odrywjące się od rośliny. Całość tworzy kulstą, puszystą kulę, której "puch" rozsypuje się przy dmuchnięciu (stąd nazwa dmuchawiec...). Mniszek, to również nazwa charakterystyczna - po zdmuchnięciu "puchu" na łodydze pozostaje naga "główka", otoczona wieńcem zeschniętych listków, przypominająca ogoloną głowę mnicha. B. Kuźnicka, M. Dziak, Zioła i ich zastosowanie - Historia i współczesność; Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa 1992; a cała reszta, Witku, to już wyobraźnia czytającego...pozdrawiam; J.S.
Messalin_Nagietka Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Sojanku - jak widzisz - "PUCH" a nie dmuchawiec, tak samo dajemy się ponieść tej pieśni z czasów komuny - ... dmuchawce, latawce, wiatr ... - ech, absolutnie, żeby nie było, że się czepiam z ukłonikiem i pozdrówką MN
jacek_sojan Opublikowano 27 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Witku.; Dmuchawiec, a zatem i puch... :) J.S. mnie on z łąką, drogą...a Tobie z piosenką...i niech...! :)) J.S.
Messalin_Nagietka Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie, nie z piosenką - wiesz, to tylko nazwy, widziałem na jakiejś planszy ten puch w częściach, ech, aż niedobrze się robiło, ale cóż, piosenka przyjemniejsza, może i to nie, że wydaje mi się, acz, kiedy czytają młodzi to myślą, no tak, dmuchawce ... lecą, nic z tych rzeczy, traktujmy każde słowo jako ważne i dyć przyczepiłem się do jednego słowa - proszę o wybaczenie z ukłonikiem i pozdrówką MN
Oxyvia Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 I jeszcze było kiedyś : "Kobieto! Puchu marny!" To było do niestałej, słabej kobietki. A tu - proszę: latający na wietrze puszek jako symbol męskiej stałości. W imieniu kobiet dziękuję za ten głos w walce o równouprawnienie. Wiersz jest piękny. "Tylko z imienia wezmę" wszystko, co najważniejsze i najlepsze. Bardzo trudno być całkiem sobą, tak do szpiku. Czy się jest facetem, czy babką, wsio ryba. Pozdrawiam.
jacek_sojan Opublikowano 27 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie jestem za równouprawnieniem, i to nie z pozycji macho tylko adoratora, a jako taki nie jest mi "wsio ryba"; zaznaczam: idealizm u kobiet ma proweniencję w charakterze, to infantylizm i dziecięca naiwność; idealizm u mężczyzn to pewna filozoficzna postawa, świadoma ryzyka, to narzucony sobie pewien system wartości, który stanowi wyzwanie - niemożność realizowania się w ramach tych wartości rodzi poczucie chwiejności, braku fundamentu, stąd "latanie"; fundamentalizm jest patologią postawy idealistycznej - idealizm zaczyna niszczyć człowieczeństwo swojego nosiciela; tylko poczucie humoru ratuje od przekroczenia tej granicy... Pozdrawiam! :)) J.S.
Roman Bezet Opublikowano 27 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wow! Jacku, jestem pod wrażeniem ;) pzdr. b ps. oczy mi się otwierają na te filmy polityczne w tivi ;)
jacek_sojan Opublikowano 27 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Września 2006 Roman Bezet.; Beger jako agent specjalny...serial o Jamesie Bondzie /mój idol! - oczywiście obok Ciebie :) / to przy tym tivi pikuś...horror polityczny to nasza specjalność jak widać; rzecz właśnie w tym - że Beger oprócz innych, koniecznych walorów, cierpi na brak humoru, co czyni Jamesa Bonda niedoścignionym wzorem człowieka, który umie zachować swoje ideały, i nie gubi przy tym uroków życia, smakując je z elegancją gentelmena, który na salonach politycznych nigdy nie istniał i nie zaistnieje; :)) ahooj! jak powiedział pewien baca...na co echo mu odpowiedziało: ahoooj cię to obchodzi! właśnie, co nas to obchodzi? :)) J.S.
Roman Bezet Opublikowano 28 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. z salonów toleruję jedynie literackie ;) ale przyznaj, że Owa Posłanka ma wiele z 007 - przebiegłość liska, stanowczość drwala, urodę... (no, kawał chłopa w tej babie ;); to, że brakuje jej umysłu i charakteru - we współczesnym serialu tv (a czymże innym jest ta polityka?) jest do retuszu ;D Tylko: co to ma wspólnego z "Dmuchawcem"??? :) b
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się