Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hetman Wielki
pod nim klaskanie kopyt
świergot liści nad nim
wąska ścieżyna pomiędzy
Niebo się rwie z uprzęży
pierś hardą do strzemion ugina
grzmi basem,błyska
koń chrapy napina
łeb w strzałę
a grzywa potargana szkwałem
w lepkich pajęczynach
...ileż wiatru w pęcinach

Hetman Wielki
kontusz bryzą przedziera horyzont
przez galopujące dęby
świszczą chaszcze dookoła
drzewa na korzennych cokołach
ptactwo umyka spod ręki
dżwięki się w tętent niosą
po liściach biegną i boso
po ścieżce strużkami płyną
wolniej niż Hetman
wszak przed nim już za zakrętem giną

Hetman Wielki
na mieczu szkarłatne kropelki
czernieją rdzawą posoką
tuż niemal już przed nocą
która ciężko na niebo się wspina
granatem głębszym niż kolor burzy
koń parska
mlaszczą kałuże błotnistym szlamem
deszczowym kobiercem
przemyka ścieżka,Hetman
Serce

Opublikowano

pierwsza sprawa to interpunkcja, proszę poprawić;
rymy dla mnie są kiepskie, obrazek może i niezły choć zastawienie "galopujące dęby" mocno psuje; a do pointy nie wiem czemu w myślach przyszło:
/ ...Hetman
Lwie Serce

no ale to juz moja wyobraźnia zramolałej starowinki:))

podobają mi się te mlaszczące kałuże i świszczące chaszcza, choć nie wiem, czy te "chaszcza" do takiej stylizacji wiersza pasują, ale brzmią owszem;)
pozdrawiam
ewa

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hola, hola, Tera, chyba się zapędziłeś(albo -aś), albo jakieś ukryte animozje wzięły górę, bo co jak co, ale to jest opinia całkiem do kitu. Rzekłbym - gniot, jeśli chodzi o opinię twoją na temat wiersza.
Wiersze Korczaka są same w sobie unikalne na tym forum. To wiersze akcji, ruchu, dźwięku, światła... Czy nie słyszysz rżenia i tętętu koni, szczęku szabli, zawodzenia wiatru w przyłbicach, szumu liści na kłaniających się drzewach przed orszakiem wojska, plusku kałuży pod kopytami, dźwięków uprzęży...?
Podobny w stylu wiersz "Oparł się gotyk...", albo "Słońce i róż" tryskają tempem, światłem i ruchem...
Spróbuj Tera taka batalistykę urządzić...

Pozdrawiam Piast
Opublikowano

ależ słysze. pierdoły. nie trawie tego typu tekstów to też tak skomentowałem. nie napisałem ze gniot, nie naisałem ze kiepski. napisałem że to są pierdoły. bo dla mnie są. ktoś moze tak skomentować mnie. a ja sie obraże i świat kręci sie dalej

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MigrenaTwój tekst zawiera w sobie odwagę podmiotu, który nie waha się przed eksploracją przestrzeni, gdzie uwolniona zostaje prawdziwa siła witalna. Namiętność nie musi się nigdzie ukrywać, gdyż wiersz pozwala jej na suwerenność, odrzucając lękliwe schematy.   Moją uwagę przykuł wątek imion. Nadałeś im bardzo ważną funkcję - tożsamościowotwórczą. Jak każde słowo, imię wyodrębnia byt z chaosu. W seksualnym zespoleniu kochankowie stali się bezimienni, czyli powrócili do pierwotnego stanu, w którym mogą być wszystkim.   Utwór nie czyni ciemności kategorią czysto fizyczną (brak światła), ani etyczną (mrok psychologiczny), lecz eksponuje ją jako naturalny instynkt przyciągający do siebie pierwiastek męski i żeński, oraz jako ukryty w nich potencjał do nieustannej rekonstrukcji wzajemnej obecności jednego wobec drugiego.   Akt miłosny implikuje bezgraniczność, rozumianą jako powrót do pramaterii. Z niej, dzięki otwarciu się na wymianę energetyczną, będącą warunkiem autentycznie spełnionej miłości, powstaje nowa rzeczywistość (świat wybucha z nas), w której można się zdefiniować w inny sposób i poprzez inne zasady, niż wszystkie znane do tej pory.   Formalnie, podział wiersza na pojedyncze linijki bądź krótkie dwuwersy przywołuje na myśl szybki, urywany oddech, co współgra z całokształtem tego lirycznego założenia.   (Po prawie roku mojej nieobecności tutaj z przyjemnością zauważam, że potrafisz jednak zdyscyplinować swoje pisanie, co wychodzi mu  tylko na korzyść).   AH
    • Wchodzę do pokoju, w którym nikt nie czeka, choć na stole wciąż leżą moje własne klucze. Patrzę na swoje odbicie w szybie piekarnika – jakaś obca twarz, której już się nie uczę. Zmieniłem się w kogoś, kto tylko obsługuje ciało: karmi je, kładzie spać, ubiera w czyste rzeczy, ale w środku, pod skórą, nic się nie ostało, żadnej myśli, której mógłbym zaprzeczyć. Na klatce schodowej sąsiad pyta: „co słychać?”, a ja mam w gardle tylko suchy piach i żwir. Udaję, że szukam kluczy, żeby nie oddychać tym samym powietrzem, co ten ludzki wir. Świat jest za szybą. Jest jak telewizor, w którym ktoś wyłączył dźwięk i kolory. Wszyscy dokądś biegną, coś widzą, coś słyszą, ja tylko sprawdzam, czy zamek jest skory zamknąć mnie szczelnie przed każdym pytaniem. Znowu patrzę na telefon. Świeci pustym ekranem. Nikt nie pisze, bo przestałem odpisywać pierwszy. To nie jest ból, który krzyczy nad ranem, to jest ból, który cicho układa się w wiersze, żeby potem spłonąć w koszu na pulpicie. Zostałem cieniem na własnym podwórku. Tak wygląda moje – nie moje – życie: powolne ścieranie się kredy na murku, którą ktoś kiedyś napisał moje imię, a teraz deszcz płucze je, aż całkiem zginie.
    • @Aleksander Hoorn dzięki, a tak:   Zieleń w niebieskości   Wysoko W kołysce z patyczków Rodzi się życie Taniec na klawiaturze Puchem drży   czy coś innego miałeś na myśli?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - święte słowa - miło Alicjo że byłaś  -                                                                             Pzdr.serdecznie. Witaj - może i nie działa  - ale dziecko inaczej myśli - zawsze tak było -             serdecznie ci dziękuję za przeczytanie i komentarz -                                                                                               Pzdr.wiosennie. Witam - ucieszył mnie twój komentarz ozdobiony pięknem - dziękuję -                                                                                        Pzdr.miłym porankiem. @Poet Ka - @Posem - @wiedźma - serdecznie dziękuję - 
    • @MityleneW tekście klisza goni kliszę. I nie jest to dobra wiadomość dla wiersza, gdyż stworzony z tych przewidywalnych klocków obraz intymności ma wartość jedynie sentymentalną. Skądinąd pod utworem znalazło się bardzo ładne zdjęcie. Jest w nim materiał na niebanalną metaforykę, jeśli udałoby się połączyć fotograficzną reprezentację z przekazem lirycznym.    Jeden obraz mnie zatrzymał.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Wiatr i szept - uruchamiają zazwyczaj mój czujnik grafomanii, ale tutaj go świadomie wyłączyłem, gdyż zazwyczaj 'szept' odsyła do znaczeń dużo łagodniejszych niż 'smaganie' - skoro napisałaś inaczej, znaczy - coś się dzieje. W tej metaforze szept ma moc, siłę uderzenia, wysoką temperaturę, którą przekazuje dalej, poprzez ruch powietrza oraz czysty przepływ energii. Zasadniczo tu znalazł się prawdziwy środek ciężkości tekstu, który najlepiej koreluje z treścią przekazaną za pomocą ilustrującego utwór obrazu.   AH
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...