Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

-czego potrzebujesz by napisać wiersz
-spokoju

zamknęli mnie na godzinę w pokoju
cztery ściany
stół drewniany
czarny długopis
kartka papieru
brudnopis
czystopis
krzesło też drewniane
miejsce obce nieznane

otworzyli po godzinie

-o czym napisałeś
-o rodzinie
-skłamałeś-jest o śmierci
-moja przyrodnia siostra

idioci stali jak słupy soli
i na wieki mieli już tak pozostać

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



widzę, że samobójstwo przeżyłeś ;-)
ten jest lepszy,
wyrzuć koniecznie pokoju nic nie dodawaj tylko to usuń, powstaje głupi rym
i wydłuza niepotrzebnie linię, a czy to dziupla czy nora to już zostaw innym
brudnopis czystopis daj w jednej lini wtedy ucieknie ci jedna końcówka -is
"i" z ostatniego wersu też precz,
powiem tak jest nieźle jak na początek oczywiście

+

pozdrawiam
Opublikowano

Owszem, nieźle. Postaraj się napisać kolejny wiersz tak, aby odbiorca mógł nad nim choć trochę pomyśleć. Stosuj więcej tropów stylistycznych i unikaj gramatyczności w klauzuli. Zakończenie zawiera oklepany, wszystkim znany idiom, w jego pierwotnym znaczeniu. Prezentowałby się ciekawie, jeśli byś go wykorzystał w pomysłowym kontekście, nadając mu nową jakość semantyczną. Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Im szybsze mam myśli tym spokojniej chodzę gdy bujam w obłokach leże na podłodze gdy świat mi dopieka piję zimną wodę gdy brzydnie mi życie to dbam o urodę. Gdy hałas mnie goni to uciekam w ciszę gdy ktoś mówi brednie niczego nie słyszę kiedy słowo boli znieczulam milczeniem gdy sen nie nadchodzi uciekam w marzenie. Gdy wkrada się proza to wierszem rymuję gdy coś burzy spokój to azyl buduję gdy deszcz srogi pada to słońcem się śmieję gdy smutek mnie dusi to chwytam nadzieje. I gdy tak pomyślę to jestem sprzecznością świat mnie nie pokochał ja karmię miłością i choć się nie spina z wyobraźnią życie idę swoją drogą w niezmiennym zachwycie.     * z cyklu "Pisanie na kolanie"
    • wzdycha bo wie że piękno na co dzień ulotne                             nie zapomina się chwil uniesień
    • @violetta Rozmarzasz, porażasz... Bardzo ładny wiersz. Widoki także :-)
    • @Migrena chyba tylko Twoją poezją, można dotknąć w tak intensywnie autentyczny sposób choroby ducha, która sprawia, że człowiek staje się boleśnie niewidzialny dla świata i dla siebie samego.  Ale nie dla Boga - wiec tylko On może nas z tego wyciągnąć.    Prawdziwe dzięło stworzyłeś. Opisy nieziemsko bolesne ale autentyczne. Dla mnie - bo stan mi znany. Czytając- wszystko się w człowieku odtwarza.  Pod wrażeniem !   
    • @violetta Bez windy to rzeczywiście wyzwanie. Tą wieże to chyba pamiętam, ale była niedostępna, jak to wieża.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...