Bartosz Wojciechowski Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Widać, że dusza niewinna... :))) Wiesz, dodałem tam taki mały myślnik w trzecim wersie, powinno jakoś nakierowywać czytaczy. Kłaniam się bardzo niziutko, po japońsku:)
le_mal Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Tak, jest bardziej wyrazita- ciemność:)))))))
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Już wyciąłem. Znowu się zaczynam miotać, a to zły znak. Ale już mu daję spokój, niech się broni sam - wg mnie stać go na to:)
Alicja_Wysocka Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Wiersz rozmierzony równiutko jak papier w kratkę :) Bartoszu, pniesz się w górę! Pozdrawiam.
Pan_Fei Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Choćbym nie wiem jak bardzo chciał się doczepić ciemności (i tego jej warkocza ;)- nie mogę. Pisałem już, chyba przy okazji Astronauty, że zaskakującym jest w Twoim pisaniu to, że mimo, iż chwilami grasz na wyświechtanych strunach (tu- wspomniana ciemność i czarne fale), nie można uznać tego za wadę. Tekst kupuje mnie w całości- sentymentalne zakończenie urzeka swoją prostotą i szczerością. brawo Serdecznie Grzegorz
Jego Alter Ego Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 jestem późno ale zawsze:) jest pięknie,zabieram go sobie, kołysze mnie gdy czytam i dwa razy "teraz" jest dla mnei jak miodek dla puchatka:) brawa pozdrawiam/martynucha
Czarna Perła Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 szeptem powiem, że do ulubionych :) pozdrawiam i gratuluję takiego utworku na koncie :) cz.p.
Czarna Perła Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 czytam i czytam i baaardzo mi się podoba...a jak się rozczuliłam....
Ewa Jaworowska Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 To prawda jest taka cisza. Jest ona każdemu potrzebna. Wiersz bardzo dobry . Pozdro
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Próbuję, Alicjo, próbuję i uwierz mi - nie jest to droga łatwa, czasem odpadam od półki... No ale mam asekurację takich jak twój komentarzy:) Dzięki:)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Grześku (skoro sam już napisałeś, to się ośmielę:) - to dobrze, że przypominasz mi, że balansuję na krawędzi banału. Muszę coś z tym zrobić, może niekoniecznie w tym tekście, lecz na przyszłość. Ale cóż - nie umiem póki co pisać lepiej, mam nadzieję, że to się będzie zmieniać, m.in. dzięki takim komentarzom jak twój:) Z drugiej strony - ogromne podziękowanie za tak pozytywną opinię, zwłaszcza, że dostałem ją od człowieka, którego twórczość bardzo sobie cenię. Kłaniam się nisko:)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To ty obroniłaś pierwotny kształt tekstu, który mnie również się podobał i podoba, powiem nieskromnie:) Dzięki za wszystko, pozdrawiam:)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miło mi panią gościć, to chyba po raz pierwszy. Mam nadzieję, że nie ostatni:) Kłaniam się tak elegancko, jak tylko umiem najlbardziej:)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ależ dawno to było, kiedy pani po raz ostatni wpadła w me skromne progi:) Miło widzieć, kopę lat! :) Dziękuję za miłe słowa.
Czarna Perła Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miło mi panią gościć, to chyba po raz pierwszy. Mam nadzieję, że nie ostatni:) Kłaniam się tak elegancko, jak tylko umiem najlbardziej:) też mam nadzieję, że nie ostatni :)
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 21 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2006 nie wiem, co stało się z twoją "bezsennością", ale "smycz mięśni" była lepsza niż "sznurek ścięgien". Sznurek, ohydne słowo, przypomina najwyżej o tym, że może owinąć schab do wędzenia. Jeśli już konieczna jest reforma, to bardziej na miejscu jest raczej "smycz ścięgien". przyczepię się jeszcze do tytułu - nie wysiliłeś się zbytnio; zagrałeś na alibi, a nie ma nic bardziej pożytecznego, jak kuszący-naprowadzający (innymi słowami) tytuł. pozdr.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 21 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "Bezsenność" wycięta i zapomniana. Co do tytułu, to masz Dżeju całkowitą rację, ale najpierw trzeba mieć taki "kuszący-naprowadzający" tytuł. U mnie póki co pomysłów brak, ale obiecuję nie dawać za wygraną:) Co do sznurka, to dobrze to określiłeś - "może owinąć schab do wędzenia". Pisząc to, chciałem wzbudzić skojarzenia z zasuszoną, starczą ręką, cienką, żylastą i słabą - jak u marionetki zwisającą na sznurku. Smycz mimo wszystko kojarzy się z siłą i witalnością. Ale to wszystko świadczy tylko o tym, że tytuł, naprowadzający na trop momentu śmierci jest rzeczywiście konieczny. Dzięki za wszystko, kłaniam się! :)
zak stanisława Opublikowano 21 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2006 no tak, ty głaszczesz warkocz ciszy, ja wolałabym pogłaskać co innego- he he -ładnie! pozdrawiam cichuteńko cicho najciszej
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 21 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Co zrobić, kiedy ja uwielbiam warkocze i warkoczyki, pani Stasiu? Ale i tak na koniec trochę tam jeszcze pozmieniałem i nawet tytuł dałem. Pzdr:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się