Bartosz Wojciechowski Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Raz rzekł Jesse do swego syna Dawida: „Weź dla swych braci efę prażonych ziaren, dziesięć chlebów i zanieś prędko braciom do obozu! Zaniesiesz też dziesięć krążków sera dowódcy oddziału, zapytasz się swych braci o powodzenie i odbierzesz ich żołd.” 1 Sm, 17, 17 – 18. Znów można dłoń rozwinąć z zaciśniętej pięści i skowyt w gardle skrzepły zmienić w ludzką mowę; we włosy, nucąc piosnkę, córce wpleść wstążeczki, ulicą iść na spacer, objąć w talii żonę. Pokonali Goliata! Niosą jego głowę, co z hełmem jest zrośnięta w twardą, czarną blachę, bez żadnego wyrazu. Wciąż napawa strachem, bez oczu i bez twarzy - powie ktoś, że golem. To do nich chłopiec biegnie, przez ramię ma torbę - trochę jabłek, papierów - zaraz, tuż za rogiem, już za chwilę zrozumie: nie ma zła ni dobra. Jest śmierć. Huk, piach i podmuch przewracają chłopca. --------------------- W niedzielę, 13 sierpnia 1944 r., na ulicę Kilińskiego przy Placu Zamkowym wyjechała niemiecka mina samobieżna typu Goliat lub, jak twierdzą niektórzy historycy, zwykły ciągnik czołgowy z podwieszoną bombą o opóźnionym zapłonie. Towarzyszyła jej grupa powstańców z Batalionu Gustaw. Kiedy mieszkańcy tłumnie wyszli na ulicę, by świętować zdobycie na Niemcach kolejnego sprzętu, doszło do eksplozji. Liczbę ofiar wybuchu szacuje się na ok. 500.
GASPAR_VAN_DER_SAR Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Jeden rym mi się nie podoba: mowę-żonę. Nie lubię takich rymów, pewnie dlatego, że sam ich używam. Poza tym - wiersz na piątkę. Pozdro.
M._Krzywak Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Po pierwsze - potężna porcja wyjaśnienia - za to wielki plus, szczególnie, że dobrze jest dowiedziec się czegoś nowego. Po drugie - nie wiem, czy termin "ekspresywny" bedzie trafny, ale już sam tytuł mnie to tego odsyła. Pytanie - czy się podoba zostawiam na razie w zawieszeniu - ponieważ pewne momenty wtłaczają w fotel. Ale mam pewne pytania - czy "golem", jako typowy hebrajski demon pasuje jako porównanie do Niemców tamtego okresu. mam pewne wahania co do ostatniego wersu - kto jest sprawcą tego upadku - szczególnie ten "huk" nie pasuje. Wahałem się nad pierwszym wersem - logika wskazuje, ze taka plastycznośc opisu nie jest zbytnio przekonująca. Tyle, bo cała reszta podchodzi. Czyli ... się :) Zapewne wróce jeszcze, więc nie żegnam.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Gasparze, nic nie jest ustalone na zawsze:) Obiecuję, że jeśli tylko znajdę coś lepszego - od razu zmienię:) Dzięki za piątkę, zobaczymy jak inni... :) Pzdr!
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Michale, a ja już do ciebie zmierzałem w Z:) Jakoś nam się tematy przeplatają, co? ;) Z tym golemem, to przede wszystkim odnośnie tej śmiercionośnej machiny, dopiero potem - Niemców ogólnie. Kwestia do dyskusji, czy już byli dostatecznie zaślepieni wizjami wielkiego mordu, czy jeszcze nie. Co do pierwszego i ostatniego wersu, to poczekam na więcej komentarzy. Zwłaszcza w ostatnim starałem się, żeby nie było niedomówień kto, czy raczej co jest sprawcą... Dzięki za wpadkę i cieszę się, że znalazłeś tam hen, gdzieś daleko internet:)
Amelija_Em. Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 jednak zmora z tymi ostatnimi werso-zdaniami.Mniam poza tym.Bardzo smakowity na me kapryśne podniebienie.Całk.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hehe:) Wiedziałem, że jeśli dzisiaj się pani tutaj pojawi, to właśnie to o zmorach zostanie napisane:))) Obaczym, może da się jeszcze zmienić:) A ogólnie, to cieszę się, że coś smacznego upichciłem na to arystokratyczne podniebienie:) Pzdr!
Amelija_Em. Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 raczej chodzi o to :czy dogodził ktoś babie werbalnie w niedzielę?A podniebienie selektywne( nie mylić:zaburzone).A nie jest tak ze zmorą ;Ora ora ora?Nastepna : to niedzielne wojny. Róznych maści. Dzięki.
Oscar Dziki Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Konkretnosc i kontekstualnosc wiersza moze byc przyczynkiem do harmonii. Zawsze stanowi dodatkowe ramy rygoru formalnego dla wiersza. Generalnie autor mi dogodzil. Jakaś pogon za lirycznoscia baczynskiego ma tutaj miejsce. oczywiscie odstajemy kilka dlugosci, ale nie stwierdzam wiekszych bledow, za to doceniam pierwszy wers wlasciwy, a w nim rozwinieta z piesci dlon, ktora jest obrazowo opisana i przylegajaca do tematu. Bledem jednak musze nazwac szept stawiany w opozycji do ludzkiej mowy, gdyz on przeciez tez jest ludzki. ogolnie plusuje.
Lady Aj Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Bardzo dobry wiersz - plastyczne nawiązania, odniesienia, bogactwo skojarzeń, bardzo to kunsztownie poskładane,a dodatkowo, w obliczu szerokich objaśnień, ukazuje niezwykle konkretne treści. Podsumowując, Bartoszu, jestem pod dużym wrażeniem. Pozdrawiam miło.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Niedziela jeszcze w toku, może ktoś się znajdzie:) To ja dziękuję. Kłaniam się niziutko.
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Fiu, tylko kilka długości? Myślałem, że jeszcze nie zacząłem biec:) Może kiedyś? No w każdym razie takie opinie jak pańska tylko mi w tym pomagają. Dziękuję bardzo, bo czuję, że niełatwo u pana o plusa:) Co do szeptu, to myślę, myślę - wydaje się, że są jakieś możliwości zamiany. Wielkie dzięki za odwiedziny, kłaniam się. ps. pierwotnie miało być "krzyk w gardle zaschnięty", ale to chyba jeszcze gorzej...:)
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ty, milady, jak zwykle miodem mnie oblewasz:) Jak mogę odpowiedzieć? Tylko obietnicą, że będę się starał tak dalej:) Pozdrawiam ciepło.
Stanisław Kamykowski Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 nie wiem jak było wcześniej, ale teraz rym jakby leżał (w ostatniej) tzn. czytam i nijak mi nie pasuje słowo "chłopca", ciśnie się coś pod rym pozdrawiam
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hehe:) To rzeczywiście kontrowersyjne. Co mam odpowiedzieć? Podobieństwo wyrazów jest nikłe, ale podkreślone (przynajmniej starałem się to osiągnąć;) rytmiką. Tego wersu nie zmieniałem i póki co nie mam zamiaru. A może jakieś słówko o odczuciach nt. tworu? Zdrawiam.
Dariusz Sokołowski Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 zastanaiwałeś się Bartuch, jak go kiedyś wydasz? bo bez dodatków surowy, niezjadliwy, mniemam, pozdrawiam
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 A czemuż to bez dodatków miałoby? Zresztą jest dużo sposobów zrobienia z niego rzeczy bardziej uniwersalnej - ot, zmienić kilka linijek. Ale jeśli w ogóle, to z pełnym inwentarzem bym go przedawał. Jeno data by się zapewne już nie zgadzała tak jak dziś. Pzdr. Ale muszę przyznać - zastanowiłem się teraz nad tym:) Sądzę, że wystarczy - jeśli szkoda tuszu - cały przypis zamienić na dedykację w rodzaju ofiarom wybuchu "goliata" w 13 dniu Powstania Warszawskiego czy jakoś tak. Święte prawo autora - dawać dedykacje, a nieuświadomieni nie mogą mieć pretensji. Mogą za to poszukać w książce.
Nata_Kruk Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2006 Wiesz Bartosz, czytając wiersz, pomyślałam sobie o tym, co pisał Darek, że potrzebne będzie wyjaśnienie.. ale na to juz odpowiedziałeś i sądzę, że pomysł z dedykacją byłby niezły. Co do wiersza, golem został wyjaśniony, słowo.. skowyt.. wydaje mi sie lepsze, niż.. krzyk. Treśc poprowadzona dobrze, nie będę się czepiać, bo dla mnie jest dobrze, tak jak jest. Ostani wers jak najbardziej oddaje myśl..."jest śmierc"... pozostałe słowa mówią, kogo dotyczy. Pozdrawiam...:) i zmykam spać.
Marian Koń Opublikowano 14 Sierpnia 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. taki duperel jest "," to po co "i" jak pani ze szczerbą gadała "nigdy przed i niestawiamy przecinka" [quote] już za chwilę zrozumie: nie ma zła jest podstęp. Huk, piach i podmuch przewracają chłopca. gdyby nie opis bym się nie przyczepił a tak bym zmienił jak wyżej w ten sposób unikasz banału ... podoba się 6/10 pozdrawiam
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 14 Sierpnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wyjaśnienie jest pod wierszykiem i mam nadzieję, że jeśli w ogóle ktoś się zainteresuje wydaniem tego, to nie będzie przeszkód, żeby tak pozostało jak jest. Dzięki Natko za wpadko, kłaniam się:) ps. nigdzie nie jest napisane, że to akurat chłopiec ginie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się