Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzisiaj jestem wyschniętym strumieniem-
nie ugasisz mną swego pragnienia,
ściętym drzewem-
nie udzielę ci gościnności mego cienia.

Dzisiaj jestem opuszczonym domem marzeń.
(moja dusza przycupnęła na parapecie serca- płacze.)
Opublikowano

Zawsze sobie ceniłam krytykę i muszę przyznać, że na początku wzięłam sobie twoje słowa do serca, zaczęłam się zastanawiać. Nie trwało to jednak długo gdyż pozwoliłam sobie wejść na twoją stronę i przejrzeć kilka ostatnich wpisanych przez ciebie komentarzy i zgadnij, dlaczego nagle twoja krytyka tak bardzo straciła w moich oczach na wartości. Pomyśl o tym. Serdecznie pozdrawiam.

Opublikowano

śliczny,
z przyjemnością przeczytałam te parę wersów i zabieram je sobie :)

z początu nie byłam przekonana do parapetu serca, ale po kilkakrotnym przeczytaniu dochodzę do wniosku, że bardzo dobrze tu pasuje.

Serdecznie pozdrawiam
Natalia

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie jestem pewna czy to bylo dobnie.Ale chyba tak wiec sie osmiele odpowiedziec na pani pytanie:Dlatego ze nikomu nie slodze?( pytaniem odpowiedzialam na pytanie,ale co tam)

Pozdrawiam i zapraszam na p.m. gdyz uwazam ze nie tu jest miejsce na prowadzenie takiej dyskusji:)


[sub]Tekst był edytowany przez Dorma dnia 14-01-2004 20:06.[/sub]
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie zgadzam sie ! Czy udziwnianie poetyckie dodaje wartosci ? Czasami wlasnie proste slowa trafiaja glebiej. Banalnoscia moze byc kazdy czasownik ! Ten wiersz mowi bardzo duzo i podoba mi sie !
Opublikowano

hmmm nie bardzo do mnie przemawia...pelno jest takich wierszy lamentow...mysli ladne, ale to nie wystarczy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...