Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dzielą nas ulice wzdłuż i wszerz
metaliczny paznokieć nocy rozcina sen

balansuję krawędzią łóżka
między piżamą a prochowcem
dotykana analizą ostatniego
spotkania

nasłuchuję rozproszenia kałuż
pod kołami powrotu bambusowe rolety
wpuszczają pasiasty świt
wsuwa pod kołdrę szept

nie wstawaj
dziś robisz śniadanie tylko dla siebie










podziękowania dla Tomka i nie tylko za pomoc w warsztacie

Opublikowano

przyzwoicie Julio, ale proponuję maleńkie dopieszczenie.
hmm, może coś wydumam :)

***
dzielą nas ulice wzdłuż i wszerz
metaliczny paznokieć rozcina sen

balansuję krawędzią
między piżamą a prochowcem
dotykana analizą ostatniego

nasłuchuję rozproszenia kałuż pod kołami
bambusowe rolety wpuszczają pasiasty świt

nie wstawaj dziś
robisz śniadanie tylko dla siebie

***

moje propozycje, do tekstu. usunęłam
zbędne moim zdaniem wyrazy.

zdrówka i serdeczności Espena Sway :)

Opublikowano

John... ja mam wszystko piękne.. czy mój wiersz? :> hehe ;)


Espeno... podoba mi się też Twoja wersja... ale z drugiej strony ważne są dla mnie niektóre słowa które wycięłaś.. zastanowię się;)

Stasiu, dziękuję, że zajrzałaś ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym   Linda i Chris jako punkty odniesienia dla wewnętrznych demonów? Świetne  zestawienie. Bardzo stylowy smutek. 
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      , fajne!
    • @Migrena   Dla mnie tu jest  ukazana bliskość z drugim człowiekiem jako proces biologicznego „zakażenia”. Ta obecność jest toksyczna, twardnieje jak wapno - podmiot liryczny jest zakładnikiem we własnym ciele, które zostało skolonizowane przez pamięć o kimś innym. Wywołuje kliniczne wrażenie - jak fizjologiczny rozkład, jak stan zapalny. Świat kurczy się do rozmiarów ciała, a potem zapada się jeszcze głębiej. Zakończenie to jakby walka o siebie - „Wykrztusić siebie do czysta” - brzmi jak krzyk kogoś, kto tonie we wspomnieniach. A puenta - to lęk przed tym, że można utracić siebie.   Bardzo niepokojący wiersz zbudowałeś tym razem, jak biochemia uczuć. Robi wrażenie. 
    • Oj, miewałam tak. Nie lubiłam tego uczucia. Czułam się słabo. Z czasem dopiero polubiłam - kiedy zrozumiałam, że najlepszą obroną jest atak ;)
    • Ona jest jedna, dla mnie i dla ciebie. Dwie twarze ma i obie prawdziwe. Nasza doskonałość, to świętokradztwo, Bo święte życie dane człowiekowi.   I nam nie wolno nigdy przestać marzyć    Bo tu  jesteśmy dla ludzkiej miłości, Dawania, brania, tęsknoty, zazdrości. To On nas stworzył ludźmi - aniołami, Dla cnoty i grzechu,  dla bólu, rozkoszy. I On, nie w porę, przyjdzie nas osądzić.   Dla rozgrzeszenia i dla ukochania Bierzmy z miłością, bo oddamy z duszą, Gdy przyjdzie pora, wtedy Jego wola Na miłosierdzie lub na sprawiedliwość. Z miłości jesteś i do niej powrócisz   Nie wstydźmy się swych błędów,  (w piosence to Ref. x3) Dziękujmy za porażki, Chciejmy kochać jak człowiek, A śnijmy jak anioły. Kajdany nośmy z dumą, Dla wyzwolenia łaski.   Z  obu Jej imionami, Eros – Agape, Pozostańmy wierni losowi człowieka. Żadnego z nich nie wolno się wyrzekać.     [Wybaczcie mój sentyment do gitary elektrycznej i niekanoniczną aranżację dla poezji. Grałem i czasem gram „na wiośle”, ale na co dzień tylko akustycznie. Nagranie z AI, koprodukcja moja. W piosence zmieniłem kilka sylab, bo tak lepiej zabrzmiały]  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...