Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wsiąkam w miniony czas
te same sny. zegarmistrz światła
już nie dzisiaj. wchodzę w siebie
do góry nogami. czekam.
może obudzisz inną

codziennie układasz chłodne stopy
nieokreślone na wszelki wypadek
wybiorę się w podróż. twoich dłoni
daleko od okna

Opublikowano

ciekawe, tylko tak trudno mi zrozumieć druga część
mogę się domyślać (nie brakuje gdzieś kropki?)
pozdr

:)dz.

Opublikowano

bez tej kropki Kamilko o której myślisz jest widoczna dwuznaczność, wiem o co Ci chodzi :) ale jest jak być powinno :-)

dziękuję za przeczytanie i komentarz i czekam na Twoje wiersze, bo tutaj , na tym portalu, dla mnie piszesz najpiękniej :-)

:* :* :*

Opublikowano

treść wiersza mnie przekonuje, jednak wydaje mi się, że interpunkcja
jest niekonsekwentnie użyta.

wsiąkam w miniony czas.
te same sny, już nie dzisiaj.
wchodzę w siebie do góry nogami.
czekam, może obudzisz inną.

codziennie układasz chłodne stopy,
nieokreślone na wszelki wypadek.
wybiorę się w podróż twoich dłoni,
daleko od okna.


wywaliłam zegarmistrza światła, bo mi nie pasował.
trochę wersyfikację i interpunkcję zmieniłam - nie wiem
czy dobrze, ale tak ją czuję

zdrówka Espena Sway :)

Opublikowano

tytuł to ważne zdanie dla mnie, zdanie pewnej osoby, Mojej Przyjaciółki, może i znajomy, nie wiem, może to ogólnie znane, ja to znam tylko i wyłącznie z jednego źródła

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo się stwarzają od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
    • @.KOBIETA.     dziękuję wszystkim

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      tak …spokój wewnętrzny bez czynników zewnętrznych ! Buziaczki
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...