jacek_sojan Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 po wielu bezowocnych dniach odkryłem moja dusza nie przypomina Sylwestra Stallone niestety moja dusza podobna jest do mojej córki lubi suknie koronki atłasy uwielbia lalki - tylko większe ze zdumieniem patrzy na śrubokręty z fancuskim kluczem nie umie się porozumieć w żadnym języku wiertarka ją przeraża konieczność użycia młotka sprowadza wielodniowy stres broń której używa w niczym nie przypomina wielolufowej armaty bardziej laser - promień wzroku woli kwiaty mówi im zresztą po imieniu leśne i łąkowe ma za swych przyjaciół Cykoria podróżnik Mniszek i Centuria obok plamistego Gołka no i Atropa belladonna osobliwa mroczna i dostojna moja dusza lubi milczące twarzystwo każdy wie co każdy myśli moja dusza najlepiej czuje się w towarzystwie sukien właściwie w każdą chętnie się ubierze dlatego z zazdrością patrzy na płatki kwiatów i kobiety ale one dziwnie wydymają wargi jakby chciały syknąć nie dość jesteś gładka pachnąca i oddana lustrom aby być doskonałą powierzyć trzeba siebie grzebieniom szmince kremom a moja dusza owszem krem lubi - ale zjadać a jeśli się już lepić to tylko do tego co gładkie i pachnące pragnie doskonałości naprawdę
EWA_SOCHA Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 mam nadzieję, że choć JEJ dusza radzi sobie z wiertarką, wbijaniem gwoździ, wymianą uszczelek w kranie... chłopy... ;)
Roman Bezet Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Ponieważ w 1/2 jestem kobietą (no, moja dusza ;), więc rozumiem ten wiersz z dwóch stron. Czyta się dobrze, jak czytadło, z uśmiechem do uchacha ;) Teraz będę rozmyślał nad głębokiemi sensami :D pzdr. b
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Hm. Właściwie nie ma chyba większej potrzeby zmieniać czegokolwiek. Czyta się zaiście bezstresowo, nawet jakieś kilka powplatanych tu i ówdzie rymów pan ma (ciekawe czy przypadkowo?;) Pan Roman wspomniał o "głębokich sensach". Nie wiem, czy troszku nie na siłę, ale i ja poszukam. Tzn. wydaje mi się, że wszystkie "sensy", zarówno te ciut głębsze i te mniej, mamy tu na dłoni... No ale popatrzmy... Pzdr:)
EWA_SOCHA Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 szanowni panowie nie szukajcie zbyt głęboko, bo nawet 1/2 w was nie zostanie z wielkanocnymi...
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Ano prawda, ja tu w poezji siedzę, a obiad na jutro jeszcze muszę ugotować :)
jacek_sojan Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. radzi sobie z wiertarką, bo jest dentystką, a do wymiany uszczelek wzywa fachowca; od czego jest hydraulik? rozumiem Twoje stanowisko, zrozum moje;z 5 braci ja jestem odmieniec, a taki też chce żyć; choćby wśród kwiatów; :)) J.S.
EWA_SOCHA Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 spokojnie, ja to rozumiem... mam takiego brata... z tym, że on z motylami fruwa... ja natomiast nauczylam się wymieniać uszczelki i bić się za niego;) stare dobre czasy:))))
jacek_sojan Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Twój uśmiech mnie w całości usatysfakcjonował; bo jest to reakcja pożądana; a sensy chyba są - podskórne, ale czy głębokie, nie mnie osądzać; więc może lepiej nie szukaj, bo się rozczarujesz; dziękuję za ocenę, uspokoiła mnie /poprzednie dwa teksty wycofałem, bo wolę pracować przy stole niż przy komputerze, jestem bardzo tu tradycyjny :)/; J.S.
jacek_sojan Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2006 Bartosz Wojciechowski.;jeśli wybrałeś obiad, to znaczy, że jesteś mądry, czyli zdrowy, normalny; nigdy nie wymieniaj obiadu na słowa, one tylko pobudzają głód; właściwie budzą wszystkie głody, o jakich człowiekowi się nawet nie śniło; dzięki za notę; J.S.
Fanaberka Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Jako feministka: 1. protestuję przeciw lansowanemu tu stereotypowi kobiety 2. popieram obalanie powszechnie obowiązującego stereotypu mężczyzny kurcze, ja chyba jak Bezet, w 1/2 :-)))) Pozdrawiam Cię, Jacku :-) Fanaberka
jacek_sojan Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Uśmiecham się w odpowiedzi na pozdrowienie :)))))))))) Fanaberko - mam pytanie, a właściwie 2 pytania: 1) co się kryje za słowem feministka :) ? 2) co jest w moim postrzeganiu kobiet stereotypowego? Kupujące tony kosmetyków rocznie, dbające o ciało /aby pachniało/, o wygląd /o fryzurę, malunki, makijaże/ - dążące do "doskonałego" wyglądu kobiety to stereotyp? Przecież to prawda! Bo w słowie stereotyp tkwi ukryty zarzut naciągania faktów, a te dotyczą niemal wszystkich, i ja wcale tego nie piętnuję, przeciwnie, wydaje mi się to naturalne. Ale że większość kobiet zatroskana jest o doskonałość ciała / są i tacy mężczyźni - ale w mniejszości/ a nie o doskonałość duszy - to prawda do potęgi. Są wyjątki, są kobiety, które potrafią podejmować decyzje i wziąć za nie odpowiedzialność; większość tych - które poznałem i spotkałem kombinują, jak uchylić się od podejmowania decyzji - i tym głównie różnią się od mężczyzn, bo ci mając w naturze podejmowanie ryzyka - podejmują je, aby się sprawdzić. Kobiety instynktownie unikają ryzyka, i w tym są jak najbardziej naturalne i kobiece. Zatem droga feministko /cokolwiek to znaczy/, w czym błądzę, jeśli błądzę? Mam żonę i wiem co wcześniej napisałem - choć to ona ma prawo jazdy, w lesie i górach już po 20 min traci orientację kierunku; a w mieście ma tyle dylematów, że wszystkie sprowadzają się w sumie do jednego, że trzeba podjąć decyzję; ale jak to zrobić, żeby potem nie bolało, zeby uniknąć ryzyka, bo za decyzją jej zdaniem musi być 101% pewnik, inaczej dramat...To ma większość kobiet, jak zdążyłem się zorientować po żonach przyjaciół - ty panie mój podejmij decyzję, ale broń Boże jak ją żle podejmiesz; to tu jest pies pogrzebany. :))) J.S.
Fanaberka Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Dziękuję za uśmiech :) Przy okazji przyznaję się, że sama trochę się śmieję z tego mojego feminizmu. :)))))) Feminizm to szerokie pojęcie. Z jednej strony jest zorganizowanym ruchem wtapiający się w New Age (obecnie domena Stefana ;). Ja siebie ustawiam na drugim biegunie: omijam organizacje, a moje działanie nie jest oparte na agresji. Przyjmuję do wiadomości wszelkie różnice biologiczne, fizjologiczne, czy psychiczne między płciami i wynikające z nich następstwa. Spójrz jednak na to zdjęcie: http://www.siec-otwocka.pl/~kalmus/fotki/rownouprawnienie.jpg Sfotografowałam dwie strony podręcznika do ekologii dla szkoły podstawowej. Porównaj strój dzieci: on w samych gatkach, ona w kiecy do ziemi.. Spójrz na postawę ciała: on dumnie napina wysportowane ciało, ona zerka nieśmiało znad bukiecika. To małe zdjęcie i teksty są nieczytelne, ale wierz mi, że wszystkie są w tym stylu: 1. On ma użyć cytryny, by się nie przeziębić, ona – by wygładzić skórę na łokciach i kolanach. 2. Jemu marchew zapewni wzrok sokoli, jej cera po marchewce będzie miała piękny wygląd. 3. Gdy zaboli go brzuch podczas pływania, powinien zażyć czekoladę i kakao, na jej bóle brzucha pomoże uspokajający napar z dziurawca. Itd., itp., itd. Kto z tej pary nadaje się na dyrektora? Kto lepiej zadba o dom? (pytania pierwsze lepsze, jakie mi przyszły do głowy) Taką wymowę mają wszystkie podręczniki. Na takich i my się wychowaliśmy. Wśród takich treści wychowywaliśmy się w domu i środowisku. Tak powstają stereotypy płci i nie dziwię się, że istnieją. I nie dziwię się, że znajdują obrońców, więc nie zamierzam z nimi walczyć. Ale lubię poznawać prawdę (co nie znaczy, że myślę, że ją poznam ;) i nazywać rzeczy po imieniu. A to, co Ci tu pokazałam nazywam seksizmem. Jedynie dotknęłam tematu. Nie walczę, ale mam wiele przemyśleń, czasem – tak jak tu i teraz – dzielę się jakąś ich drobną cząstką. I taka to ze mnie feministka. Ponawiam pozdrowienia :-) Fanaberka.
Roman Bezet Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 A ponoć są związki walczące o równouprawnienie mężczyzn! ;)) dyg b
Fanaberka Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A spójrz, Bezecie, co próbowałam powiedzieć: opisanemu wyżej procederowi wszyscy podlegamy, bez względu na płeć. Jeśli mężczyźni czują się dyskryminowani - mają prawo się zrzeszać i walczyć o swoje. ;)))
Stefan_Rewiński Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2006 Poczytam i przy......lę. Jest jakaś niekompatybilność w okresleniach, Jacku.
Eugen De Opublikowano 30 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2006 po wielu bezowocnych dniach----- dlaczego bezowocnych, skoro jest "odkrycie"! odkryłem moja dusza nie przypomina Sylwestra Stallone----- dusza cielesna?!?! niestety moja dusza podobna jest do mojej córki lubi suknie koronki atłasy----------dusza fetyszystka? uwielbia lalki - tylko większe ze zdumieniem patrzy na śrubokręty z fancuskim kluczem nie umie się porozumieć w żadnym języku wiertarka ją przeraża------------ dusza narzędziowa? konieczność użycia młotka sprowadza wielodniowy stres broń której używa w niczym nie przypomina wielolufowej armaty bardziej laser - promień wzroku------- dusza wizyjna! bliżej...... woli kwiaty mówi im zresztą po imieniu leśne i łąkowe ma za swych przyjaciół Cykoria podróżnik Mniszek i Centuria obok plamistego Gołka no i Atropa belladonna osobliwa mroczna i dostojna------- dusza zielarka? moja dusza lubi milczące twarzystwo każdy wie co każdy myśli moja dusza najlepiej czuje się w towarzystwie sukien właściwie w każdą chętnie się ubierze dlatego z zazdrością patrzy na płatki kwiatów i kobiety ale one dziwnie wydymają wargi jakby chciały syknąć nie dość jesteś gładka pachnąca i oddana lustrom------------------ dusza narcystyczna? aby być doskonałą powierzyć trzeba siebie grzebieniom szmince kremom a moja dusza owszem krem lubi - ale zjadać a jeśli się już lepić to tylko do tego co gładkie i pachnące pragnie doskonałości naprawdę-------------------------- dusza niezrealizowana?????? Pozdrawiam Panie Jacku!
jacek_sojan Opublikowano 1 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2006 Fanaberko.; obejrzałem i potwierdzam - więcej niż głupie, bo to jest nie tyle stereotypowe, co ciasne i schematyczne; na jednej i na drugiej stronie powinny się znaleźć obydwie postacie; /pytanie - jaki to niedorozwinięty inspektor - komisja inspektorów szkol- nictwa zatwierdza takie podręczniki?/; ale przecież jest dozwolony wybór przez nauczyciela, więc może szkoły się nie pogrążą w odmętach pseudowiedzy? czy ja to muszę napisać, że wiersz jest pisany z przymrużeniem oka? :))) J.S. pozdrawiam w duchu naturalnych, a tak pięknych różnic między ludźmi!
jacek_sojan Opublikowano 1 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2006 Eugen De.; wszystkie interpretacje dozwolone, a nawet wiarygodne, bo nikt nie wie - ile tak naprawdę dusz posiadamy, jak też - czy ma ona jedną czy więcej postaci; :) J.S.
jacek_sojan Opublikowano 1 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Maja 2006 Stefan Rewiński.; jesteśmy niedostosowani i niedopasowani do bardzo wielu rzeczy - sytuacji, a nawet do samych siebie; i za to chcesz przy...lić? Ty jak Batory - od razu wojna pożoga i śmierć; nie lepiej napić się węgrzyna? J.S.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się